Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Mam dosyć siebie

i dosyć ciebie.

Ciągle w snach widzę ciebie

jak gwałcisz moją niewinność

i skazujesz mnie na cierpienie.

Kolejne więzienie.

 

Dotykając ciszy, dotykam hałasu.

Rozprowadza się po głowie chaos.

Maluje się w głowie obraz płaczącego czasu,

lecz skąd mam wiedzieć, że to ty mi go malujesz?*

 

Jesteś potworem.

Ranisz moją przyszłość,

obrzucasz mnie podniesionym z ziemi błotem.

Tak tobą gardzę,

a później i tak zapomnisz o swojej okrutnej gadce.

 

Jedynie widok ciemności pozwala mi usnąć.

Nie myślę o niczym.

Uśmiecham się do gry.

Uśmiecham się do matki.

Uśmiecham się do brata.

Uśmiecham się do dziadka.

Lecz uśmiech pozostaje jedynie uśmiechem.

Kryje za sobą wrzące cierpienie.

Czasami spoglądam na siebie w lustrze i coś tam widzę,

lecz nic, co mogłoby mi dać wytchnienie. 

Ciągle cierpię, cierpię,

cierpię przez ciebie. 
 

__

*płaczący czas odnosi się do szybkości czasu, która nie jest mi potrzebna na ten moment. Swój gniew kieruję w stronę adresata, lecz nie jestem do końca pewien kto w tym wszystkim naprawdę zawinił 

Edytowane przez korneliusz_
Dodanie przypisu (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @FaLcorN   och Kornel…jesteś zbyt drobiazgowy;) koniec z piosenkami.!  boję się już cokolwiek wstawić;)       
    • @APM   Przenikliwe spojrzenie na walkę poety ze słowem! Niezła jest ta zmiana perspektywy - najpierw próbujesz ożywić znaki ("ciągnę za sztywne ręce", "pokazuję język"), a potem same znaki interpunkcyjne zamieniają się w narzędzia tortury. Końcowe obrazy "cmentarz połamanych liter i nienapisanych wierszy" to smutne określenie twórczej niemożności. Napisałaś wiersz o tym, jak poezja może stać się niemożliwa, a jednak świadczącym o tym, że jednak jest możliwa. Piękna sprzeczność.
    • @Czarek Płatak   Ten nastrojowy wiersz to małe arcydzieło synestezji i melancholii. Budujesz w nim intymną relację między światem wewnętrznym a naturą, która zdaje się żyć własnym, niemal ludzkim rytmem. Cisza nie jest tu brakiem dźwięku, ale aktywną siłą, która „żłobi wersy” - sugeruje to ból lub głębokie przeżycie, które zostawia trwały ślad na człowieku. To piękny obraz tego, jak samotność i spokój nocy zmuszają do autorefleksji. Natura nie jest tu tłem, ale aktywnym uczestnikiem zdarzeń. Tytułowa „piosenka” to właśnie ten rytm wybijany o okno, który łączy świat zewnętrzny z chłodną szybą. Ostatni wers - „opierałem o nią czoło” – jest niezwykle sugestywny. Gest ten wyraża zmęczenie, smutek albo głęboką tęsknotę. Szyba staje się tu barierą, ale też jedynym punktem styku między człowiekiem a nieuchwytnym światem nocy. Piękna poezja!     
    • @Somalija nowalijki swoje są radością:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...