Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Somalija Sorki. Do Ciebie jest 

 

"Ach te Twoje Kobiece serce;) 

 

do @Dag w odniesieniu do 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Może bezwględnie przesadzasz? ;) 

Z urodą nie wchodzę w dyskusję, to temat

 

jedynie do zachwytu ;)  

 

Pozdrowionka. 

Opublikowano

@Radosław hahaha

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

, ale się tu zakręciłeś w tych wypowiedziach . Teraz Dag będzie zazdrosna, a ona bardziej utalentowana i bujniej obdarzona .

 

Ale odrzucając żarty, to pamiętasz jak się  wzięłam za siebie. Cały czas pilnie trenuję, waga pomiędzy 66-67 kg na 174 wzrostu, a było 71 kg. Generalnie wszystko, jest lepiej jeśli chodzi o gramaturę mięśni i kondycję .

Opublikowano

@Somalija Jestem zupełnie z innej kategorii wiekowo wagowej. 

 

Ale w ramach wsparcia Twojego postanowienia dodam, że warto dbać o sen 

 

w sensie wysypiać się ;) 

 

Pozowdzenia 

 

 

 

Opublikowano

@Somalija jestem ciekaw tego Horagallisa może jakiś link by się przydał :) 

Te Twoje erotyki są już Twoją marką, dużo dobrych momentów. Stymulują do poświęcania większej uwagi sferze gdzie gwałtowność i pośpiech nieraz królują. 

 

Pozdrawiam

Pan Ropuch

Opublikowano

@Pan Ropuch horagallis to spolszczona nazwa czarnego demona zza równoleżnika o szerokości 66°33' N.  W oryginalnych językach ma nazwy Horagállis i Hora Galles. 

To nie jest erotyk

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

.

Pozdrawiam również, Twoje odwiedziny to niespodzianka . 

Opublikowano

 O widzisz i zrobiłaś ropucha na szaro :) :) :) Ja dopiero co z piekła się wypełzuję więc momenty erotyczne jak najbardziej odnalazłem :P Ten horagallis  cały jakbym miał go spolszczyć po maksie to by się ostał gromowładny zapewne. 

 

 

Pozdrawiam

Pan Ropuch

Opublikowano

@Somalija Ja jako Słowianin wolę Peruna,

                       bo taki swojski istny Don Juan.
                       Jak trzaśnie błyskiem, zaboli
                       i mrzesz po drzewem  powoli.
      
Pozdrawiam Ago, a wiersz pierwszego sortu.                 

@Somalija Ago wydaje mi się że skoro "przecknę" to z zaimkiem zwrotnym "się".

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...