Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 Ta część dla mnie najlepsza.

"To miasto nie było hojne dla mnie

Nie spełniło marzeń, choć czy były obietnice? 

Raczej ja śniłam 

Czekam na autobus

Ostatni"

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Kredensie... fajne to jest, że.. "ostatni autobus".. jest treść, taka Twoja, kobieca.!

Pobawiłam się troszkę, jn. co Ty na to.?  Dodam, że nic nie musisz. Zdrówka życzę.

 

To miasto nie było hojne 

Nie spełniło marzeń

czy były obietnice ? 

 

Raczej ja śniłam 

Czekam na autobus

 

Ostatni

 

Wkładam do torby wspomnienia

chwile

 

Pożegnania są bolesne i

zawsze inne od wyobrażeń 

Jednak jest w nich coś uniwersalnego

 

Jutro już tu nie powraca

Opublikowano

miasto nigdy nie jest hojne

i żadnych marzeń nam nie spełnia

słyszymy to co chcemy słyszeć

potem ucieka spod nóg ziemia

 

torba od wspomnień zda się pełna

autobus już z daleka widać

ma być ostatnim - jakaś ściema

a o przyszłości można gdybać

 

co Ci przyniesie tego nie wiesz

choć wiele już widziały oczy

nieobliczalna ale przecież 

potrafi jeszcze nas zaskoczyć

 

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ezra gza jada, jada jazgarze
    • @Migrena   Ten utwór to niezwykle poruszające połączenie surowej terminologii medycznej z kruchą intymnością. Odchodzisz od tradycyjnych, „gorących” metafor miłości na rzecz obrazu miłości jako interwencji ratunkowej, która przywraca człowieka do życia z egzystencjalnego wychłodzenia.   Rzeczywistość jest wroga, zimna i odarta z emocji. Samotność jest tu fizycznym zimnem, które sprawia, że dusza „przecieka przez palce”. Dzień jako "przemoczony mundur" - codzienność jest ciężarem, walką, z której wraca się przemokniętym i wyczerpanym.   Miłość to coś, co pozwala mechanizmom życiowym znowu działać. "Termofor dla duszy" - podmiot mówi - „nie chciałem być niczym więcej” – to rezygnacja z "siebie" na rzecz czystej użyteczności dla drugiego człowieka. Słowa kochanej osoby nie mają „brzmieć ładnie”. Mają ratować życie, przywracać krążenie, być jak defibrylator dla „ciszy, która dostała rozrusznik”. Wiersz dotyka współczesnego aspektu - relacji budowanej na odległość - „obecność – nawet przesyłana światłem ekranu – przywraca krążenie - prawdziwa bliskość nie potrzebuje fizycznego dotyku, by zacząć leczyć. W wierszu miłość jest odruchem bezwarunkowym - czymś tak naturalnym i koniecznym jak oddech czy bicie serca, dlatego podmiot liryczny boi się „nazw”, bo one „obniżają temperaturę”. Definiowanie uczuć często je spłyca lub szufladkuje. Zakończenie wiersza to triumf życia nad marznięciem. „Karta wypisu ze świata mrozu” oznacza, że proces leczenia dobiegł końca. Spotkanie z drugą osobą nie jest już „interwencją” w stanie ostrym, ale powrotem do normalności. „Tętno miarowe” - to najpiękniejsza deklaracja miłosna w tym klinicznym świecie - oznacza spokój, bezpieczeństwo i pewność, że organizm (i dusza) znowu chce żyć.   Bardzo piękny tekst o pięknej miłości.         
    • big mountain creek to już równina nic się tam nie dzieje i nic nie zaczyna co to spokój się uczy wielka dziedzina Allah też już zęby połamał
    • Jak ta Zoja jajo zatkaj
    • "  Czy to słowik tak śpiewa —                 swej wybrance?      Nie wiem — płatek kwiatu jest —                w mojej filizance..."   Nasz świat, to ten, który kochamy. Dlatego może być w nim tyle piękna, ile go pragniemy w serce schować.  Piękne, delikatne, bardzo kobiece strofy. Za to  wielbię kobiecość, a to podobno niemodne, nic nie poradzę.Pzdr
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...