Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie wierzyłem że to się jeszcze uda poskładać
odkąd napięcie rozładowało telefon i odwrotnie
a przepocony czajnik zafundował sobie wylew

trzeba w locie pojąć technikę precyzyjnych zagięć
gdzieś pomiędzy piątą frappe a toaletą zdążam
poświęcić kilka sekund na odbębnienie mantry

przed północą w jednej czwartej pozycji lotosu
rozluźniam dłonie zaciskaniem tlenu w pięściach
później szybki kurs gry w szachy z samym sobą

tuż przed świtem wplatam skupienie w pełny lotos
pionek już przeczuwa gambit oddechy kryją myśli
papierowe gołębie żurawie gotowe do odlotu — zbliża się

samozapłon albo chociaż czkawka

Opublikowano

geniusz piątkowy/ tytuł genialny/ a reszta genialnie z nim współgra/ w pierwszej chwili chciałam zasugerować cięcie i skrócenie/ale teraz uważam , że to jest niemożliwe/kolejny niebanalny przekaz/

pozdr*

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witam!
Tylko i wyłącznie samozapłon po lekturze - wiersz jest świetny i basta! Nakreśliłeś i wymalowałeś organoleptyczny wręcz klimat, który ławto prowokuję do zamyśleń ;-) Czajnik w 1 zwrotce - mistrzostwo!!! A co ja tu się będę rozpisywał - dorzucam do ulubonych!
POZDRAWIAM!
Opublikowano

Dziękuję wszystkim, którzy zechcieli podzielić się ze mną wrażeniami. Doceniam każdy z Waszych komentarzy. Zawsze zostawiacie znak, że doczytaliście do końca. To dla mnie ważne. Jeszcze raz dzięki. Życzę wszystkim pogodnych, spokojnych Świąt. Do następnego razu. // 51fu

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Skończyłeś swoją walkę?   czy dalej kopiesz   część ciebie jest dalej pod ziemią nie krzyczy czeka uwięziona w swoich wyobrażeniach   tym kim chciałeś być   patrzysz w lustro za długo   jesteś taki jaki widzisz odbicie nie kłamie   budzisz się nie przez słowa   słowa już były nic nie zmieniły   budzisz się przez czucie którego nie da się wyłączyć   więc   co czujesz teraz   jesteś lepszy? będziesz?   albo nie...     ---  
    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
    • Będę taką jaką chce mnie Świat się wykoleja w słownikach Pojedynczych przechodniów Zbiór pusty jest elementem Każdego zbioru ludzkiego też To ja dziś, ogłaszam się tym pustym Dobrze już, biorę to na siebie Jak zbyt słoneczne miejsce w autobusie bez firanek Mkniemy na południe Z tyłu Nocny Kowboj z kumplem Od którego idzie chłód Walczy skubani ze mną o pusty zbiór  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...