Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kochałem Cię przez te wszystkie lata

Każdego dnia, który był

Płakałem z Tobą, kiedy było źle

Śmiałem się, kiedy szło dobrze

 

Patrzyliśmy na znajomych

Widzieliśmy jak upadają

i jak wspinają się na szczyty

Bałem się takiego życia

Więc chciałem się schować w deszczu Twoich uczuć

Kiedy tak lało w tej podłej dzielnicy, a wiatr mieszał życiem

Wyrzucałem swoje smutki… aby spłynęły do rynsztoka

 

Ale dobrze pamiętałem

Opowieści o radościach

Gdzie teraz jest ta nasza piosenka?

Historie dziewczyn i chłopaków z przeszłości

Masakrą jest budzić się w nocy, kiedy wydaje się, że słyszę Twój głos

Okrywam się kocem, ale nic nie okryję…

 

Słyszę tam naszą pieśń o przeszłości

Ale to sen bez przyszłości

Staram się nie myśleć o tym, co było

Zmuszam się...

Muszę w końcu z tym kończyć

Pewnie nigdy się nie zrozumiemy, tego co się między nami stało

 

Być może jeszcze w coś wierzę

Ale to jest już tylko w odległych zakamarkach duszy

tylko w znikających snach...

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano (edytowane)

@Gosława Shane MacGowan to jeden z moich ulubionych  twórców. Łączy nas wiele, oprócz urody (ja jestem bardziej podobny do Clooneya - hehehe ;) ). Pijak pijaka zawsze zrozumie, bo przechodzi się podobnie pewne rzeczy, podobnie się myśli, czuje. Specjalnie nie użyłem nazwy Soho, bo nigdy tam nie byłem, ale bywałem w takich miejscach w naszej rzeczywistości. Każdy się kiedyś z kimś rozstawał...

Pamiętam jak pod koniec lat 80 dostałem kasetę The Pogues... ni jak nie leżała w mojej stylistyce. 10 lat później stało się coś zupełnie innego. Ale to już kwestia ciężaru doświadczeń i odejścia od młodzieńczych ortodoksji

Edytowane przez Igor Osterberg aliceD (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Gosława Clooney ma siwizne i ja mam siwizne - wystarczy ;P

A Ty nie nadajesz się do speluny, gdzie siedzą różni kolesie, których życie ora... to specyficzny mix, bo każdy jest inny. ale schematy te same...

Kluczem do poznawania ludzi i ich uczuć jest przebywanie z nimi. gdybym nie poznawał latami Irlandczyków nie poznałbym pewnych zależności - to mogą być typowe prymitywy, jak i wielcy artyści. mają jakiś wspólny mianownik, jak i brzemię przeszłości, ale jak się z nimi nie napijesz - nie da rady zatrybić ;) tym bardziej, że po alkoholu oni sami się nie rozumieją - heheheheheh - zostaje język duszy

Opublikowano

np. z wielopokoleniowym Dublińczykiem jeśli się nie zwymyślasz na wstępie (kontrolowanie) nie zostaniesz (jako facet) dopuszczony do koleżeństwa. I co ważne takim Dublinerem może być koleś wyglądający jak latino turysta. To port a wiele wieków marynarskiej działalności zostawiło tam wielu bastardów ;)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

no to jesteś wyzwaniem dla faceta, który wszedłby z Tobą do speluny - dobry test ;)

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Szczerość   stoi na scenie   Wyniosła   Zabija nadzieję   Karmi się własnym   blaskiem   Nie ogrzewa   Nie oddycha   Jak pomnik   Nie dotykaj. Zostawisz ślady     Szczerość w odcieniach   czerwieni   Krwawa   żywa   Rozrywa   Krzyczy.   Bełkocze.   Przeklina   Nie pozuje   Nie udaje, że jej nie ma.  
    • @Alicja_Wysocka   ale jesteś przeurocza  gdy poradzić już nie możesz więc wywalasz mą zawartość na stół czasem na podłogę   bierzesz szminkę cień do powiek resztę upychając chowasz no i znowu jestem w sobie robię jako twa ozdoba   gorzej kiedy trwa spotkanie a telefon rozdarł japę szukasz gmerasz coś tam złamiesz chcesz wyłączyć i przepraszasz   czasem skrywam rzeczy parę nie wypada o sekretach ale powiem: w każdym calu moja pani - to kobieta :)))
    • Stety, niestety współczucie i empatia też mają swoją granicę, Dobry wiersz, na czasie i uniwersalny, bo tak było, jest i będzie. Pozdrawiam
    • @Wiechu J. K. To porównanie działa, bo łączy dwa różne rodzaje „ciemności” — dosłowną i psychiczną.
    • „Religijne kabarety” Od lodów Antarktydy po północne krańce świata niosą się boskie nakazy — w religiach zapisane, prawa wiary dla pokornych wyznawców, strachem i winą w ludzkie serca wtłaczane. Bogowie, boginie, bożki i bożęta — cienie stworzone dla żądzy panowania — malują „wieczne prawdy” na sklepieniach świątyń, jakby niebo było sceną ludzkiego grania. Synagogi, katedry, meczety wyniosłe — kamienne pomniki pychy i oddalenia! A przecież to rzeki, morza, góry i lasy są świątyniami prawdziwego istnienia. Zniewolone umysły i zalęknione dusze, karmione wizją kar i win potępienia, wciąż błądzą w kabarecie ciemności, gdzie rytuał zastępuje sens zrozumienia. A przecież prawda nie klęka przed złotym ołtarzem, nie tonie w kadzidlanym dymie i modlitwach. Jest wolnym oddechem, światłem oczom w pejzaże, ciszą jeziora i świtem na górskich szczytach. Nie mieszka wiara w marmurach ani w złocie, nie rodzi się w księgach pisanych dla władzy. Prawdziwy Bóg trwa w prostocie natury — w kropli rosy, w wietrze, w gwiazdach bez skazy. Bez imion nadanych przez ludzkie języki, bez ceny, bez lęku, bez świętych podziałów — obecny w oddechu Ziemi i wszechświata, milczący świadek wszystkich ludzkich rozdziałów. Więc nim świętobliwi ogłoszą znów „prawdę jedyną”, posłuchaj szumu lasu nad doliną cichych jezior. Bo może Bóg nie przemawia z ambon pełnych pychy — lecz rośnie razem z trawą i mieszka w ludzkiej ciszy. Leszek Piotr Laskowski
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...