Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No nie wiem. Dla mnie fraszka powinna być jednoznaczna i zrozumiała w pierwszej sekundzie po przeczytaniu. A tu tak nie jest. Poza tym hołduję jednak fraszkom rymowanym. Fraszka pisana wierszem białym, jest jak potrawa bez soli. 
    • @iwonaroma To jest raczej bon-mot, nie fraszka. 
    • @andrew Ściana zamiast lustra, bardzo mi się podoba. To prawda, nie mamy aż tyle kontroli nad życiem, ile nam się wydaje, ono się samo pisze. Pozdrawiam 
    • @Leszczym dziękuję:) Wiele wierszy przeszło przez moją klawiaturę to i jakiś szlif nastąpił w naturalnym procesie męczenia materiału:) ale też nauczyłam się nie dążyć do doskonałości i nie przejmować się wpadkami.    Nie trać entuzjazmu, życie takie krótkie...
    • OBLĘŻENIE   Wyobraźnia w krzakach wzrasta - Pchają smutni się do miasta. Owies dziś w najlepszej cenie, Lecz nie kupisz na Orlenie.   Jadą ciurkiem Volkswageny, Audi, Kie, Fiaty Sieny, Mercedesy, Ople stare, Jak padalec, opieszale.   I ładują się w to miasto, Nieprzytomną modłą własną. Gdy w parkingi pcha aut rzeka, Człowiek miejsca nie doczeka.   Do biur pędem, podnieceni, Kto nadąży, chodak zmieni, By nie wyszło, że ze smakiem, Miasto sili się burakiem.   Do szkół wiozą pacholęta. A gdy zżarli już zwierzęta, I gdy auta w stajniach stały, Autobusy paść musiały.   Telewizor, komputery, Woda w kranie i bajery. Nawet szpilki w szafie nowe, No bo też chcą, jak „miastowe”.   Dla nich miasto, to jak Eden. Jak dla Eskimosa Wiedeń. Czulej zatem graj sumieniem, Na to bratnie oblężenie …
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...