Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zgarbione gałęzie przygniata wiatrzysko-kil.
przeciąga się, jęczy i szarpie konarów splot.
świt trafia sad w burtę jak kulą w dziurawy płot
już jabłka przez szparę spadają w najszerszą z chwil,

bo lecą: kosztela-sikorka i ligol-gil.
pęd drżący zamiera: wracają? a skąd! trzpiot lot,
dukając przez śnieg, zapisuje jaroszek-kot.
wiatr dopadł pni żeber i węszy. rząd pni jak grill.

czy czerwień rozżarzy w zieloność? rozdmucha w dzień,
by sad żywopłotem zadymił podniebny ruch
lub kotu w sieć prychnie ki-bies o!grodnika wilk.

czy ciepło wyplecie kosz kwiatów, nam ścieżek cień.
rozpuści puch w trawie, a może wytrawi puch.
uwinie się szybko, czy będzie tak milkł, milkł, milkł.


Proszę o opinię. To mój pierwszy abba abba cde cde :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Miło mi, że zajrzałaś.
Co do wiersza, to istotnie, spodziewałem się jakiejś merytorczynej krytyki.
Pierwszy raz sięgnąłem po taką formę i zagęstwiłem niemiłosiernie.
Pewnie dałoby sie z tego wyłuskać parę porządnych haiku. ale w tym tekscie
żadne nie jest wpisane wprost. Metafora goni metaforę, sam się już zaplątałem.

Dzięki
pozdrawiam
jul
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Julio,
dziękuję za wizytę.

1. do róży zajrzałem, coś napisałem.
2. wiersz jest na siłę rymowany - dla mnie rymy na siłę,
to rymy dla samego rymu.
Tutaj w pozycjach rymowanych (najistotniejszych, dla całego
rymowanego wiersza) są wyrazy znaczące lub chociaż spójne
z treścią wiersza.
Epidemia awersji do rymu?

3. przegadany - być może - w kilku miejscach sam sie zastanawiam.
Bardzo proszę o wycięcie tego, co jest według Ciebie zbędne.
Nie oszczędzaj, piłuj - w końcu jesteśmy w warsztacie ;)

pozdrawiam
jul

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...