Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


Chciałem dzisiaj coś napisać, do drzwi dzwoni listonoszka,
biały list od panny Weny... polecony - uśmiech trefny.
Młoda, piękna - nie patrz w oczy, jak dostałeś weź rozetnij,
ciągnę nożem po obrzeżach, pręży kibić... ależ boska!
 

Może pani mi przeczyta, zapomniałem okularów,

proszę do mnie, mała chwilka - kto bumagi mi rozniesie?
Poczta moja droga damo przy ostatnim jest adresie,
teraz pismem od bogini, recytacją mnie oczaruj.

Ona pisze, choć się wstydzi, że poeta z ciebie żaden,
chce dać radę w cztery oczy, wyznacz porę na spotkanie.
Zjedzie tutaj w trzy miesiące, widzi przecież że odstajesz,
szykuj warsztat, słodkie łoże, bo z niej mówią słodki kwiatek.

Mnie przysłała dla sprawdzenia, czy to nie jest strata czasu,

więc zapraszam do łazienki, chcę byś umył z grzechów plecy.

Jak też chciała, tak zrobiłem - epistoła nie od rzeczy,

zachciej wysłać zaproszenie, wierszem trochę je podrasuj.
 

Budzik zagrał na pokutę do roboty trzeba gonić,
a przy wannie leżą stringi... szminka, grzebień, ejakulat.
Pod poduszką jeszcze ciepły, seksu pełen jej peniuar,
w pamięć mi strzeliłaś - Weno... jakże czuje się trafiony!



"Wena jest jak kot. Chodzi własnymi drogami, ale wraca. Zawsze." - Panna Manfort.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Na plaży było pusto i głucho  jak oko wykol. Fale oceanu płonęły, pomarańczowym ogniem  schowanej do połowy tarczy słońca. Mógłbym skoczyć w ten magiel żywiołów i odejść wreszcie  bez cienia winy, kary czy wspomnień. Zatopić wreszcie swój wrak w potędze posejdonowego królestwa. W oku cyklonu z którego nie wyjdę choć na krok.     Moje ślady są tak niewidoczne. Odciskają się ledwie  w zimnym i mokrym piasku. Nie to co blizny zadane przez ludzi i siebie. Skrwawione przeguby i ramiona. Rozbite, umysł i serce. Po kontakcie z naturą człowieka. Idę spokojnie ku spienionym falom. Mijam skruszałe  i zalane powodzią słonych łez, zamki na piasku. Kiedyś byłem ich budowniczym,  potem nadzorcą aż wreszcie obrońcą. Straciłem je wszystkie. Jeden po drugim. Teraz są tylko ruiną a zarazem żywym pomnikiem mojej klęski.     Marzyłem tylko o separacji od świata. A świat odpłacił mi wojną. Wygrał. Zamęczył jednostkę setką problemów, tysiącem spraw  i milionem bez ideowych rozmów. Zniszczyli mnie  i nawet nie usłyszałem słowa przepraszam. Bo jak można tak żyć? W mroku, nędzy, upadku. Depresji wszelkich inicjatyw. Pogrzebie witalności i pochwale marnej śmierci. Zostałem przez nią powołany. Nie do życia w zakłamanym stadzie.     Lubię plaże. Są jak ja. Dzikie i odseparowane. Samotne i ciche. Zalane, przypływem rozpaczy. Odkryte, odpływem racjonalności. Błąkam się jak okręt  pozbawiony zbawczego światła latarni.     Wchodzę czasami na klif, górujący nad zatoką Nocny wiatr,  popycha mnie  ciepłym objęciem ramienia ku przepaści. Na plaży iskrzą ogniki dusz. Życiowych rozbitków. Skacz i poczuj wolność. Jak my. Jak nam podobni.     Obiecuje im, że jutro skoczę  lecz dziś chcę wrócić do domu. Pić i pisać. Zmazać swój strach i ból. Otrzeć łzy bezwartościowym wierszem. Odwracam się i biegnę. Mgła powstała nad zatoką, unosi mnie w swych gęstych kłębach. Eskortując bezpiecznie  do samych drzwi.    
    • @KOBIETA   Piękna liryka!   Anomalia nigdy nie stanie się przełomem, jeśli druga strona pozostaje niezmienna. Można zmieniać dni na noce i noce na dni, ale jeśli ktoś nie chce połączyć dłoni - splot pozostanie tylko marzeniem. 
    • @MIROSŁAW C.   Od Golgoty przez obmywanie stóp po "policz do trzech" - jak droga przez mękę do zmartwychwstania. Piękna nadzieja ukryta w tym "nastąpi".
    • @wierszyki Rzeczywiście, chyba nawet na dworcu kolejowym, bo słychać jakiś stukot w wierszu... Fajnie napisałaś, dzięki, podoba mi się. Twoja szkalnka jest świetna.
    • @Marek.zak1   Bardzo dziękuję za te słowa. "Jutro ważniejsze niż wczoraj" - racjonalne. Chociaż dla historyka  to ... 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      . Pewnie każdy ma swoją szufladę a ona ma  swój czas.   Pozdrawiam serdecznie. @Waldemar_Talar_Talar   Bardzo dziękuję!     Miło to czytać :) Serdecznie pozdrawiam. :)   @lena2_   Bardzo dziękuję!    Masz w sobie tę rzadką mądrość, której nie da się nauczyć z książek - trzeba ją po prostu poczuć. Czuję ją w każdym Twoim słowie.    Serdecznie pozdrawiam.  @sisy89 @Lenore Grey @iwonaroma @Simon Tracy @Wiechu J. K. @Leszczym @wiedźma   Serdecznie dziękuję!  Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...