Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Najniższy punkt na lontach twojej kobiecości
stanowi depresja nie martwego morza n.e.
Samo zrozumienie jej - droga! Mi, przejścia!
Promieniami oszkleni, w słońcu zaślepieni

 

Nie widząc pasów, zakazów, czy przykazów,
tylko stop! Człowieczeństwa jest sznurkami ;
martwe źrodło pustynne wynagrodziła nam
burza piaskowa szukając wody -
przez mgłę widzi ciebie! A co dopiero mnie

 

Szybką opada w końcu, ścieramy się jeszcze 
konotacją naszych tornad, tworząc wespół 
,, F " w sejsmiczność, nie wybuchła odległość
nową - przycisk tej detonacji trzymamy my!
Z tego, całego gorąca powstrzymujemy się

 

Obrazem świata; globusem kręcimy uczucia 
palcami wrzynając się głębiej, w grawitację

Opublikowano

@A-typowa-b Moim zdaniem, pechem jest istota niezaufania. Stosując jednocześnie zasadę ograniczonego,  gdzieś jednak tkwimy, obok zapierda....nia. Całość skłania mnie do refleksji; poznawać się mało, jest większym przyciąganiem

naszej znajomości, w ostateczności my wiemy, co nastąpi. 

Opublikowano

@A-typowa-b U mnie akurat, z tym kłopotu nie ma. Ponadto, dziękuję, że zdecydowałaś się słowo zostawić, pod treścią.

Reszta, jak piszesz. Nie korzystam z takich maści. Wolę pisać do kogoś, czy rozmawiać. Tak, dzisiejszy czas, jest na wyciągnięcie ręki;  jak sama, za pewne wiesz, jest dzisiejszym bogactwem!

Pozdrowienia dla ciebie

@słone paluszki

Dziękuję!

Pozdrowienia tobie przesyłam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MIROSŁAW C., Dziękuję! :)
    • @Lenore Grey   dziękuję za miły odbiór.   pozdrawiam:)
    • Ciemność zapada bardzo szybko. Nagle jestem gdzie indziej. Zdążyłem uciec, lub raczej to coś mi pozwoliło. Widzę znowu ten sam cień. Jego źródło zostawiłem na zamglonym horyzoncie. Skrawki mroku krążą między drzewami, by po chwili zniknąć   Co za ładny sad, rześkie powietrze, nasycone zapachem słodkich owoców, pomarańcz, śliwek i jabłek.    Nieopodal wirują dźwięcznie, tancerki na łąkowej scenie. Upleciona z porannej mgły, gdzie krople rosy, niczym kryształowe latarnie, migoczą cicho szeptane lśnienia.   Oświetlona poświatą w kształcie pięciolinii oraz dźwięcznych nut, sama w sobie jest dziełem sztuki.    Pszczoły w kolorowych sukienkach, nakładają łyżeczkami wyrzeźbionymi z wosku, odrobinki miodu do maleńkich kubeczków, wyżłobionych w mroźnych sopelkach.   Strumyk przezroczysty tak bardzo, że widać przez niego myśli ryb, unosi wilgotną ożywczą wstęgę ukośnie do zielonej falującej trawy. Srebrzysty wąż pląsa na wszystkie strony, opłukuje drzewa i mnie, z cuchnącego brudu.    Jestem wewnątrz, lecz mogę oddychać. Nawet lepiej niż powietrzem. Słyszę skowronka. Siedzi na fali wznoszącej. Dosięga śpiewem daleki brzeg. Klucz wiolinowy z armią nut, drąży tunel do błękitnego brzmienia muzyki. Kapią stamtąd, odrobinki słodkiego, do nieprzytomności piołunu.   Po drugiej stronie horyzontu widzę następny. Muszę sprawdzić, co jest za nim. Pod sklepieniem umysłu szybują niewiadome. Obijają niewidoczne ścianki, niczym fruwające ćmy. Żeby tylko nie przylgnęły wygodnie do światła, zgłębiając złudną istotę sensu    
    • @wiedźma   ja Ciebie też pozdrawiam i bardzo serdecznie dziękuję:)   wszystkiego dobrego:)    
    • @Poet Ka marzą się krągłości co owiną:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...