Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

panoszą się czarne stoliki

stoliki czarne na amen

 

a przy nich żałobnicy

w żałobie po sobie samych

 

za oknem śnieżne migotania

świat znów powtórkę ma z umierania

 

pozostawione na kołkach w murze

żebrzą o głowy kapelusze

 

na czarnych stolikach

rozdania wciąż nowe

 

bo wolą damę pik

niż żonę

Edytowane przez Anna_Sendor (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Anna_Sendor

Aniu, jedna jedyna uwaga. Skoro "kapelusze", to i "kołek" prosi się o liczbę mnogą. 

Bardzo zgrabnie zaoperowałaś czernią wielokrotną. ^(*_*)^ 

Z Przyjemnością zostawiam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

.

 

Serdeczne pozdrowienia.

Gość Radosław
Opublikowano

Czy mogę się przesiąść? ;) . Można się zabłysnąć tym klimatem, choć wiersz opisuje trudną rzeczywistość,  ujęła to w taki sposób, że "wybaczam" to co mi dokonać gdzieś nie leży. 

 

Żywa reklama nie jednej knajpy. 

 

Na drzwiach wyjściowych (od środka zapisalbym jeszcze) parafrazując Osiecka - czas wracać do żon ;) 

 

Pozdrawiam ciepło 

Opublikowano

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i wszystkie zostawione komentarze :). Odnośnie rytmu - celowo się w pewnym momencie gubi, lubię teksty „podrytmizowane”, jednak nie w sposób regularny (przynajmniej nie u siebie). Dziękuję raz jeszcze za wszystkie uwagi, przepraszam, że „zbiorczo”, ale jestem chwilowo na piątym biegu:). Ahooj;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wiesz dziś nie modliłem się do Boga.  Wiesz byłem w takim stanie, tak bardzo pod wpływem że zapomniałem modlitwę. Zgubiłem już drugi wers po Ojcze Nasz. Więc do Lucyfera pomodliłem się. Trochę mi go szkoda, trochę wierzę że jego wojna ze Stworcą, z wolą Boga może zostać zakończona, że wciąż pamięta Raj, Niebo, skrzydła które miał. Że i Bóg słyszy i widzi jako wszechobecny jego słowa czyny myśli i wierzę że jest w stanie mieć chęć wrócić w ciepło Bożych objęć, trafić znów do miejsc gdzie grzeje miłość ognia Stwórcy serc. Że jest w stanie gdzie opanowanie się by ludzkość robiła źle by nie karmił go grzech, by nie rósł z kolejną z łez co jak duszy krew po policzku płynie, leje się. Że ma w pamięci dobro, które uspokaja i że ma dość rozedrgania wibracjami wojny, że się uspokoi i będąc spokojnym powtórzy słowa których nauczył nas Syn a potem doda kilka swych gdzie wprowadzą zachwyt Boskie myśli i za uczuciami (Bóg wciąż kocha zbuntowanych) pójdą czyny i wróci pokój między nimi. I przykład weźmie człowiek.  Koniec wojen.  Miłość w sobie noszę.  Pamiętając grzech który rani niematerię wnętrz.   
    • @Łukasz Wiesław Jasiński do loży nie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      esej przeczytam...
    • @Stukacz w tym już więcej ciepła, niż romantyzmu - domieszka sentymentalna
    • @Poet Ka   Przy okazji: w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku Żandarmeria Wojskowa nauczyła mnie BAS-u, jako były pracownik Archiwum Akt Nowych miałem szkolenie z Obrony Cywilnej, kompetencje Obrony Cywilnej przejęła Państwowa Straż Pożarna i Obrona Cywilna to nic innego jak Wojsko Cywilne.   Jestem pogańskim racjonalistą - libertynem i intelektualnym biseksualistą - uniwersalnym i należę do Wolnomularstwa Narodowego - Loża Trzech Braci i gdybyś, moja droga Poetko, byłabyś zainteresowana, to: serdecznie zapraszam na mój esej pod tytułem - "Saga" - nie lubię praktyki błędnego koła - śmiertelnej rutyny, a teraz: dziękuję za miłą rozmowę i kolorowych snów.   Pułkownik: Tajnego Ruchu Oporu - Hrabia Łukasz Wiesław Jan Jasiński Herbu Topór 
    • @Duch7millenium oryginalny wierszyk!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...