Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Ceną największego sukcesu
są najmniejsze oczekiwania

 

względem miłości, ból zysku
oczekuje jałmużną, w zamian
łzami luki życiowe oczyszcza

uczucia restartuje wedrówką

 

zero rozpoczyna na liczniku
odliczanie bomby do startu

 

Ceną upodleń, nieczekaniem
leśne stajnie otwierają koniom
zapłatą czasu - razem znowu 

 

Dzicz serc zegarem wybijają,

 

cenę czasu, nie wskazówki;
złamane nie wskazują drogi
jedynie skrzyżowane ścieżki 

 

Ceną: zapłata uczuć, troski o
czerwień ścieraną, beztroski
zapachu! Płatków wielo-róż

 

Góra wytyczyła cztery strony;
wskazała niewidzialne bilety,
w środku wesołe miasteczko
otworem czeka - jedno jadło
połknęły niewinnością kwiaty 

 

Inochód podwajają dwa takty
grzywy parasol uczuć scalają

 

 

Opublikowano (edytowane)

@Kot Kocie!

Bergsonizmem mi zalatuje ten wiersz. Subiektywne patrzenie na świat, bez logiki.Bo widzisz, ja uważam, że nasze ego jest tylko kotwicą, jaka blokuje swobodny przepływ statkiem. Nie potrafię ci tego wytłumaczyć; a gdybym musiał, to komentarz zamieniłby się w powieść -:))

 

Cieszę się, że tekst jakoś leży; sprawił, że moja wyobraźnia przenika czytelnika-:)

No i kojejne jajko jest. Ale wpierw muszę skomentować wasze wiersze - jakieś zasady należałoby zachować.

Dzięki za ocenę!

 

Pozdrowionka ślę dla ciebie

Edytowane przez Nefretete (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Usiadłem na parkowej ławce i oddałem beztrosce. A tu nagle cios między oczy, test rzeczywistości - puenta. Dobrze poprowadziłaś czytelnika. Szedłem tym wierszem, jak po sznurku, aż nagle chwila zadumy, zmieniła się w olśnienie.  Pozdrawiam.
    • @Berenika97 ... jeszcze wczoraj  byliśmy  z krwi i kości  to nie był sen    dziś  dziś swój obraz  malujemy  w zależności od ... nie tylko  ma makijaż z fantazji    sprzedajemy  jak oryginał  bez żenady    autonomia nie w cenie  płyniemy w nurcie  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @Berenika97 Można prywatnie, można w półcieniu. Czasem serce nie mieści się w sobie i otwiera okno na świat - krzyczy, choć nikt nie słyszy do końca. Słuchać - to nie znaczy słyszeć. Kiedyś usłyszałam radę: jeśli chcesz, żeby cię naprawdę słuchano - mów ciszej, nawet jeśli świat woła głośniej.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • @Mitylene Myślę, że nóż można użyć, żeby zakończyć cierpienie okaleczonego albatrosa - "przeciąć co złe i niczemu nie służy". Czy zdecydowałabyś się na to, widząc cierpienie ptaka? Hipotetycznie przyjmijmy, że złamanego skrzydła nie da się wyleczyć. Nigdy nie będzie latał. Co byś zrobiła? W dobrych intencjach użyła zła - zabicia? Można także pomyśleć, że to peel jest albatrosem i za chwilę popełni samobójstwo. Nie ma snów o lataniu. Musi się mierzyć z nieprzyjaznymi skałami. Nabiedziłem się nad tym wierszem i edytowałem już chyba ze cztery razy. Tak to jest jak się wkleja "dzieło" na świeżo, bez przeczytania go po raz setny.
    • @Mitylene ja im starsza bardziej idealizuję, wcześniej to olewałam siebie, nie przykładałam się do nauki. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...