Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Oślepia mnie dzisiaj bardzo pomarańczowe, zachodzące słońce… Pot ścieka mi z czoła…

 

Otaczają dziwne projekcje…

Jakieś obrazy

dawno minionych epok…

 

Jestem tu, albo gdzie indziej… Pomiędzy sennym widzeniem a otchłanią przeszłości…

 

Napastują widma,

chowające się

w smugach cieni…

 

W wywołujących

efekt stroboskopu

— ostrych prześwitach…

 

… dwa małe okna na piątym piętrze starej kamienicy…

 

Spójrz,

Elijosie…

 

Widzisz?

 

Tam zatrzymał się czas,

który dręczy

— moje zmysły

 

… małe mieszkanko z czasów Carskiej Rosji…

 

Jakiś wewnętrzny ruch…

 

Czyj?

 

Czy to ty, Sonio Siemionowno?

Czy twój pijany na umór ojciec,

Marmieładow?

 

Dlaczego płaczesz?

 

… jakaś postać —

przytknęła

smutną twarz

— do zaplamionej szyby…

 

Dokąd mnie prowadzisz, Elijosie?… Czuję lodowatą dłoń na ramieniu…

 

Wąskie,

kręte,

drewniane schody…

— wiją się w nieskończoność…

 

… mżące drobinki kurzu przesuwają się przed moimi oczami…

 

… ogłuszająca cisza…

W uszach

— piskliwy szum…

 

Dokąd mnie

prowadzisz?

 

Twój dom…

… zapętlony czas…

 

Drzwi zamknięte na kłódkę…

 

… nasłuchuję… — milczenie ściska pulsujące skronie…

 

Rozpływasz się…

 

Przez otwarty

lufcik —

wpada promień

— drżącego światła…

 

(Włodzimierz Zastawniak, 2021-06-18)

 

 

 

Edytowane przez Arsis (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk   To niezwykły fragment o politycznych i metafizycznych konsekwencjach zburzenia Teb przez Aleksandra Macedońskiego w 335 p.n.e. Początek pokazuje cyniczny pragmatyzm polityki - z tragedii jednych rodzi się "pokój" (czy raczej pokorna uległość) innych. Greckie polis uczą się, że opór wobec Macedonii kończy się unicestwieniem. Potem jest obraz imperium perskiego jako sytego, biernego kolosa - "Tłuste zwierzę" - to trafna metafora imperium, które przestało się obawiać. Ironia jest ostra- Wielki Król "wierzy w czas", jakby miał go po swojej stronie - ale historia udowodni, że to Aleksander jest panem czasu. "Dary z Suzy" to próby dyplomatycznego przekupstwa, które nic nie dadzą wobec kogoś, kto już podjął historyczną decyzję. Na koniec - piękna poezja - wyrocznie "bledną" i "Przeznaczenie już stoi w progu, cierpliwe jak stal" - nieuchronność przybiera formę materialną, metaliczną, zimną. I konstatacja - Aleksander buduje imperium na ruinach. Jak zwykle - Świetne!
    • Czasem leżąc przygnieciony czasem stojąc jak szalony   wydobywa rzeczy przyszłe które dzisiaj na nic zdadzą   warto walczyć o przegraną?   zbyt samotny by iść w tłumie nazbyt dumny by odpuścić   w ciszy stąpa w ciszy znika tonie w świecie w bagnie brocząc   by odnaleźć zagubionych których myśli inni łowią.
    • Była pięknością - dał jej miłość swą, Noce, dnie, życie i duszę całą.   Westchnęła: "Wszystko, co ziemskie, już mam, Więc zawieź mnie szybko do raju bram!   Albo do piekła wywieź mój miły, By Lucyfera me wdzięki skusiły.    
    • @Wiechu J. K.  Bardzo dziękuję! :))) 
    • @Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Cieszy mnie, że udało mi się uchwycić coś autentycznego. Masz rację, czasem czyny mówią więcej niż słowa mogłyby wyrazić. Pozdrawiam serdecznie!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...