Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie jestem wdzięczny za Dekalog

nie jest on moralną zdobyczą

 

Pierwsze dwa przepisy

bezużyteczne

dla innowierców

dla wyznawcy JHWH — oczywiste

dlaczego zapisane?

nie zmieściły się w obiektywnej moralności

ani w naukach przyrodniczych

 

To ważne, by podkreślić, że Bóg nie ma sąsiadów

lecz dla obecnego wyznawcy Jedynego

nie kulturowego a świadomego

są niepotrzebnym przypomnieniem

 

Nie można ich wyrzucić

przerabia się je więc na symboliczne

dosłowną aktualność straciły już dawno

dobudowanie teologii metodą na anachronizmy

 

Świętowanie szabatu

nieoczywiste dla Hindusa

a dla Araba niedzielny odpoczynek

niekonieczny

 

Bezczelny to katolik ganiący innych

za uczciwą pracę w niedzielę

sumienie ich jest ciche

czemu wy krzyczycie

przedłużeniem ręki Boga

nie jesteście

Bóg nie gniewa się

to wy się gniewacie

Bóg zbyt uniwersalny

by kłócić się o jeden z dni

 

Chrystusa nosi się miłością

nie tanim kaznodziejstwem

Ambony już próchnieją

czas porozmawiać ze stolarzem

przy stoliku

 

I bez Dekalogu

powiedziałbym prawdę

nie zamordowałbym nikogo

nie ukradłbym żony

nawet nieprzyjacielowi

a rodzicom nie naplułbym

w zmęczoną twarz

 

Przecież sam jestem dla siebie prawem

posłuchajcie Pawła

wszystko mam już zapisane

w sercu

niepotrzebny mi jeszcze kamienny blok

 

Jezus nie przyniósł nowego Dekalogu

a otworzył nam oczy na alfabet serca

każdy już bratem, każdy już siostrą

 

Wyprzedził epokę

wyprzedza i nas

to, co my głosimy

on jeszcze czynił

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Myślę, że bardzo wąsko interpretujesz. Bogiem może być pieniądz albo seks, tu chodzi o przewodnictwo. I znowu nie wzbudzę Twojej sympatii, ale obejrzyj sobie Dekalog Kieślowskiego. To nie będzie czas stracony... 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Bardzo ładna, sympatyczna ironia. Orientuję się, o co chodzi w "Dekalogu".

 

Ale, jak to ujął niedawno @Kot, spróbuję postrzelać do ciebie rewolwerem wiersza. ;) Tym powyżej. 

 

Nie można ich wyrzucić

przerabia się je więc na symboliczne

dosłowną aktualność straciły już dawno

dobudowanie teologii metodą na anachronizmy

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

O myśli tutaj chodziło. :) Nie udało mi się to ubrać w wykwintniejsze szaty. Król jest nagi, ale przynajmniej wszyscy go widzą. ;)

 

 

Przyznam, że to zdanie jest dla mnie dwuznaczne. Kłamałeś właśnie wtedy, gdy byłeś katolikiem, czy nie kłamałeś tylko wtedy, gdy byłeś katolikiem?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Maty tu Taja. Ja tu, ty tam
    • SZANTY:     Szkwał, łajba się kołysze Świst Neptuna w uszach słyszę Ster na lewo – kapitan krzyczy Majtek trzęsie się i ryczy   Szczury lądowe co z nami płyną Trzęsą się i wyją   W dali okręt i piraci Patrzę w twarze braci Ci drą się na te szczury Szable, i z krzykiem – do góry   Statkiem buja i kołyszę Przerażony wyję, dyszę   Huki armat, ogień płonie Statek buja, prawie tonie   Piraci w burtę już stukają I nasz statek napadają Dwie piratki – panny dwie Piękne jak we śnie   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż   Pierwsza – legenda, i pies u boku Już gotowa jest do skoku Abordaż lada chwila Statek nasz ich okręt mija   Druga cicha lecz groźniejsza Nawet fala od niej mniejsza Zginąć cięciem ostrza jej To zaśpiewać hejże-hej   Już krew bucha i bucha Z rozdartego szablą brzucha   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż   Litości wielkie fale Ach, litości dwie dziewczyny w szale Myśmy zwykli marynarze Jak z obrazka nasze twarze   Szczury lądowe bierzcie Wierzcie nam, ach, wierzcie My za morzem, my za wami Dość nam przygód ze sztormami Wy – piękne, mądre Darujcie – do tawerny i na flądrę   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Szukanie odpowiedzi gdzieś na zewnątrz, w wiośnie, która jest czasem przemian - czy na pewno już czas...   Rozchyliły się dzisiaj chmury, jak gdyby wiedziały, że to pora... ale czy to także twoja pogoda?
    • pytała się pani pewnego doktora czy lepiej dać z rana czy lepiej z wieczora ? z wieczora dobrze dać by się dobrze spało a z  rana poprawić  by się pamietało...   Astat. Wanad. German. galaktyka  zakrzywia czasoprzestrzeń jak wafelek w rurce z kremem czy kremowa rewolucja zwycięży ?   to dla ciebie.... ...towarzysz Lenin czuwał  bezsennie w Smolnym ażebyś  nie był głodny i żebyś  buty nosił !!! nech się święci 1 maja....  Gucio Tekla i i pszczółka Maja !
    • Gram na fortepianie  Dla was drogie panie!   Zanim poczujemy Ostatni podmuch    Wiatru na skórze   I zanim uderzy nas  Ta wielka fala ciepła    Gram na fortepianie  Dla was drogie panie! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...