Gość Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2021 noszę ostrze w kieszeni podskórnejw podżebrowej tętniącej komorzena zakupy na próżno na zawszeku pamięci krzywd - chodzę z nożemwieczorami rozumiem go bardziejzanim we śnie się z ciszą zestrojęz taśm blaknących wspomnień odtwarzamtwoje słowa - jego rękojeśćnigdy więcej po niego nie sięgajbo wyjęty - pozwoli wypłynąćwodospadom krwistoczerwonymsił ostatkiem wstrzymanym - jak miłość
[email protected] Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2021 @error_erros Wyobraź Sobie idąc w moje góry, instynktownie zabieram składaka do kieszeni, teraz są już tutaj wilki... a nuż je spotkam. Rok temu napadł mnie pies, dobrze że miał dalszą drogę do mnie więc uciekłem na drzewo. Pozdrawiam.
Igor Osterberg aliceD Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2021 @error_erros dobrze znam ten stan...
GrumpyElf Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2021 @error_erros Jakiego by noża peel nie nosił, tego trupa już i tak nie zakatrupi; ten nóż zdaje się jest atrapą... nieudanej miłości. Załączony kawałek powalił mnie - MEGA.
Gość Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Sądzę, że każdy kiedyś choćby otarł się o podobny. A jednak noża z serca nie można ot tak po prostu wyciągnąć. To wymaga pewnego doświadczenia, ostrożności, jakiejś asekuracji. W innym wypadku będzie tylko gorzej - serce z impetem oddaje wszystko ze swojego wnętrza - krew, życie... a czasem miłość. Załączony kawałek - miadomix, toć to Noże moje ulubiene, ukochane! I chyba nie muszę tłumaczyć, skąd mój nick ;>
Igor Osterberg aliceD Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2021 @GrumpyElf oczywiście celna uwaga - ale są pewne etapy przechodzenia "trupowatości". o tyle na pogrzebach jest prosto - trup, trumna, mogiła - nieodwracalne, a jednak emocje, kłębowisko myśli. tu jednak ten trup jest mimo wszystko żywy, trochę zombie - a jak widziałem na filmach - to spore niebezpieczeństwo... 1
Gość Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To bardzo prawdziwe, co mówisz - o tych etapach trupowatości. I celnie to opisałeś. Czy miałbyś coś przeciwko, gdybym na tej myśli oparł jeden z wierszy?
Igor Osterberg aliceD Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2021 @error_erros jeśli czymś zainspirowałem to tylko czuję się zaszczycony - myślę, że taki jest sens tego portalu - przynajmniej dla mnie. nie wiem na jakim jesteś teraz etapie, bo często niektóre wiersze są zapisem tego co działo się wcześniej... ale swoje trzeba przejść. pozdrawiam!
Marek.zak1 Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Na moich kryminalnych dokumentalnych kanałach są takie serie: Kocha, lubi, morduje, Krwawe rozstania, czy Nie opuszczę cię aż do śmierci itp. Dawniej mówiło się o drzazdze, a ten nóż to eskalacja, czy ekstrapolacja zjawiska, no i te słowa jako rękojeść - też mi się podoba, bo te jej słowa potrafią ranić. Wyjęcie rzeczywiście może być niebezpieczne, bo zaraz krwotok. Te bóle są na pewno bardzo mocne i dobrze, że podkreśliłeś kilka razy, że to chodzi o peela. Pozdrawiam
Gość Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Gdyby moje wierszyki miały być autobiograficzne, to na ich podstawie należałoby ode mnie oczekiwać, że umarłem kilkukrotnie ;D Ale fakt, nie da się napisać wiersza, nie posiadając jakiegoś tam bagażu emocji, który można by w nie przelać. Tak właśnie na ogół działam - fikcja budowana na bazie echa emocji, które gdzieś tam kiedyś powstały. O mamuniu, to jest cudowny tytuł! Tak bardzo żałuję, że nie ja na niego wpadłem xD Faktycznie, z tym nożem to jazda po bandzie. Ale od tego motywu wziął się pomysł na wiersz - że wbitego w serce noża nie można ot tak wyjąć, bo to tylko pogorszy sprawę. Zatem to musiał być nóż ;> Słowa jako rękojeść - mnie też się to bardzo podoba, to był pierwsze skojarzenie, kiedy myślałem nad tym motywem noża ;D Akurat pod tym wierszem jeszcze nie miałem okazji tego podkreślić xD Ale, jak pisałem w komentarzu powyżej - u mnie przeważnie fikcja filtrowana przez własną emocjonalność.
Gość Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. U mnie proces zazwyczaj wygląda tak: pomysł na motyw przewodni -> przeniesienie go na jakąś życiową, niekomfortową sytuację -> analiza, jak sam zachowałbym się w tej sytuacji, co bym czuł, jakie emocje by we mnie wyzwoliła. To się jak dotąd doskonale sprawdza - tak mi się przynajmniej wydaje ;> Starałem się wyciąganie noża z serca ująć dwuznacznie - z jednej strony jest to gwóźdź do trumny dosłownie - z serca gwałtownie upuszcza się krew. Z drugiej strony wyciąganie noża przez osobę, która go tam umieściła - jako próba naprawy krzywd. Wówczas serce mimowolnie uwalnia miłość, która dotąd tłamszona była bólem. W obu przypadkach - jakby nie patrzeć - przerąbane i czapa ;D
Gość Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ależ dlaczego marne? I z miłości można sobie szambo ukręcić, dla chcącego nic trudnego ;D
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Witam - straszny tytuł aż strach sie bać - Pozdr.
Gość Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No już nie mów, że widok mnie latającego z nożem (metaforycznie of course) to jest taki niespodziewany obrazek ;P Kiedyś przelecę się po wszystkich komentarzach, które uzbierałem przez cały mój pobyt na tym forum i policzę, ile razy napisano, że moje wierszyki powinny być piosenkami. Podejrzewam, że zbliżamy się do dwucyfrowej liczby xD Dzięki, że wpadłaś, Renia! Proszę nie marudzić, tytuł brzmi świetnie! ;D
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witam - fakt brzmi mocno aż za - mnie przeraża...a dlaczego wiadomo że z nożem nie ma żartów - ja nie marudzę... Pozdr. uśmiechem -
Gość Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kwestia gustu - ja jestem fanem horroru i wszelkiej makabry, trudno mnie przerazić ;>
GrumpyElf Opublikowano 25 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2021 @Igor Osterberg aliceD Och tak, w trupowatej miłości można się wręcz na nowo rozkochać i zombie romans trwa wtedy w najlepsze, a że bez spełnienia - cóż, taki los (poety?). Pozdrawiam.
Igor Osterberg aliceD Opublikowano 25 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2021 @GrumpyElf nie do końca o to mi chodziło... miłość to trudny temat, a jeszcze trudniejszy rozstanie. nie wszystkie związki można skreślić - tak jak wizyta w kebabowni -było się, popiekło w twarz i już zjedzone ;) pozdr
Gość Opublikowano 25 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pytanie tylko, ile razy takie zombie może wstawać z grobu? To też nie najcelniejsze porównanie, gdyż mówią, że "dobry kebab piecze dwa razy" :D
Igor Osterberg aliceD Opublikowano 25 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2021 @error_erros hahahah - a może, jakby to rozebrał na czynniki... ale już nie będę wchodził w szczegóły ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się