Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

powiedz

czy w oddali widzisz świt

w rozkołysanych krwią

przedsionkach serca

 

a jeśli bajkę na dobranoc

w okładkach z mgły

związanych wstążką

tajemnicy wiatru

 

jeszcze nie milkną cienie

urodzinowych świeczek

tylko jakoś policzyć trudniej

 

idzie na burze

morda ciemnego cumulusa

błyskawicznie pożera kawałek tortu

 

dziecko

co tu robisz samo na łące

czemu masz zakrwawione dłonie

mimo to wzroczysz lśnienie

w delikatności białego motyla

 

siadasz na wielkich

prześwitujących skrzydłach

szumiących wahadłach

dobrych i złych chwil

 

nie wzbija się do lotu

chodzi tylko

w okruszkach z brzasku

 

tam gdzie między kartkami

szybuje czytanie

w napowietrznych łódkach

wyrzeźbionych z tysiąca słów

 

a w świecie przezroczystości

przemówiły ryby

lecz pająk bezwilgoci owada

Edytowane przez Dekaos Dondi (wyświetl historię edycji)
  • Dekaos Dondi zmienił(a) tytuł na Przezroczystość Urodzin

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Truskawkowy księżyc – chciaż późna, czerwcowa pełnia A mnie czas odprawa kolejnych kłopotów wypełnia. I niby dobrze, ale czy po tom na świat przychodził, Żebym tylko jak dalej wciąż trwać na tym świecie modził. Moc kłopotów głupich, – bo swe przyjście zapowiadały, A mimo wszystko tak przykro, że się poprzydarzały… Wśród spraw zamknąłem powieki, a sen mi obraz niesie: Mus nieznany przez polę pełne truskawek mnie niesie I szukam wyjścia, a tam hen wysoko wielki księżyc. Czy nie jako symbol, że ponad owoce i drogi Jest świat wyższy, tajemny, tak idylliczny jak srogi? Jeśli świat, to myślę nie jako bezosobowy werk, Gdzie żywot toczą miast z dnia na dzień, z wieku na wiek… Zerknijże na mnie stamtąd z wiecznych mieszkańców który! Ześlijże łaskę, by mnie nie porwał bieg spraw ponury! Mimo, że u stóp mych nie znikną do potknięć kamienie, Zwiąż mą uwagę do spraw świata, co nigdy nie zginie!   Zilustrował „Perchance” pod dyktando Marcina Tarnowskiego „Księżyc nad truskawkami”.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Wiechu J. K. Same widoki robią wrażenie, a wieniec laurowy swoją drogą;-) Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @karenka Cieszę się, że Cię zainteresowałam. Dziękuję za zajrzenie i serduszko. Pozdrawiam   @Berenika97 Sama lepiej nie zinterpretowałabym swojego tekstu;-) Dziękuję Ci bardzo i pozdrawiam  
    • @Marek.zak1 dzięki za wpis

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Dla mnie powolny opis wypalenia i utraty własnej tożsamosci. Jest bardzo realny, podoba mi się odczytywanie w odbiciu lustra, które " zniknęło przed czlowiekiem" . Porusza także spotkanie lepszej wersji siebie. To poruszający i wydaje mi się szczery wiersz. Pozdrawiam serdecznie.
    • Razem mają sto lat, to już coś:). Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...