Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wszystko, co robię, dopisuję sobie do rachunku.

Lubię zmieniać nieba i sny.
Nie lubię, gdy ludzie zasłaniają mi horyzont.

 

Jesteś "lepszy"?
Musisz być kimś.
Chcesz mnie postraszyć?
Musisz być kimś.
Chcesz zrobić mnie na kompleks?
Musisz być kimś.
Chcesz pokazać, że tu jesteś?
Musisz być kimś.
Chcesz być?
MUSISZ być KIMŚ.

 

To dlatego tak mało ludzi wnosi cokolwiek do świata.
Część pomaga bezpańskim zwierzętom i dzieciom w Afryce, a całość - żyje sfrustrowana, bo tylko są.
Ale nie kimś.

Nadprodukcja nijakości.


Trzeba zmieniać nieba i dachy, gdy się widzi, że fundament aktualnej tymczasowości tworzą zajmowacze metrów kwadratowych - wyraziście-nijacy, nie-życzliwi i słodko-zgorzkniali.


"Podam ci łyżkę wody" - mówią.
"Postaraj utopić się sam."

 

Trzeba dążyć do zmiany, która da radość - w końcu, wreszcie - wyraziście obrysuje kontur sylwetki i powie: "a teraz możesz swobodnie być i się cieszyć"
MOŻESZ być kimś.


Tamten świat wynajmie kto inny.

Uciekaj, póki czas - goni, ale jeszcze nie dogania.
Stwórz sobie własny wszechświat z niebem - pod każdą klepką ...
I myśl!
... o tym, jak miło skrzypi podłoga. 
 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka może napiszesz kiedyś wiersz o sukience utkanej z żywiołów. Będzie dopełnieniem. Bardzo zastanawiający wiersz. Pozdrawiam
    • @Poet Ka   Bardzo dziękuję!  Nie było takiej ideologii, która byłaby pozbawiona interesowności. :)  Serdecznie pozdrawiam. 
    • @Benjamin Artur dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Migrena   Twój wiersz to fascynujące, niezwykle mroczne i niemal kliniczne studium intymności, przekraczania granic oraz ostatecznego rozpadu tożsamości w kontakcie z drugim człowiekiem.   Ciało, w swoim biologicznym wymiarze, zostaje zredukowane i porzucone, znika skóra i jakby jesteśmy w tytułowym wnętrzu. Bohaterowie utworu poruszają się w sobie jak w „ciasnym mechanizmie”, który stracił swój pierwotny sens. Drugi człowiek jest opisany językiem fizyki - jest ciśnieniem, strukturą , która się wciska - i testuje wytrzymałość materiału (psychiki, duszy, ego). Niezwykła metafora "twoje "tu" i moje "tu" nakładają się źle powstaje trzeci punkt zamiast nas"- przypomina toksyczny lub obezwładniający związek z błędem - "trzeci punkt".   Końcowa część wiersza to opis całkowitej dezintegracji - „zatrzask który trzymał całość puszcza”. Fraza - „nie ma czego zamknąć” - to obraz absolutnego wyczerpania i otwarcia, w którym paradoksalnie panuje spokój.   Wiersz przedstawia stan psychiczny i emocjonalny przy totalnym zatraceniu się w drugiej osobie. Świetne! :) 
    • @Berenika97 gdzie nie wiadomo o co chodzi ... te działania podszyte interesownoścą nawet dobroczynność na pokaz!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...