teraa Opublikowano 9 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Marca 2005 kłamstwa wieszają na szyi na szynach i gdziekolwiek oddając całego po łokcie poziomy strefy i okręgi nie pełne i czuję wibracje płuca ścinające sprowadzone w liczby wystarczy przełknąć dotoczyć do serca gesty tonowo zabijane w słońca miasta topiące papilarnie przynależąc rozciągnąć się względnie przenikać w pomarańcze piętrami nachalnie poczuć rozrzedzenie atmosfer
Lebud Anytsuj Opublikowano 10 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 10 Marca 2005 o atmosferze moim zdaniem Virgini Woolf możnaby kilka tomów książki. ja się z tym zgadzam. w wierszu całkiem dobrze ujęte.ale nie podoba mi się jedno sformułowanie "gesty tonowo zabijane" - to właśnie owo "tonowe" rozibja ton (przynajmniej moim skromnym zdaniem).
Ona_Kot Opublikowano 10 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 10 Marca 2005 kłamstwa wieszają na szyi na szynach i gdziekolwiek oddając całego po łokcie poziomy strefy i okręgi nie pełne i czuję wibracje płuca ścinające sprowadzone w liczby wystarczy przełknąć dotoczyć do serca poczuć rozrzedzenie atmosfer *** w tej wersji bardzo trochę jakbyś się rozpędził PanTero i za dużo tu wpadło niezbyt potrzebnych słów to je wycięłam zostawiam, co przemawia pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się