Nie wiem, której nocy
zaczął uderzać deszcz
o moje sumienie
próbowałem rozproszyć złe chmury
jednak one gromadziły się
na pustyni
oczu
prowadziłem dni i noce
za rękę
kiedy jeszcze było dobrze
teraz rozsuwam
mroczne chwile
i pragnę poświęcić
sobie więcej czasu.