Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Miałem w swym życiu nie zapomniany czas
Prywatki, dziewczyny, wino i śpiew
i urwany film
Wielkiego kaca następnego dnia
i myśli czy ona osiemnaście ma lat
czy to romans był
a może tylko gra
a może kocha mnie
 
Zapomniałem co ważne w życiu jest
szalony czas czy wybrzeże plaża i śpiew
a może rodzina
Muszę koniecznie za trzymać swój czas
i przemyśleć swój kawalerski stan
czy to w porządku jest
że ranie serca Im
a może żyć mam sam
 
Będę pamiętał do końca swych dni
Uśmiech twój z przed moich drzwi
i blask w oczach który oczarował mnie
schowałem głęboko w sercu swym
 
Jesteś wspaniała, moim aniołem za dnia
i muzą na każdy szalony i piękny czas
na każdy dzień
Jesteś wyśniona w spragnionych mych snach
jesteś jak nimfa tańcząca wśród wysokich traw
zielonych drzew,
wśród zielonych traw
z pewnością nią
 
Ja ciebie pragnę w nocy i za dnia
twój aksamitny głos słychać nawet za ścian
to ukojenie me.
Jesteś jak perfum i zapach ten znam
On zawsze cię zdradzi ja podążę za nim
Ty nie ukryjesz się
Ty nie masz szans
Więc poddaj się i powiedz Tak
 
Pozdrawiam P.K.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...