szapiro27 Opublikowano 19 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 19 Sierpnia 2021 stoję na baszcie, i patrzę w dal nad głową ciemnych chmur ciągnie sie szal przede mną wisła płynie, płynie, płynie żmudnie, lecz w końcu trafia ku głębinie stoję na szczycie, i patrzę w przestworza nad głową krąży czarny sokół niepokoju przepędzony zostaje przez orła spokoju zwycięzca z dumą szybuje i mnie do siebie wzywa chciałbym razem z nim cieszyć się victorią wzbić się, popatrzeć z góry, zerwać łańcuch i uwolnić się od uczucia, marnego jak puch ale nie mogę... bo gniecie mnie ono bez litości kręgosłup moralny się łamie, a z nim inne kości 1
Gość Radosław Opublikowano 20 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zdecydowanie ta część tekstu bardziej mi się podoba. Zrezygnowąłbym ze słowa "moralny" . Wydaje mi się , że lepiej w rytmie się trzyma. I daje pole do skojarzenia. Ból, widać , ze podmiot ryje pępkiem o asfalt. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się