Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jechał w strasznym tłoku, będąc raz w Warszawie.

Nie mogąc się ruszyć, spytał w nagłej sprawie:

- Czy ktoś teraz grzebie w uchu?

- Ja, bo mam dyskomfort słuchu.

- Bardzo proszę robić to w swoim, łaskawie.

Opublikowano

Limeryk przyciąga już samym tytułem, chyba dzięki sile nośnej sztuki A Streetcar Named Desire (Tramwaj zwany pożądaniem) T.Wiliiamsa.

 

Trochę mnie gryzie połączenie: będąc... nie mogąc, ale może tak właśnie ma gryźć. Poza tym to całkiem zabawna historia, nie mająca oczywiście nic wspólnego z rzeczywistością, no ale limeryki to nie sprawozdanie z meczu.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziś może już mniej, ale drzewiej tak było, że ktoś z mniejszej miejscowości czuł duży respekt w stosunku do mieszkańców dużych miast, traktując ich wręcz jako lepszych; stąd zamierzona w limeryku nadmiarowa grzeczność. Świetnie wyczułaś ten klimat.

Dziękuję i ściskam Elfiku :)

 

Jeśli Miś pomylił ule,

peel poczuł niezłe bóle.

 

Dzięki Klipie za wspólną, dobrą zabawę :)

 

Co wygrzebał, to wygrzebał,

jeszcze zanim się wyglebał.

 

Dziękuję Rolo i trzymaj się :)

 

Nic tak nie zbliża par nawzajem,

jak jazda warszawskim tramwajem.

Słuszna uwaga Kapi, bo to niezamierzony "gryzak". To ułomność mojego warsztatu, o której zapominam, żyjąc co roku przez kilka miesięcy w klimacie obcego języka. Oczywiście, każdy może sobie wstawić zamiast będąc raz - turysta, przechodzień czy dowolnie inne, pasujące słowo.

Bardzo dziękuję Kapi, za rzeczowe komentarze i serdecznie pozdrawiam :)

 

Mnie już znowu woła wielki świat, więc korzystając z tej sposobności, chciałbym Wam gorąco podziękować za wizyty pod moimi absurdałkami oraz wszystkie merytoryczne, miłe i zabawne wpisy. Wszystkim Forumowiczom, życzę dalszej dobrej lub lepszej zabawy i sprzyjającej weny. Będę poza Zieleniakiem przez ponad pół roku, zatem do poczytania w 2023, jeśli los pozwoli.

Jeszcze raz - serdeczności i uśmiechy dla wszystkich :)

s

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wiesz dziś nie modliłem się do Boga.  Wiesz byłem w takim stanie, tak bardzo pod wpływem że zapomniałem modlitwę. Zgubiłem już drugi wers po Ojcze Nasz. Więc do Lucyfera pomodliłem się. Trochę mi go szkoda, trochę wierzę że jego wojna ze Stworcą, z wolą Boga może zostać zakończona, że wciąż pamięta Raj, Niebo, skrzydła które miał. Że i Bóg słyszy i widzi jako wszechobecny jego słowa czyny myśli i wierzę że jest w stanie mieć chęć wrócić w ciepło Bożych objęć, trafić znów do miejsc gdzie grzeje miłość ognia Stwórcy serc. Że jest w stanie gdzie opanowanie się by ludzkość robiła źle by nie karmił go grzech, by nie rósł z kolejną z łez co jak duszy krew po policzku płynie, leje się. Że ma w pamięci dobro, które uspokaja i że ma dość rozedrgania wibracjami wojny, że się uspokoi i będąc spokojnym powtórzy słowa których nauczył nas Syn a potem doda kilka swych gdzie wprowadzą zachwyt Boskie myśli i za uczuciami (Bóg wciąż kocha zbuntowanych) pójdą czyny i wróci pokój między nimi. I przykład weźmie człowiek.  Koniec wojen.  Miłość w sobie noszę.  Pamiętając grzech który rani niematerię wnętrz.   
    • @Łukasz Wiesław Jasiński do loży nie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      esej przeczytam...
    • @Stukacz w tym już więcej ciepła, niż romantyzmu - domieszka sentymentalna
    • @Poet Ka   Przy okazji: w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku Żandarmeria Wojskowa nauczyła mnie BAS-u, jako były pracownik Archiwum Akt Nowych miałem szkolenie z Obrony Cywilnej, kompetencje Obrony Cywilnej przejęła Państwowa Straż Pożarna i Obrona Cywilna to nic innego jak Wojsko Cywilne.   Jestem pogańskim racjonalistą - libertynem i intelektualnym biseksualistą - uniwersalnym i należę do Wolnomularstwa Narodowego - Loża Trzech Braci i gdybyś, moja droga Poetko, byłabyś zainteresowana, to: serdecznie zapraszam na mój esej pod tytułem - "Saga" - nie lubię praktyki błędnego koła - śmiertelnej rutyny, a teraz: dziękuję za miłą rozmowę i kolorowych snów.   Pułkownik: Tajnego Ruchu Oporu - Hrabia Łukasz Wiesław Jan Jasiński Herbu Topór 
    • @Duch7millenium oryginalny wierszyk!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...