Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kłamstwa wieszają na szyi
na szynach i gdziekolwiek
oddając całego

po łokcie poziomy
strefy i okręgi nie
pełne

i czuję wibracje płuca ścinające
sprowadzone w liczby
wystarczy przełknąć
dotoczyć do serca

gesty tonowo zabijane
w słońca miasta topiące
papilarnie przynależąc

rozciągnąć się względnie przenikać
w pomarańcze piętrami nachalnie
poczuć rozrzedzenie atmosfer

Opublikowano

o atmosferze moim zdaniem Virgini Woolf możnaby kilka tomów książki. ja się z tym zgadzam. w wierszu całkiem dobrze ujęte.ale nie podoba mi się jedno sformułowanie "gesty tonowo zabijane" - to właśnie owo "tonowe" rozibja ton (przynajmniej moim skromnym zdaniem).

Opublikowano
kłamstwa wieszają na szyi
na szynach i gdziekolwiek
oddając całego

po łokcie poziomy
strefy i okręgi nie
pełne

i czuję wibracje płuca ścinające
sprowadzone w liczby
wystarczy przełknąć
dotoczyć do serca

poczuć rozrzedzenie atmosfer

***
w tej wersji bardzo

trochę jakbyś się rozpędził PanTero
i za dużo tu wpadło niezbyt potrzebnych słów
to je wycięłam
zostawiam, co przemawia

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • “Jaki piękny naszyjnik” w głowie powiedziałam, bo przecież nigdy wcześniej takiego nie widziałam.  Patrzę w dal, gdy kat na głowę mą worek zakłada i czekam, aż z krwi mojej stanie się brudna marmolada.    Nie myślę o niczym, chwilę cicho lecz namiętnie kontempluję  może kiedyś na płótnie to pędzlem namaluję.  Nie płacze, nie szlocham, ni łza po policzku nie spłynie.  Przestępstw winna, brutalna ta kara mnie nie ominie.    Lecz chwile przed wzroku utratą, patrzę się mu na twarz Zapomnieć, zapomnę. Słyszę “czy mnie dziś poznasz?” Widzę, nie wierzę. Oczy mnie pieką. To ja przede mną- stoję ze śmierci iskrami, krwią brudną świecą. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To mi się spodobało szczególnie :) A tekst wciągnął, ciekawa byłam jak to się skończy. W sumie nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej :) 
    • @karenka ... świat zdąża do Światłości wygląda jego bliskości   a ludzie ludzie idący tłumnie pogrążają go durnie   kiedyś dla hitlera klaskali teraz ... dla innego wodza życie by oddali    ciągle są mali a wielką móc otrzymali  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @Nata_Kruk @Rafael Marius @aff @hehehehe @Wiechu J. K. @Natuskaa @viola arvensis @Berenika97 @Annna2 @Waldemar_Talar_Talar @Sylwester_Lasota @Poet Ka @Marek.zak1 @leo   dziękuję  serdecznie pozdrawiam  !!!
    • Nad kaplicą Sykstyńską unosi się biały dym. Coś chrzęści.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...