Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

lasagna wersja ze szpinakiem                                                         liryka wersja rozbudowana
dziewczyna siada z chłopakiem                                                      wena i poeta historia znana  
do stołu ach jak smakuje dobrze                                                     siedzą razem słowo smakują
nie szczędzą spojrzeń szczodrze                                                    rym za rymem wypróbowują 
i czule ona pyta już całkiem gotowa                                                ona pyta już całkiem gotowa
czy w sosie była gałka muszkatołowa                                             czy w wierszu wątku osnowa

miła ma gałki ja nie sypię do beszamelu tego                                 jest - gdybym tylko i potrafił 
dodaję za to szczyptę - kminu rzymskiego                                     dodałbym - ot tak to sprawił

 

szybko wstała od stołu wielce oburzona                                         szybko porzuciła mnie oburzona
nie będę już twoja luba ani narzeczona                                           nie będę ci wierna przyrzeczona
zapomnij miły jeśli tak kiepsko gotujesz                                          zapomnij o mnie kiepsko piszesz
nie myśl że mnie do swawoli sprowokujesz                                     zbyt prędko  ode mnie bastujesz
sos beszamelowy tylko jeden mi smakuje                                       znudziła mnie nasza nud zabawa
bez gałki ani rusz ani do łoża nie wpakujesz                                   nie przywołuj kiedy mowa-trawa       
choćby na siłę choćby i z przemocą                                                nie pomogę choćby i z przemocą
wracam więc na włości teraz późną nocą                                       choćby sto próśb usta wybełgocą
tobie miły radzę naucz się gotować                                                tobie radzę ćwicz co dzień pisanie 
jeśli nieba panny zechcesz zasmakować                                        a najlepiej weź się za abdykowanie


.............................................................
 

 

 

bez gałki muszkatołowej do beszamelu                                         bez weny nieskazitelnej do tworzenia                                 
zapamiętaj raz na zawsze młody kucharczyku                              zapamiętaj raz na zawsze młody pisarczyku       
obudzisz się nazajutrz sam z ręką w nocniku                                zestawisz wyrazy aż w grafomańkim szyku

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta   Uuu…zaufanie:) rozbijać się o ciebie…dokładnie:) w proch i pył ! ;) 
    • A ja...  czekam na ciebie.  Uporządkowałem już wszystko na dzisiaj.  Internet odhaczony. Zamówienia ogarnięte.    Ciągle się odwracam,  żeby sprawdzić czy nie otwierasz drzwi do pokoju.  Wiesz, że przez te słuchawki już nic nie słyszę?    Zgarnąłem z podłogi  wszystko, co konieczne na dzisiaj. Resztę zostawiłem.  Nic specjalnego - to tylko kable, śrubki i Cutter.    Kolejna puszka piwa.  To ma mi pomóc przetrwać. Nie patrzeć już za siebie.  Ale czasami wszystko odwraca się na drugą stronę.     W telefonie cisza.  Nikt mnie nie potrzebuje i ja nie potrzebuję nikogo,  chociaż czasami chciałbym powiedzieć wiele.    Ale to nie dla ciebie.  Ciebie muszę chronić i trzymać jak najdalej od demonów.  Poradzę sobie z tym cholerstwem. Nie jeden chciał mnie zeżreć.    A ja się nie broniłem.  Zanikałem w otchłani, szukałem dna, żeby się odbić...  I nie odbiłem się, ale stoję na czymś mroźnie realnym.     Muszę jedynie pamiętać,  że w tym wszystkim to właśnie ja jestem największym zagrożeniem,  a ty masz siłę o której jeszcze nic nie wiesz.    Muszę pamiętać,  że nikt inny tego nie udźwignie i nikt nic nie zrozumie,  ale piszę właśnie chaotyczny pamiętnik w rytm muzyki    I raczej nigdy tego wszystkiego nie opowiem.    No bo jak to tłumaczyć? 
    • @Czarek Płatak

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Intrygująca gra słów Czarek …pozdrawiam:) 
    • delikatnie rozbijać się o ciebie falami w miękkim rytmie  słońcem muskając twarz powoli jaśniejącą wiosną      
    • @Czarek Płatak   Śliczny wiersz Czarek…        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...