Michał Ziemiak Opublikowano 25 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 na wiklinowym stole wierna fajka – opary mahoniu i niemiecka maszyna do pisania baśniowe przyprawianie ogonków nagim literom oczy zawieszę między gałęziami płodnej jabłoni starczy okular – ptasie gniazda w żeliwnej wannie – muza świeża i rudowłosa celebrować będzie swe ciało strofa po strofie – rzucając spojrzenia w soczewce upalnej jesieni odetchnę pełnią południa i precz z posiwiałym rachunkiem altana obrośnięta bluszczem tu odczytasz mnie wspak nie braknie nam chleba i wina
Michał Ziemiak Opublikowano 25 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 Witam Wszystkich! Niniejsze pisadło inspirowane było filmowym tryptykiem Kondratiuka - postaci w wierszu nie na leży jednak utożsamiać z postaciami filmowymi - przynajmniej nie do końca ;-) Korzystając z okazji, składam wszystkim życzenia spokojnych, zdrowych, rodzinnych i ciepłych Świąt Wielkanocnych!!!>
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 25 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 bardzo nastrojowo, zaciekawiasz utworem. 'oczy zawieszę między gałęziami płodnej jabłoni starczy okular – ptasie gniazda' -najbardziej się podoba. całość na duży + oczywiście pozdro
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 25 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 'opary Machoniu'- jeżeli to oto chodzi to mahoń przez samo h się pisze :)
Michał Ziemiak Opublikowano 25 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 Dzięki Jay - kompletny wstyd z tym mahoniem - wszystko przez tą cholerną autokorektę w WORDZIE ;-) Cieszę się, że tak odebrałeś to pisadło - osobiście obawiałem się, czy nie zostanie przyjęty jako zbyt sentymentalny... POZDRAWIAM!
Jego Alter Ego Opublikowano 25 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 No kurcze,jest sentymentalny i dobrze! nstrój na szóstke,lubię takie wiersze:) pozdrawiam(jezujakciepło)słonecznie
Michał Ziemiak Opublikowano 25 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 Dziękuję Martyno za rozpatrzenie tego wierszydła pod właśnie sentymentalnym kątem - fajnie, że i z tej strony może być od przyjęcia ;-) POZDRAWIAM!
zielen oczu Opublikowano 25 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 no tak, jak zwykle czytając uciekłam w jakąś przyjemną krainę, muszę przyznac, ze było mi ak conajmniej przyjemnie, więc moja ocena jak najbardziej przychylna, a może nawet bardziej. podoba mi się bardzo: "w soczewce upalnej jesieni"- zresztą jesień to moja ulubiona pora roku:)(ale to chyba mało ważna sprawa). jedyne co bym zrobiła to ucięła "i" w pierwszej linijce 2 strofy, a może nie...sama nie wiem. bądź co bądź baaaaardzo mi się podoba, aż się baśniowo zrobiło (specyficzna to baśń) pozdrawiam bardzo mocno i świątecznie zielona i zakatarzona n.
Michał Ziemiak Opublikowano 25 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 Dzięki Natalio za słowa uznania - zastanowię się nad tym "i" w 2 zwrotce ;-) Właśnie tak baśń chciałbym przeżyć za kilkadziesiąt lat - a nawet już teraz... ;-) POZDRAWIAM z podtopionego Torunia, i życzę zdrówka w związku z tym katarem ;-) !!!
Ona_Kot Opublikowano 25 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 w żeliwnej wannie – muza świeża i rudowłosa celebrować będzie swe ciało strofa po strofie – rzucając spojrzenia - ten fragment reszta nie czaruje przypomina trochę jakąś wyliczankę nie wiem, dlaczego plus za muzę celebrującą strofy jak ciało pozdrawiam
Michał Ziemiak Opublikowano 25 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 Dziękuję za koment i lekturę - osobiście przyznam, że ta muza to również mój ulubiony fragment ;-) POZDRAWIAM!
zielen oczu Opublikowano 25 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 kto by nie chciał takiej baśni przeżyć :) słyszałam o Toruniu i bardzo się zmartwiłam, jeszcze mi Kopernika podtopi, nie mówiąc już o Tobie (albo raczej Panu, żeby nie wyszło, że się spoufalam.) katar lecze, a zielona, na szczęście pozostaje :) pozdrawiam susząco i odwadniająco natalia
Michał Ziemiak Opublikowano 25 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 Natalio - jakiemu Panu ;-) możesz się spoufalać do woli ;-) Kopernik stoi suchy - najgorsze już za nami - chyba... o mnie się nie martw: dzielnica, w której mieszkam (żeby było śmieszniej - o dźwięcznej nazwie MOKRE...) leży za wysoko jak na ambicje Wisły ;-) POZDRAWIAM!
zielen oczu Opublikowano 25 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 tak więc, za Twoja zgodą, "spoufałości" ciąg dalszy :) Bardzo się cieszę, że nie zmoczyło mi Kopernika, bo bym chyba sama pojechała go osuszać. Tak samo mi miło, że nie zalało tak dobrego wierszoklete :),jeszcze by wiersze porwało i co ja bym zrobiła :) pozdrawiam nadal baśniowo, po kolejnej lekturze Twojego wiesza :) n.
Michał Ziemiak Opublikowano 25 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 Oj, rozbestwiasz mnie po raz kolejny Natalio ;-)))
stanislawa zak Opublikowano 25 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 Michale, z życzeniami miłych nastrojowych świąt, podzięki za miła lekturę , bliską sercu,
51fu Opublikowano 25 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 Trudno mi było się ustosunkować. Bo chociaż wszystko poprawnie, ciekawie i z zamyśleniem — to jednak nie czuję tego słynnego 'czegoś więcej'. Wiesz, to jest tak: rozumiesz, a nie czujesz. Doceniasz, ale nie wysławiasz. Będę jeszcze Twój wiersz przerabiał, szukał nowych znaczeń, dekoderów etc. A może po prostu muszę się z nim zestarzeć ;) Tak więc jest nieźle (chyba nawet bardzo dobrze), ale mam ochotę na więcej i więcej. Eleganckie, świąteczne pozdrowienia. // 51
Michał Ziemiak Opublikowano 25 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A dziękuję bardzo - i za lekturę, i za pozytywny koment! Wesołych i mokrych życzę ;-) POZDRAWIAM!
Michał Ziemiak Opublikowano 25 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak najbardziej rozumiem - kwestia podejścia i gustu - to wszystko ;-) W każdym bądź razie, apropos starzenia się wg ów wiersza - może i będzie kontynuacja... Wiesz - przyśniła mi się po obejrzeniu "Słonecznego Zegara" taka "wizja" i siedzi mi w głowie ;-) POZDRAWIAM!
Michał Ziemiak Opublikowano 25 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Izo - po raz kolejny dziś czuję się rozbestwiony ;-) Fimy Kondratiuka od paru dobrych lat uspokajały mnie i prowokowały do różnych myślowych wygibasów - ten akurat był spontaniczny, tym samym bardzo się ciesże, że przypadł Ci do gustu ;-) POZDRAWIAM i również składam jak najlepsze życzenia świąteczne dla Ciebie i całej Twej rodzinki ;-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się