Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zgubiliśmy klucz, Jaskółko, zgubiliśmy, 

klucząc po zaułkach zmęczonego miasta. 

W obszarpanych swetrach codzienności,

jak ptaki bez gniazd szukając azylu. 

 

A przecież mieliśmy iść nad Wisłę.

Rozcierać w palcach spojrzenia

jak suszone zioła. Tymczasem

zawieszeni w pustce

trzymamy się dźwięków łańcuchami myśli.

 

Bardzo boimy się ciszy i chodzenia spać. 

A chcieliśmy tylko spoglądać ze wzgórz 

na białe krzyże i stare wybrzeża.
Zastanawiać, po cichu chichocząc, 

kiedy wszystko trafi ostateczny szlag. 

 

Mieliśmy szukać różdżek i udawać magów,

których goni święta inkwizycja. 
Uciekać przed światem jedwabnym gościńcem.
Nie dać się spalić na stosie jak Hus. 

 

Słucham? Tak wiem, wiem już przestań.
Dobrze, potworze, powtórzę na głos. 

Napiszę też sto razy granatowym piórem: 

Nie zaczyna się zdania od „A”. 

A teraz już sza. 

Opublikowano

@Zoso nawet czytając Twoje wiersze nie staram się za mocno się wnikać w filozoficzną relację, która niewątpliwe ma swoje miejsce. Urzeka mnie sam klimat, który robisz za pomocą poezji. Klimat miejsca i chwili. Taki liryczny spacer po obrazach. Pozdr. 

Opublikowano

@Zoso Lubię takie klimaty miłości dogasającej "z konieczności". Czuć smutek, chłód i poczucie beznadzei. No i sformułowanie "ostateczny szlag" bardzo mi się podoba ;D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mały pokoik. W beżowym kolorku. Trochę zieleni, różu, szmaragdu. Drzewo za oknem. Koniecznie drzewo. I widok lasu, miejsca dla wspomnień.   Góra pięć kubków.  Jeden szczerbaty. W małej kuchence czysty blat stołu. Złożona pościel. Kilka dla zmiany. By wystarczyło, gdy trzeba usnąć.   Wszystko skończone. Nic do poprawy. Drzwiczki przy szafce, okładka książki. Żeby starczyło czasu wydawać. I w jednej chwili anioł wplótł wstążki.   Poproszę deszczyk, gdy msza w niedzielę. Jesienny szafot, puchar czereśni. A gdy jest ładnie, podlewać róże, drogą przed siebie, by być potrzebnym.      
    • @Jacek_Suchowicz Przyjaciel podał złe okulary i damę porwał na Kanary . Tam śmiejąc się  ciebie siedzą przy sutym obiedzie .   Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia  Może nad morze...  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      No, może :) dziękuję  Pzdr.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • W czasach niepokoju niech ten wiersz przypomina nam, Polakom, że siła narodu tkwi w jedności. Ubi concordia ibi victoria = Gdzie zgoda, tam zwycięstwo. *** "Gorący maj"   Sto lat już minęło, a problem nie nowy: Czy znowu nas czeka przewrót majowy? Wróg podły zza pleców na Polskę spogląda – „Kto Polskę osłabi? Kto komu ją odda?” Lecz komu naprawdę Polska sercu bliska, ten jest Polakiem nie tylko z nazwiska. Polski patriota: kobieta, mężczyzna – ma blisko na sercu: Bóg, Honor, Ojczyzna. Dba o dobro wspólne i dba o rodzinę – gotów wojny domowej zażegnać przyczynę. Polacy już dawno rządzących przejrzeli. Wiedzą, kto chce zgody, wiedzą też, kto dzieli. Niechaj dobry Pan Bóg da mądrość i męstwo, bo gdzie naród zgodny, tam też i zwycięstwo. *** Wiersz nawiązuje do przewrotu majowego z 1926 roku.
    • Madame, za gazem Adam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...