patrycha Opublikowano 31 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2005 chybocze się życie (urwana chwila...) dotyk chropowatej fasady wzdrygnięcie spacer po dziurawej kładce (egzystencja próżni czy może próżnia egzystencji) śmierć pływa we wszechogarniającej mgle czai się w zakamarkach bez obaw odżyjesz szeleszczącym płatkiem bratka zatroskanym skrzydłem ptaka będziesz moją łza i uśmiechem tylko proszę nie jedz zatrutego jabłka znikasz iniemanicość
patrycha Opublikowano 31 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2005 Mój najdroższy brateczku! Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z radości, jaką wtłoczyłaś do moich żył :) Tymbardziej się cieszę, że mogłam sprawić, że u Ciebie podskoczyła temperaturka :) Wysyłam potężną garść usmiechów zamglonych za warstwą bratków
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 1 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2005 witaj Krakowska Dziewczyno, ten wiersz jest chyba Twoim najlepszym jaki widziałem, cieszę się, że w warsztacie go odchudziłaś i uelastyczniłaś, o wiele lepiej się czyta i rozumie. pozdr. :)
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 1 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2005 Podoba mi się, ma klimat... tylko proszę nie jedz zatrutego jabłka - plus... pozdrawiam Nieśmiertelności i miłości życzy - Nieśmiertelny
patrycha Opublikowano 1 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2005 Jay - Suwalski mężczyzno! :) Serdecznie dziękuję, pochwałę przyjmuję i obiecuje pracować dalej :) Bardzo Ci dziękuję za pomocne rady w warsztacie :) Arkadiusz - cieszę się, że udzielił Ci się klimat. Starałam się żeby zbudować atmosferkę. W tak smutnym dniu mimo wszystko przesyłam malutką garstkę usmiechu :(
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się