Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ich piersi osłoniętę przez burzę dotyku..
Szpon życia targa ich ciało..
Bezwiednie poruszane
Proszące o więcej

Kreator słownego orgazmu
-Naga prawda
Głoszona całe życie
Przez głupców
-Ciągle spragnionych rozkoszy
Lśniące ciała, opalone
Wypinają się do klientów..
Androidy stworzone
Po to by bawić..
Na ulicach
na mostach..
W piwnicach
W hotelach...
Rozpusta ogarnia miasto...

Opublikowano

..hmm... u mnie wzbudzil...ech..nawet nie wiesz jak wielka..:)
..hehs...to zle powiedziane...bo WIESZ!..:)...
..hmm... skomentuje...jak zwykle po swojemu ...nie czyniac ani pochwal ...ani nie krytykujac....:)...
..tego nie potrafie... ot co :)..!!...

...czasami chcialabym poczuc taka burze ...hmm.. wcale nie czasami:)..teraz bym chciala!..i wiadomo o czyj dotyk sie prosze...:)...
...szpon zycia- ..nawet gdyby mial okazac sie szponem smierci ....to ..ja chce by wbil sie...mocno ...do konca...
...spragniona rozkoszy...
..spragniona podziwiania opalonej skory ...
..lsniaca pragnieniem...

..obojetnie gdzie...chce Go ...pragne....
....nawet gdyby zapach mej rozpusty ...mial zabic....
..to chce...
..i gdyby ktos chcial mnie nazwac teraz modliszka...albo prostytutka...
...to ..ech... robcie co chcecie...!..
..ja wiem swoje...:)

.."nieudacznica"..!...coraz bardziej Cie lubie...hmm...
..czy to jest jakies zboczenie..??...
...a co mi tam..:)..!..
..moge byc zboczona i juz..:)

Opublikowano

..."Jaka powinna byc kobieta dla swojego faceta...?... w lozku oczywiscie... tzn moze byc gdziekolwiek indziej... pod prysznicem, w barze, gdzies na lonie natury... jakie sa granice...?... czy sa jakiekolwiek granice... ?...myslicie ze na co powinna sobie pozwolic kochajac sie z nim?... jakie sa wasze mysli...???...
... ja ostatnio stwierdzilam ze kobieta dla swojego faceta powinna byc jak osobista kurwa...!!!... gdzie tu romantyzm... ?..nie ma... no i co z tego... ?...
...dobry seks powinien przyniesc zadowolenie i kobiecie i mezczyznie... a granice pomiedzy dwoma kochajacymi sie szalonymi istotami?.. brak...!.. wszystko dozwolone...
... tzn do czasu az cos nie staje sie zbyt krepujace czy nieprzyjemne dla jednej ze stron....
... pragne byc.." osobista kurwa "..dla mojego mezczyzny...
.. pragne byc najlepsza...
.. pragne jego szczescia...
.. i w zamian oczekuje tego samego...
...!..zawsze staram sie dostac to czego pragne... !..."..

... pozwolenie otrzymalam..:)...
..dziekuje...
..ech...chyba sie wyladowalam ...:)...
..pozdrawiam ...

Opublikowano

...hehs... i jeszcze to..:P:P:P..!!!...
.. procz poboznych i domatorek ....odpowiada mi kazda grupa...:)...

Jakie są rodzaje kobiet :
1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
4. Złote rybki - rypią się jak złoto.
5. Słomiane - rżną się jak sieczka.
6. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.
7. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
8. Partyjne - przyjmują wszystkich członków.
9. Domatorki - byle komu, aby w domu....

Opublikowano


a CO TUTAJ SIE DZIEJE?

