Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

rwący potok chwil mnie otacza
chwil spędzonych z tobą
w nurt godzin bezładnie wplątanych
boleśnie krótkich
bezlitośnie ulotnych
nieustępliwie słodkich
ręce wyciągam
myśli zbieram
zmysły koncentruję
żeby złapać choć jeden z tych momentów
i na zawsze zatrzymać go przy sobie
niemożliwe!
nim chwilę zdążę zauważyć
i rękę po nią wyciągnąć
ona w szaleńczym pędzie odbiegnie
o sto kilometrów ode mnie
znikając za horyzontem
bezdyskusyjnie i bezimiennie

Edytowane przez karolina123 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@karolina123 - dużo do zmian, bardzo dużo...

 

huragan momentów
i rwący potok chwil mnie otacza   -
czy nie lepiej:

 

huragan momentów

i rwący potok mnie otacza  - "momentów", "chwil" - zbyt blisko te same znaczenia.

 

o sto kilometrów sekund ode mnie - te "sekundy" są bardzo złe:

 

o sto kilometrów  ode mnie

 

Podałam przykłady najbardziej rażące, ogólnie wiersz przegadany. Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Posem   Interesujący kontrast między fizycznością obrazów (deszcz, chłód wchodzący do płuc) a abstrakcją emocji ("ciężar filozoficzny") . Podoba mi się metafora pogody jako stanu wewnętrznego - od suchej rozmowy, przez chłód w płucach, po nadzieję ukrytą w powrocie lata - jest tu  obraz zimna "rozgaszczającego się przyjemnie w płucach" – ten paradoks przyjemności i dyskomfortu naprawdę jest świetny! :) 
    • @Berenika97 Nie jest to piosenka ani wyłącznie wiersz. To miejsce, w którym słowo próbuje usłyszeć własny dźwięk. Pozdrawiam i dziękuję :)))    
    • @Trollformel   To bardzo trafna obserwacja. Wirtualny kontakt daje namiastkę bliskości, ale nasze zmysły potrzebują czegoś więcej - dotyku, głosu na żywo, obecności drugiej osoby. Też to czuję. Dziś, gdy czekałam  kilka minut na lekarza - pewna pani w wieku emerytarnym opowiedziała mi o swoich wnukach -  przyjechali do niej z Norwegii, w tym bliźniaczki, z których jedna jest autystyczna. Słuchałam z uwagą, bo przy okazji dowiedziałam się o systemie edukacyjnym w Norwegii na różnych poziomach. :))) Nie muszę dodawać, że czas okazał się bardziej relatywistyczny niż sądziłam i go nam zabrakło. :)  
    • @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!  Świetnie to przedstawiłeś!  Dziękuję za te mądre słowa - szczególnie za myśl o wrażliwości, która z jednej strony pomaga zrozumieć świat, z drugiej czyni bardziej podatnym na zranienie. Pozdrawiam serdecznie! @Poet Ka   Bardzo dziękuję!   To piękne ujęcie, może siła właśnie na tym polega -  na świadomości, nie na braku słabości. Pozdrawiam serdecznie! @Leszek Piotr Laskowski @Benjamin Artur   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. 
    • Uśmiechnięte myśli :)) to chyba te, które się człowiekowi wyrywają jakimś głośniejszym uśmiechem w miejscach ku temu nie wskazanym, jak np autobus. Oby takich było jak najwięcej.   Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...