Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

- Rozbieraj się! - powtórzył nagląco, gdy spojrzała zaskoczona. - No już.

- Ale co ty?... - pobladła jeszcze bardziej. Nigdy go takim nie widziała. - Teraz?...

- Niech ci się przestanie wydawać, że żartuję! - przyciągnął ją do siebie i pocałował mocno. Bez cienia czułości. - No już!!

Drżącymi dłońmi sięgnęła do sznurowań sukni pod szyją. Uciekając wzrokiem. 

- Nie, nie moja mała. Patrz mi w oczy - rzucił niemal pogardliwie. - Chcę widzieć twój wstyd. Twoje zmieszanie. Bo wiesz, co zrobiłaś! Wypychanie tego ze świadomości nic ci pomoże. W każdym razie nie teraz! - gwałtownym ruchem zsunął materiał z jej ramion.       

Drgnęła mocno, odruchowo próbując zasłonić biust. Zauważył to.

- Nie, moja droga! - wyrzucił z siebie z jeszcze większą złością. - Nic z tego. Kontynuuj. - Uśmiechnął się zimno, gdy ze łzami w oczach odsłoniła biodra.

- Jest taka piękna - pomyślał po raz kolejny tego dnia. - A tyle w niej negatywnych emocji. Zimna i zła. Szkoda... 

- Bądź nadal grzeczna i obróć się - polecił nieco tylko cieplejszym tonem. - Mam na ciebie ochotę, jak widzisz. Jesteś mi to winna, dobrze to wiesz, mała. Nie tylko ten raz. 

Przyciągnął ją mocno do siebie. 

- Jesteś - mi - to - winna! - powtórzył, biorąc ją i nie zważając na łzy. To i wiele więcej. 

Nie protestowała, zrozumiawszy nagle wszystko. 

- Jestem ci winna... wszystko - szepnęła ledwie dosłyszalnie. - Wszystko. 

 

Voorhout, 2 sierpnia 2020.          

Edytowane przez Michail (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove   Lata 90 to moja najtkliwsza struna Oczko w głowie  I czarna orchidea Jąż ukrywam przed różowymi Świnkami z fajansu  Bo dziś wszystko jest  W rytmie umc umc Nawet amen i spiritus sanctus
    • Stary król, przy koniu karym, Człapie wolno, koń też stary. Obu śpieszyć nie ma gdzie się, Więc szukają grzybów w lesie.   Dzięcioł wali, sowa huka, Każdy w ciszy grzybów szuka. Jesień w lesie żółci liście, A koń marzy, oczywiście.   Król patykiem grzybnię tyka, Spozierając na konika. Ciepły wietrzyk im powiewa, Delikatnie szumią drzewa.   Nagle goniec gna przez pola, Pełną piersią z siodła woła: Wojna panie! Kraj nasz cały Obce wojska najechały!   Palą, gwałcą, przyjm błaganie, Wracaj od raz królu, panie! Spojrzał król gońcowi w oczy, Z wolna cedząc, słowa toczy:   - Przecież widzisz jasno chyba, Że my z koniem są na grzybach. Wojna wojną jest, baranie, Lecz ważniejsze grzybobranie!   Goniec został z głupią miną, Z erudycji też nie słynął. Król zaś mruknął koniu w ucho, - Choć tam dalej, bo tu sucho.   Tak to właśnie w życiu bywa, Kto chce dobrze, ten obrywa. No bo zawsze są, niestety, Najważniejsze priorytety.  
    • @andrew @Migrena @Marek.zak1 @LessLove @Lenore Grey @Łukasz Wiesław Jasiński @Wiechu J. K. @Poezja to życie - dziękuję!
    • ,, Cóż Ci Jezu damy... ,, pieśń    cóż Ci Panie  damy  za ... dar życia    istnieję  jestem pełen zachwytu   to szczęście   nie mam bogactwa  a to co posiadam ...    patrzę na niebo  nie szukam tam Ciebie Panie  Jesteś obok  we mnie  wszędzie    zło wcielone  to nie ja  staram się być ... nadzieją jutra    nie pochwalam wojen …   chcę być … darem  oliwą obmywajacą  rany bliźniego  światłem na Bożej drodze    Jezu ufam Tobie    4.2026 andrew  Piątek, dzień wspomnienia  męki i śmierci Jezusa   
    • @Leszek Piotr Laskowski - to liryk poruszający temat przełomowych chwil w życiu, śmiem twierdzić, większości z nas. Chociaż współcześnie odchodzi się od niektórych tradycyjnych wzorców, wymienione w wierszu etapy – jako graniczne momenty – stanowią doświadczenie uniwersalne. Autor ujął je w ramy przemijania, koncentrując się na symbolicznych „ostatnich dniach” poszczególnych etapów. Z perspektywy andragogiki te przełomy („ostatnie dni czegoś...”) są krokami milowymi w rozwoju jednostki. Wiersz pięknie ilustruje, że człowiek dojrzewa przez całe życie, aż do samej śmierci – dojrzewa do ostatecznego odejścia.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...