Nikodem Adamski Opublikowano 12 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2021 Spojrzał z gniewem na tłum co zabraniał uzdrawiać w szabat XXI wieku Pochwycił mnie mocno pocałował w czoło zabił samobójcze myśli Wyjął mi z kieszeni krople do oczu wyrzucił w piach przeklął nie dawały owoców poślinił palce dotknął spojówki odzyskały kolor Synu, twoja wiara cię uzdrowiła wstań przyjacielu, biegnij zdrów za sensem który włożyłem ci do kieszeni Czy to piąta Ewangelia? nie to tylko nowy apokryf 4
dach Opublikowano 13 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2021 @Nikodem Adamski Witaj serdecznie. Pozwolisz, jak będę w nastroju słusznie poetyckim, napiszę o Twoim wierszu. Dam komentarz taki swój - szczery i myślę podparty pewnym doświadczeniem. Nie teraz. Może jutro się pozbieram. Masz u mnie polubienie. Wiesz za co? Powiem. Za potężne staranie się i wiarę w człowieka. Pozdrawiam.
Sylwester_Lasota Opublikowano 13 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2021 Może byłbym nawet i za, ale "wbieganie za sensem do kieszeni" wydaje mi się trochę bez sensu. Bardzo lubię szczerość i prawdę, tutaj, nawet traktując cały opis bardzo metaforycznie, jest silnie wyczuwalna jakaś nierealność, zmyślenie, fikcja, nie chcę napisać, że fałsz, ale jakkolwiek by tego nie nazwać jest to silnie wyczuwalne, niestety. Bardzo lubię Cię czytać, przetwarzasz tematy, które były maglowane przez pokolenia, osobiście uważam, że to dobry kierunek, ale zważywszy na ich ciężar i właśnie to "przemaglowanie", oczekiwania zarówno w warstwie treściowej jak i technicznej znacznie rosną. Wiem, że to nie jest łatwe, dużo łatwiej pisze się o przysłowiowej "dupie Maryni", i większy za to zbiera się aplauz, ale jeśli już się zaczynamy wspinać na bardzo wysokie szczyty, to dobrze jest się upewnić czy jesteśmy wystarczająco dobrze wyekwipowani i wytrenowani. Upadki ze skały bywają bolesne. Trzymam za Ciepie kciuki i pozdrawiam.
Nikodem Adamski Opublikowano 13 Sierpnia 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Chciałem zaznaczyć pewien paradoks. Sens jest w kieszeni, czyli jest we mnie, w środku. Mam go zaimplementowanego. Za dawcę sensu uważam Boga. On włożył mi go do kieszeni. Kieszeń symbolizuje coś, co jest zawsze pod ręką, blisko nas, do czego sięgamy wiele razy dziennie. Sens jest więc na wyciągnięcie ręki. Ale... kiedy wyciągniemy ten sens z kieszeni, to okazuje się on być bardziej odległy niż myślimy. Wyrywa się spod naszego zrozumienia, jest tajemniczy, już nie jest taki podręczny. Można nawet powiedzieć, że spore kawałki sensu umykają nam z tej kieszeni albo je gubimy. Wtedy trzeba je odnaleźć. Podmiot liryczny biegnie, bo jest owego sensu bardzo spragniony. Nie może się doczekać, nie może bez niego żyć. Dopiero teraz uświadomiłeś mi, że obraz, który stworzyłem, jest tak dziwny. Ale nie kryje się za tymi słowami pusta rama. W ten sposób chciałem wyrazić to, co widzę w duszy. Nie zmienię tego, zbyt cenię sobie nieświadomość twórczą i dzikość poezji. Choć z pewnością może być tak, że nie będziesz jedyną osobą, która będzie się zastanawiać, dlaczego peel wskakuje do własnej kieszeni. Co ty na to? Jak ty to widzisz?
Sylwester_Lasota Opublikowano 13 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Najgorzej jest, jak ktoś ma dziurę w kieszeni ;). Osobiście przyjmuję Twoje tłumaczenie i ma ono jakiś sens, ale obawiam się, że bez tego wyjaśnienia byłby on czytelny tylko i wyłącznie dla Ciebie. Nie przejmuj się zbytnio moim marudzeniem. Rób swoje. Zobaczymy co z tego się wykluje. Będę Ci kibicował ;)
Nikodem Adamski Opublikowano 13 Sierpnia 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kto wie... Zaryzykuję. Jeśli nie, to powiem, że ignoranci nie potrafią docenić wielkości prawdziwej poezji. :))))))) Jestem ciekawy, jak inni zareagują na ten obraz. A za twoje smęcenie jestem bardzo wdzięczny. Z całego serduszka dziękuję.
Pan Ropuch Opublikowano 14 Sierpnia 2021 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2021 (edytowane) Bardzo dużo rozterek jak na jedną głowę, a z drugiej strony im więcej tym bardziej się pogmatwasz i może szybciej zrozumiesz. Czytałem kilkukrotnie i za każdym razem zadziwia mnie osobiście ten apokryf z końca być może to dopełnienie akcentu na finał choć i tak nie mogę opszeć się pokusie, że to co zostało uchwycone w słowa to tylko chwilowa ekscytacja. Pozdrawiam Pan Ropuch Edytowane 14 Sierpnia 2021 przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się