Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gdy ciemno w kościele

 

Krzyczą już tu nawet ciemne mewy
Ku otchłaniom tym ziemi i ku niebu
Bo człowiek wybrał ów szlak lewy
Nie oddaje dziś juz pokłonów chlebu

 

Ostatnia modlitwa i też u Boga cisza
Kanarki cwierkaja i budzą tu urojenia
Ze w życiu już demon zbyt namieszał
Ze aniol miłość tą boską przecenia

 

A kto winić będzie proste zwierzęta
Kto zapali gwiazdę jak tą pochodnię 
By dama natura napotkana i przejęta
Ratowała ludzkość mocno i godnie

 

Ostatnie śpiewy umilkły jak i ogniska
Nie skwierczy juz grzech sumienia
Bo je wyrwała gwardia szmat pobliska
Co świat święty w kurewstwo zamienia

 

Cisza miła to Bogu wielki odpoczynek
Ale brudasy ziemię biorą w paszcze
Odpalają znowu w auschwitzu kominek
Rzucają niewinność w mroku haszcze

 

Gownem zadławią się jak hitler trucizna
Jeśli tylko wieść dosięgnie złotego raju
I upadły świat przeklęty bólu wtem zazna
Wrócą do piekła a nie do ojczystego kraju

 

Już kruki czekają na padliny wyziewy
Na zwyrodnienie i pieczęć przeklecia 
By uzdrowic ziemię jak śpiew mewy
By zobaczyć powrót świętego dziecięcia

 

Cisza zabiła ostatniego żywota banitę 

Chrystus oczekuje raportów mas

Oczekuje na wieszcza starego kosmitę 

Gdy do melodii prawa gra już tylko czas

 

 

Autor: Dawid Rzeszutek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Poet KaDla mnie to wiersz o stracie " towarzysza" , nie wiem czy słusznie wnioskuję, że kogoś poznanego przypadkiem. Kogoś, kto był bystry i potrafił nazywać " rzeczy po imieniu". Potrafił dzielić się tą mądrością i był zawsze podporą w życiu - to " filozof czystego bytu". Ostatnie strofy wydają mi się akceptacja tego, że " towarzysza "już nie ma. To piękny wiersz.  Pozdrawiam. 
    • Nie pamiętam momentu, w którym to się zaczęło.   Może nie było początku, tylko powolne przesuwanie granic, które i tak były umowne.   Najpierw mniej rozmów, potem krótsze zdania, na końcu same spojrzenia, których nikt nie chce tłumaczyć.   Zostają gesty, ale one też się zużywają, jak przedmioty bez gwarancji.   Stoję naprzeciwko Ciebie i widzę kogoś, kto jeszcze chwilę temu był konieczny.   Teraz jest tylko obecny.
    • @Poet Ka ... karmin się w lustrze wciąż usmiecha miła to była strzecha   ciemność nieśmiałość porywała radości wiele dawała  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • Link do lekkiej i przyjemnej piosenki:     Wiecie, to pociecha jaka ona Aż brakuje słów – pocałunek Gorzki jak dobry trunek A ona – po uszy czerwona   Mało, dwa słowa, a już śpiewa Mnie to normalnie – sami wiecie I myślicie – nic nie wiecie Krew od góry w dół zalewa   A zdanie wypowiem proste To ona jak te ptaszki ćwierka Spod oka na mnie zerka A ja z dołu w górę rosnę   Z westchnieniem na nią patrzę Tak, i mówię wiersz napiszę A nią kołysze i kołysze Niemal na stojąco zasnę   Poniósłbym ją w błękit nieba Ale właśnie w prawym oku Tak dla hecy, tak dla szoku Więcej mówić nie potrzeba   Powiem, bo nic nie wiecie Że w oko to jej wpada to wypada I nic nie poradzi, nic nie rada Tylko coś tam gada, plecie   Że ją szczypie, że ją boli Że jeden taki chłopak I tak plącze się wspak, na opak I nie wiem co lubi, a co woli   Więc się pytam tak normalnie Co się z tobą dziewczę dzieje A ona patrzy i się śmieje Cóż, powiecie, że banalnie   I tak patrzy i patrzy I mówi wnet jakby oburzona Że jednak nie, że nie ona I tak już razy ze trzy   Więc pytam o co chodzi A ona, że zapomniała – omdlewa A mnie znów krew zalewa Tak mnie dziewczę to uwodzi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...