Nie wiem jak wy, ale ja tu przyszlam skomentowac wiersz..Jak dla mnie wiersz jest malo poruszajacy..Autorka urzywa ostrych slow, ale one nic nie znacza..Maja chyba tylko przyciagnac czytelnika..Na mnie to nie dziala, ale poczytam inne Twoje wiersze i zobacze..Moze podzialaja..Jak narazie widze ze im drastyczniejszy tytul tym gorszy wiersz, a na forum dyskutuje sie o tym jak byc "kurwa dla swojego mezczyzny" zamiast komentowac poezje..Cos sie z tym forum niedobrego dzieje
Pozdrawiam serdecznie i tylko prosze nie brac sobie tej krytyki za bardzo do serca.To tylko moje zdanie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • –– Popatrz! Facet jedzie na jawie? –– To dobrze, że nie we śnie. –– Za chwilę walnie w drzewo. Jak babcię kocham. –– Przecież twoja babcia nie żyje. –– Niby od kiedy? –– Chyba od swojej śmierci. Na pewno pamiętasz ten zbieg okoliczności. –– Taa… ale w drzewo walnie. Jestem świadkiem. –– Co ty gadasz? Pruje tyłem. Daję dupy, że nie trafi. –– No to jest nas jeden. Zabił ciebie.    –– A tyś kto? –– Drzewo. –– Łatwo stwierdzić. Korzeń ci wychodzi. –– Tylko bez takich, drogi panie. Jam smukła topola. –– Ooo… to czołem trzaskam o dechę przeprosin. –– Kłopot mnie nęka srodze. Miałam się przyczynić do planowego samobójstwa, a dałam plamę. Wytną mnie za to w pień. –– Przecież przylazłaś. Tyś i tak wycięta. –– No nie. Jam płocha. Idę stanąć w to samo miejsce. Zielona. Z nadzieją.     –– A ty kto? Kolejne drzewo? –– Czy ja wyglądam na drzewo? –– Pomału widzę same drzewa. Gadaj coś za jeden? –– Zdejmij ten złom ze mnie. Paznokieć mi zszedł. Muszę poszukać. On jest mój. Jeszcze ktoś podniesie i mi ukradnie. Jakbym takiego dorwał, to normalnie. –– Normalnie? –– Chciałem popełnić samobójstwo… ale trumna świadkiem… w całości. Żeby mi czegokolwiek nie brakowało. Nawet... –– Paznokcia? –– Skąd wiesz? –– Od paznokcia. –– Muszę go odnaleźć, nieboraka. Gdzieś się tutaj błąka i zapewne tęskni za swoim panem. –– Zabiłeś mi kolegę. –– Sorry. Przeproś go ode mnie. –– Każdy kawałek z osobna, czy hurtem? –– Z osobna. Większy szacun okażesz. Tak postępują kulturalni ludzie. –– Mogłeś nic nie brać, skoro chciałeś się wykosić z tej łąki. –– Jakiej łąki? Co ty pierdzielisz     –– Mnie też trochę pogięło. –– Co? –– Złom. –– Może też chciał popełnić? Nie uciekał przecież. –– Złom? –– Twoi koledzy… tzn: kolega. –– Nie mogłeś wybrać alejki z drzewami. Na pewno byś trafił… a nie w niego. A tak w ogóle, to po cholerę siedziałeś dupą do przodu. –– Do przodu czego? –– Jazdy. –– A co... miałem patrzeć jak się drzewo zbliża. Jeszcze bym się spłoszył. –– Czego? –– Tego. I wybrał inne. A później znowu. Bardziej liściaste. Aż w końcu by doszło do nieszczęścia i bym przeżył. –– I tak przeżyłeś.     –– Przestańcie jazgać paskudy jedne! Poleżeć w ciszy nie można jak w grobie! –– A tyś kto? Ja nie pierdzielę. Same ścięte czubki. –– Twój kolega. –– Przecież każdy kawałek, to ty. –– A ten co tu robi? –– Mnie pytasz? –– To pytanie retoryczne. –– To nie muszę odpowiadać. –– Proszę. Rozkłada mnie ciekawość. –– To kierowca motocykla. Szuka paznokcia. –– Swojego nie oddam. Jeszcze by tego brakowało. Po co lump nie pilnował. Teraz ma za swoje. –– Nic nie płacił. Zgubił za darmo. –– Od kiedy zwłoki gadają? Zazdroszczę mu, tej komfortowej sytuacji w jakiej się znalazł. To ja miałem być nim. –– Jakie zwłoki? Manekina trzymałem. Wyrwałeś mi z rąk pędem powietrza. W tym czasie kiedy szedłem siusiu. Dobrze, że chociaż miałem czym. Dlatego zostało dwóch. A tyś nie widział mego odejścia, bo się w tym czasie odsuwałeś od toru jazdy. –– Od kiedy manekiny gadają? To ja chciałem odejść z padołu. –– Jazda stąd. Szukać paznokcia. Namieszałeś nam bezzwłocznie. –– Oj oj. Jam biedny. Za co kupię następną maszynę do zabicia. –– Tyś zdurniał całkowicie w cieniu głupoty. Maszyny chcesz pozabijać. Przecież miałeś siebie. Zapomniałeś. –– Nie zapomniałem. Tylko nie wiem czego.     –– Cicho! Słyszymy turkot? –– Słyszymy. –– Uciekamy? –– Nie uciekamy. Za późno. –– A może stańmy tyłem? –– Stańmy. –– To chyba wściekła TIRica. –– Znowu grasują w naszych stronach. –– Co to za hałas? –– No i dupa. Szatkuje ciała –– Nasze? –– Ałaj!! Jednak nasze. –– Cicho tam. –– Pragnę nadmienić, że właśnie nic nie mówię. –– Cholera! –– Co? –– Moje zewnętrzne oko widzi paznokieć. Tak się cieszę twoją szczęką. –– Zgubiłem but z cudzej nogi. –– Nie łaskocz jego żebrem mojej twarzy. –– Oddawaj moje ucho! Słyszę połowę was!   ***    –– Mamo. Jeść mi się chce. –– Wiem skarbie. Zaraz naskrobię do koszyczka. Zaniesiemy do domku i mamusia ugotuje obiadek. Niepotrzebnie marudziłaś. Mówiłam tobie, że wystarczy cierpliwie poczekać. –– To fajnie, że kupiliśmy TIRicę. A z nas nie zrobi mielonki? –– Nawet gdyby… to co. Najedzą się inni. Bądźmy ludźmi.
    • @Jacek_Suchowicz -:) nie jestem aktorką- w dzieciństwie chciałam- dziś nie pamiętam-:)Czasem się z moją Ciszą spotkamy jak Dama z Damą-:)Stateczne damy co Świat wciąż zwiedzać chcą-:)-:)Dzięki Jacku za odwiedziny i humor bz-:)
    • @Waldemar_Talar_Talar własnie czytam o poglądach na duszę, to trudne bo dochodzę do sprzeczności , są gwiazdy i jest DNA , byt i nadbyt jak się wydaje , nie bądźmy dla siebie okrutni , biologia to jednak coś wartościowego.
    • A ma Teo pył? Zły poeta ma
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...