Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Trochę zmieniłem.

 

 

pewna niewiasta biust wielki miała

że aż z kredensów srebra strącała

mąż za nią chodził bo zbierał sztućce

ona go za to mąciła biustem

 

najpierw tym lewym a zaś tym prawym

i jeszcze sutkiem tak dla zabawy

tłukła kryształy zastawy wszystkie

choć niebywałe to jednym cyckiem

 

a później polski zburzyła ład

gdyż swoich przodków wyrwała z ram

kukułka w czasie dostała w dziób

przestała kukać jako że trup

 

kiedyś chaosia wyszła na balkon

by się wychylić nieco zanadto

oj przeważyły bo były ciężkie

spadło cycate stworzenie biedne

jednak sprężyste ożyło znowu

i przewróciło cyckiem autobus

 

wnet przyjechały służby przeróżne

nie wszystkie portki były wnet luźne

bo zamiast patrzeć na katastrofę

zerkali do cna namiętnym wzrokiem

 

aż lichy dziadek pogubił szczękę

kiedy zobaczył on takie wielkie

zazdrosna babcia walnęła w krocze

też się pożegnał ze sztucznym okiem

 

lecz grono kobiet wyło ze złości

bo w autobusie tkwili przystojni

więc wyciągnęły raptownie wszystkie

i każda jej mordę obiła cyckiem

 

*

ale kobieta była wciąż żwawa

poszła na portal też narozrabiać

gdzie całkiem fajnie przyznacie sami

wiele tam człeków jest porąbanych

Edytowane przez Dekaos Dondi (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...