Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Amarantowa czerń zmroku,

pojawia się przeczucie.

Gdzieś za nią,

przesłonięta skrzętnie,

żeby nie przerażać, musi być szczelina.

Powód pędu, pośpiechu, gorączki...

 

To tamtędy wycieka

najcenniejsze.

Niejeden dałby wiele,

by zatrzymać ciągły ubytek,

systematyczny odpływ

czasu.

Opublikowano

@corival W pierwszej chwili chciałem się czepić "amarantowej czerni", bo z tego co wiem (a jako mężczyzna wcale nie muszę wiedzieć!) amarant to odcień różu. Zatem różowa czerń? Można by przymknąć jeszcze oko na "pomarańczową zieleń" albo "granatowy fiolet", ale czerń ma to do siebie, tak mi się przynajmniej wydaje, że albo jest po prostu czarna, albo nie jest czernią... ALE w sumie czemu nie? W końcu to poezja ;D

 

Fajny wiersz. Zwłaszcza pierwsza zwrotka - ma w sobie jakiś niepokój, wyczekiwanie czegoś. Podoba mi się :)

Opublikowano

Bywają dni, kiedy słońce zachodzi czerwienią. Wtedy przyjrzyj się tym ostatnim momentom, zanim zajdzie :) Najlepiej mieć wówczas przed sobą szeroki horyzont, a jeszcze lepiej otwartą wodę.

Dziękuję :)

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Astronomowie zobaczyli punkt na Marsie. Ekspedycja udała się. Owy punkt okazał się świątynią. Na ścianie wisiał szkic. Podobizna „znanej twarzy”. Astrologowie zauważyli, że kamienie przypominają zburzone piramidy. Odwrócone ku gwiazdą. Przed powrotem na Ziemię pobrano próbki. W nich były „gigantyczne wirusy”.     
    • urocza miniaturka...brzmi jak chwila zatrzymania i wyciszenia...pozdrawiam szeptem*)
    • Jesteś od świtu do nocy moim westchnieniem   szukam Cię w zapachu wanilii i smaku słodkich malin   Jesteś tuż obok myślą złotą przy mnie, ramieniem, na którym mogę się wesprzeć   widzę Cię w oczach dziecka, co dziwi się biedronką, w uśmiechu sąsiadki mijającej na schodach   Jesteś w kroplach deszczu i barwnej tęczy nad moim domem, bramą obietnic z otwartą dłonią, która karmi   czasami tylko zamykasz powieki, gdy mizernieje ludzka wdzięczność   wtedy płyną łzy smutku niebieskim Aniołom,   a potem wiatr je suszy przez chwilę pociesza, że jeszcze wrócą zagubione owce w Twoje progi, Boże...
    • Piękna poezja, co muszę napisać...jest w tym co ukazujesz dużo siły ukrytej w zmaganiu...pozdrawiam serdecznie*)
    • Ciemny las przy horyzoncie. Zerka zachodzące słońce.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...