Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@JWFA nie jestem od rozliczania boga, siebie mogę. 

@Sylwester_Lasota anioł ma chronić

@Sylwester_Lasota człowiek podejmuje decyzje i za nie odpowiada. Jak wytłumaczyć wykorzystywanie (nie miłość czy ochronę) swoich dzieci?

Jaka jest wyższa instancja niż rodzic nad dzieckiem? Bóg to przenośnia i strategia radzenia ze skrajnymi uczuciami, że jest wyższa instancja. A która jest najwyższa? 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Upadłe anioły mogą to widzieć nieco inaczej. A czy chronią swoich wyznawców? Tego nie wiem, ale wątpię. Malują im za to wizje potęgi i nieśmiertelności w doczesnej postaci.

Ale zostawiając już całą mistykę, to rzeczywiście są to rzeczy trudne do pojęcia, tak jak obozy śmierci, komory gazowe, krematoria podłączane do miejskich sieci ciepłowniczych czy wojny o dominację na świecie, itd., itp. To wszystko jawi mi się jednak jako jednolity trend kreowany w ten czy inny sposób przez te same kręgi rodzinno-towarzyskie na przestrzeni dziejów, a my, szare robaczki, mamy tak naprawdę znikome o tym pojęcie.

Ciekawy jestem ilu czytelników zrozumie o czym tak naprawdę napisałaś.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zabijanie obcych zdaje mi się bardziej neutralne niż "zjadanie" i niszczenie swoich. 

@JWFA skasowalam wątek boga, w sumie to nie ma znaczenia i odwraca uwagę od przesłania: kanibalizm własnych dzieci.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Pojęcie swój-obcy może też być bardzo względne i myślę, że w dużej mierze zależy od wrażliwości, kultury i światopoglądu. Życie w zasadzie jest nieustanną walką i nie da się z niego wykluczyć zabijania, niestety. Osobiście uważam, że każde żywe stworzenie ma prawo do obrony. Szczególnie dotyczy to ludzi... póki ludźmi jesteśmy, bo to o czym piszesz, to jest skrajne spotwornienie, a znieczulenie nas na nie trwa już od dziesięcioleci.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To zdanie, które może nie jest czytelne. Anioł miał chronić czy tłumaczyć podopiecznego. 

 

Ale tekst skrajny, dawno nie pisałam coś równie okrutnego - tylko proste rymowanki a tu cegła na łeb, na szyję. Dzięki za obecność, nawet się zdziwiłam. bb

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W pierwiastku czasu począłem się ja zabłąkany w przestrzeniach matczynego łona obijałem się cały czas szukając grama uczucia. Abstrakcyjne wydawać się mogą błazny uliczne, lecz sam chodziłem w kufajce po morzu łez, które wylali na mnie inni, szpetni i bez powodzenia. W tym Mickiewiczowym pejzażu bitw pod Monte Casino, i innych pomyłek rodem spod ręki przedszkolaka machałem  dłonią tym, którzy pomoc uznali za niezbędną i puszczałem oko tym, które widniały na plakatach dzikich świerszczy w polu niewyżytych. Brakowało mi fundamentu, grzbietu, na którym decyzje padałyby jak muchy na upale biorąc sobie za plecy nieco finansowego karku.  W tym czasie, pierwiastki dostały atomów, a kosmiczny brzęk różnych stołów, szklanek, okien, domów, mebli, drukarek i innego osprzętu skaranego ludzką ręką niedomagań skrzywionej bani. Tak poszły sobie złe duchy i minęły dni bezpłodne, a teraz siedzę tu i szukam tego właśnie..  pierwiastka czasu.
    • Neony krztuszą się prądem, plują błękitem w kałuże. Po zmroku cienie gubią alibi, a każda brama to niedomknięte akta. Wychodzisz. Twarz w witrynach to zamazany dowód rzeczowy. W przejściach stygną papierosy jak ostatnie zeznania świadków. To miasto nie połyka ludzi. Przeżuwa ich powoli. Puste bilbordy - zaćmione źrenice - handlują znieczuleniem. Wracasz. Za oknami nie gaśnie bezsenność. Nikt nie patrzy.  
    • @Gra-Budzi-ka   Jej pan - też wychowany w Pile, Rzekł: „Luno, poczekaj przez chwilę! Zaraz worek otworzę, Do twej miski nałożę, I skończą się arie niemiłe!”
    • @Starzec   Czyli wychodzi na to, że małżeństwo to pewnik, a Tindera wymyślono wyłącznie dla oczekiwań? Zaczyna to mieć sens.:)))
    • Co dzień warto cieszyć życie być jego tłem kłaniać się mu zawsze być sobą nie bać się wiatrów i mgły   Co dzień warto żyć dumnie nie dokuczać losowi pozwolić by to on był sensem nocy i dnia   Co dzień warto iść śmiało nawet gdy kręta droga a niebo pochmurne gdy smutek z nas drwi   Co dzień warto głębiej zaglądać życiu w oczy czuć jego moc czule dziękować za to że jest
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...