Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

- Hej, wy tam! - niespodziewanie rozległ się głos. 

Żołnierze początkowo nie zareagowali. Wszystkim im razem i każdemu z osobna zdało się, że to iluzja. No bo któż mógłby do nich wołać na tym przeklętym przez bogów pustkowiu. Nawet nie spojrzeli jeden na drugiego.

- Heej, wy!! - głos rozległ się ponownie po jakichś dziesięciu minutach. Nie tylko bardziej doniosły, ale jakby inny. Zniecierpliwiony, a może podszyty odmienną niż poprzednio nutą. Nutą, którą nie tylko usłyszeli, ale i poczuli. No wiecie, przyslowiowa gęsia skóra. Drgnęli i tym razem spojrzeli po sobie. 

- Na Marsa! - rzucił jeden, najbardziej emocjonalny i zarazem najwyższy stopniem. - A cóż to znowu, na jego łajdaczącą się siostrę i kochankę Wenus! - pofolgował sobie, dając upust eroreligijnej żądzy. - Kto śmiał??!

Na odpowiedź nie musieli długo czekać. Głos, który rozlegl się po raz trzeci, raczej poczuli niż uslyszeli. I to obutymi w calligae stopami.

- Na boską Meretrix! - rzucił drugi, młodszy brat pierwszego. Dodajmy wprost: odmiennie inteligentny. - Co to się dzieje z tą terra! Przeklęta prowincja i przeklęci wszawi jej synowie! - uzewnętrznił lęk złorzecząc, tupiąc i dźgając kilkakrotnie ziemię włócznią.  

- Właśnie! A cóż to tu się wyprawia?! - ponownie dał się im usłyszeć ten sam głos. Tym razem odnieśli wrażenie, że wręcz kpiący. Znów spojrzeli po sobie. 

- Czy mi się wydało, czy ktoś ma czelność z nas drwić? - wysączył z siebie słowa trzeci. Do tej pory milczący przyboczny dowódcy. Ten był inteligentny wprost - tak, jak należało. - I chyba już wiem, czyja to sprawka! - obrócił się w stronę, z której dobiegał głos. - Hej, niewolniku! 

Nie czekając na odpowiedź, ruszył gniewnym krokiem. - Cokolwiek się wyprawia, powinieneś milczeć! Mało tego: powinieneś nie żyć! - podniósł głos do krzyku. 

- A tak, powinienem. Jedno i drugie! - głos mówiącego brzmiał coraz bardziej drwiąco. - Ale żyję! - w tym momencie słowa przeszły w śmiech. Głęboki, doniosły i jak zdało się legionistom, radosny.

Ne, tego już za wiele! - wyrzekł wściekle dziesiętnik, ruszając za podwładnym w kierunku wzgórza.  W ślad za nim chwiejnie ruszył trzeci, najbardziej oszołomiony głosem i całą sytuacją. 

- Zaraz cię ukarzemy za kpiny! - dorzucił, nie zwalniając kroku. - A kara może być tylko jedna: mors! Wymierzona z całą surowością za obrazę majestatu Imperium! - kontynuował, zbliżając się do miejsca, w którym znajdował się Kpiący. 

W odpowiedzi znów rozległ się śmiech. Jeszcze bardziej radosny, tak jakby człowiek tam będący usłyszał znakomity żart. 

Ergo: chodź tu, żołnierzu. I spróbuj. 

 

Cdn.

 

Voorhout, 31 października 2021    

  • 3 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zapraszam na chwilę z muzyką:     gdybyś dzisiaj do mnie przyszła w drzwi cichutko zapukała z ciała dusza by mi wyszła razem z sercem – dusza cała   gdybyś zadzwoniła – tak niespodzianie serca drżenie – – – chyba albo nerwów załamanie co za rogiem na mnie dyba   gdybyś napisała list krótki jak radosny byłbym – w niebie i nie piłbym dzisiaj wódki tylko, i tylko dla Ciebie   gdybym na ulicy Ciebie spotkał wśród ludzi – uśmiechniętą to jak diabła bym napotkał co czyha na duszę mą przeklętą   a gdybyśmy się już nigdy nie widzieli oczu swoich, ich błysku i smutku… cóż by ludzie powiedzieli nie dla ciebie ona ludku   i ja z nimi jestem w zgodzie bo choć serce ogniem płonie to w cierpienia płynę wodzie i z tęsknoty w żalu tonę
    • @hollow man ... a potem potem dźwiga ciężar bytu ...
    • Czarny kruk nadzieja to jałowe jakoś to będzie wyblakłe i zardzewiałe nawet nie nudne mistycznie wciąż trwa na co potrzebne dziwaczne są sny tworząc w umyśle tok absurdalnych myśli  magiczny seans trwa   a kruk w rzeczy samej szczególny to ptak 
    • @Alicja_Wysocka Poezja daje doskonałe złudzenie omnipotencji. Ale żeby naprawdę móc wykorzystać potencjał poezji, należy najpierw mieć odwagę żyć poza nią. Im więcej człowiek wie o sobie, o innych ludziach, o świecie i jego zjawiskach, tym bardziej świadomie może tworzyć rzeczywistość liryczną, tym odważniej zaglądać poza zwykły sens słów. Człowiek, który boi się żyć, będzie się też bał eksplorować głębię swoich myśli i emocji w dziele. Zatrzyma się na etapie rejestracji, a nie rozumienia.
    • @Berenika97 Czas leczy rany i pozwala spojrzeć na sytuację z innego punktu widzenia. Pewnym jest to, że tym podobne wydarzenia na długo, jeśli nie na zawsze zostaną w sercu i umyśle, a co dana osoba z tym zrobi niewątpliwie ukształtuje ciąg dalszy przyszłości.   Przeczytałem wiele, wiele lat temu swój horoskop na całe życie, a szczególnie moje relacje z kobietami i wierzcie mi wówczas  raczej w to nie wierzyłem, byłem nastolatkiem, ale życie potwierdziło to co tam wówczas przeczytałem. Powie ktoś, że to po prostu przypadek, że to moje wybory działania, reakcje i brak doświadczenia ukierunkowały wydarzenia w takim a nie innym kierunku. Nie zaprzeczam, lecz uważam, że przeznaczenie odgrywa w ludzkim życiu dominującą rolę.  Dla heteroseksualnego mężczyzny, kobieta zawsze będzie ważną częścią życia, ale przysłowie: "Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz" mówi samo za siebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...