Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Powróciła do mnie wena z wdziękiem i w swej krasie

a od progu zakrzyknęła jak się masz... w tym czasie

gdy pandemia nam dokucza albo z nóg powala

i ściszając głos szepnęła zalejmy robala.

 

Nie od razu zajarzyłem, o co wenie chodzi

ale sobie przypomniałem, że byliśmy młodzi

i to wtedy w tamtym czasie było powiedzonko

choć zalejmy tego gada pod śledzika dzwonko.

 

Wenie zwykłem nie odmawiać, więc poszliśmy w tany

czas jak strumień wartko płynął robak wciąż był zalewany

były jak to zwykle bywa i uboczne skutki

robak sobie ciągle pływał nie stroniąc od wódki.

 

Duet się przerodził w tryjo a gdy jeszcze kac dołączył

kwartet szalał po parkiecie, choć nie zawsze zdążył

potykając się o flaszki równowagę złapać

chyba przyjdzie mi się podnieć miast jęzorem kłapać.

 

Opublikowano

@Henryk_Jakowiec

Lepiej z weną wypić flachę
i zatrzymać ją pod dachem,
niż by miała zbiec skubana
do jakiegoś grafomana.

Ja z uznaniem dziś docenię
Twoje wielkie poświęcenie. 
Moja wena zwiała, menda
i do dzisiaj gdzieś się szwenda.

 

Pozdrówki

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew Przeczytać - nie zawsze znaczy zrozumieć.  Kiedyś pewien poeta powiedział mi - nigdy nie tłumacz wiersza, zostaw to czytelnikowi. Wiersz powinien być jak wyspa – Ty go tam „posadziłaś”, ale to czytelnik musi zdecydować, czy chce tam szukać skarbów, czy tylko posiedzieć na plaży.   Dziękuję za czytanie :)
    • Dobre! A swoją drogą najekonomiczniejszy jest na statku podwodnym, tam wszystko...        podwodne?:)))
    • Czas na Ziemi czy w statku kosmicznym jest istotniejszy dla ekonomistów?  
    • @Poet Ka Jak powrót do świata, w którym blask był dowodem na istnienie dobra, a nie zapowiedzią koszmaru.   Patrzysz w to słońce. Ono nic nie obiecuje. Tylko, że lśni wciąż.   Pozdrawiam
    • 75. Gaugamela (narrator: Agrianin)   1.   Widziałem z daleka złote rydwany jak słońce — i pustkę w sobie.   2.   Czemu ich tylu? Czemu ja znów tutaj z tarczą w dłoni?   3.   Mój brat z Pelagonii zawiązał chustę na ramię — „żeby mnie poznali”.   4.   Bęben zabił raz i serce jak zwierzę wyszło z klatki.   5.   Ruszyliśmy w step, jakby wszystko co było już nie miało wagi.   6.   Biegliśmy lekko. Z boku, na skrzydło. Jak psy na łańcuchu.   7.   Rozkaz: rozstąpić się — niech rydwany same się zgubią.   8.   Koń z poderżniętym gardłem jeszcze biegnie — nie wie, że umiera.   9.   Z bliska ich twarze. Czarne brody, oczy – ludzkie.   10.   Brat miał procę. Nie strzelił ani razu. Potem płakał.   11.   Falangę rozdarło — ktoś zawahał się o oddech za długo.   12.   Nie było linii — tylko ciała szukające kierunku.   13.   Król wrócił z krzykiem — płomień, który przypomina, że żyjesz.   14.   Persowie pękli — jak łuk, który zbyt długo był napięty.   15.   Strzała bez imienia. Weszła cicho, jakby znała miejsce.   16.   Koniec bez słów. To najbardziej prawdziwe.   cdn.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...