Randawia Melancholia Opublikowano 25 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 Ciepło powietrza silnie kontrastuje z chłodem i obojętnością panującą w moim sercu. Tego już za wiele… Wszelkie bliskie osoby, jeżeli kiedykolwiek były, są już gdzieś daleko. Odeszli nie oglądając się za siebie, nie zamierzają wrócić. Płyną po spokojnych wodach lazurowego oceanu, podczas gdy ja staram się złapać oddech i wydostać ze wzburzonego, czarnego morza negatywnych emocji… Woda ma dziwny smak, niebo niecodzienny kolor, a topiąc się można dostrzec ludzi - nieprzytomnych ze zmęczenia. Chyba pływają już długo… Nasuwa się pytanie - co chciałam przekazać?
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 25 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 ja Ci na nie nie odpowiem, fajnie się zapowiadało, ale brak dalszego ciągu. pozdr.
k.s.rutkowski Opublikowano 26 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2005 dobre miniaturki mają to do siebie, że mimo s k o n d e n s o w a n e j postaci, powinny mieć w sobie to wszystko co pełnowymiarowe opowiadanie. wprowadzenie, rozwinięcie (choćby miało to być jedno zdanie) i zakończenie. hemingway nazwał takie utwory "miniaturowymi powieściami". twój utwór ma tylko dobre wprowadzenie do czegoś... nie ma rozwinięcia(przynajmniej ja go nie dostrzegam) a już na pewno nie ma puenty. niestety, jakby to powiedzial pewien telewizyjny okularnik , jestem na nie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się