Malkal Opublikowano 30 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2005 Gdy Muza ma przejrzysta pociągnie za sznur, I odezwie się słowem - echem, pośród gór, Rozgrzaną czerwienią zabarwi myśli tchnienie, Przyjdzie ta siła i zemknie - oka mgnienie. I znowu przygasnę. Wosk już rozlany, Zalepia złamanych piór moich kajdany. Lecz kiedy znowu poczuję ten głód, Wyciągnę natchnienie spomiędzy jej...
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 30 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2005 wiesz co, mimo iż rymów zbytnio nie lubię byłem na początku skłonny odpowiedzieć tak na wiersz. Po przeczytaniu końcówki doznałem prawie załamania. pozdr.
Malkal Opublikowano 30 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A dlaczegóż to? :>
Faramir Opublikowano 30 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2005 No przecież to zabawne jest! Nie wiem dlaczego, ale lubię czasem tak spłycić poezję i pośmiać się z samego siebie. Taki utwór, zupełnie niepoważny, rubaszny, to dobra moim zdaniem okazja żeby spojrzeć na siebie z dystansem. Utwór jest ogólnie raczej mocno mocno przeciętny, jednak końcówka dodaje mu ironicznego charakteru, który sprawia, że spoglądam na wiersz jak na pamflet różnych wierszydeł, które starają się być wielką, wyszukaną poezją. Może trochę nadinterpretuję, ale spróbujmy spojrzeć też na to z innej strony. Pozdrawiam, Jędrzej.
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 30 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A dlaczegóż to? :> może i to zabawne, ale tylko patrząc z tej innej strony
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się