Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Świetnie układasz obrazy Nato, ale dziś jakoś nie umiem sobie z nimi poradzić. Wyłapuję co najwyżej niektóre z nich, ale niekoniecznie właściwie interpretując stan jaki opisujesz. Mnie dopadło jakieś zamknięcie na skutek tego, co się wokół dzieje. Mam wrażenie, że u Ciebie peela też popada w jakieś utarte schematy, uczucie reglamentacji wolności i wszystkiego co się z tym wiąże. Rozpoznaję w wierszu oznaki świadomego działania, ale czy to nie tylko pozory. Cała reszta, która jeszcze w nas pozostała jest jak zasiedzenie, coś jednak w nas budzi. Gniew jest jak młodszy brat Zwątpienia.
Podoba mi się. Pozdrawiam.
Opublikowano (edytowane)

befana di campi... Bardzo Ci dziękuję za.. mądre życiowo.

 

Janko "Muzykancie"... miałam sporą przerwę, m.in. ze względu na to, o czym piszesz.. tzn...

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

ano dzieje się, można zgłupieć, ale jakoś stawiam siebie do pionu... ;)

... historia opisana wyżej jest autentyczna, człowiek już nie żyje i tym razem zaznaczyłam,

że to on, a już myślałam, żeby napisać.. takie jak ja... bo pewnie też by się takie znalazły.

Tak, zarysowałam w treści świadome działanie mojego peela...

a gniew, który puchnie w nas, tak w ogóle, rzeczywiście można określić młodszym bratem zwątpienia.

Dziękuję za obszerny komentarz i cieszę się, że treść przypadła.

 

Pozdrawiam Was.

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

beta_b - Beato... dziękuję za dobre słówko.

Kot... Piękne.. bezlitosne metafory.. ok. wiem, o czym pomyślałeś. Co do.. splatania więzi.. tj zacieśniania/ umacniania. Rozważałam, wyplatania, ale nie chciałam w wersie... nie wyczuwają wyplatania... zatem,

chyba lepiej jw. Treść spodobała się i to cieszy najbardziej. Dziękuję za obecność.

GrumpyElf.. miło mi gościć nowego użytkownika. Dziękuję za śład.

 

Pozdrawiam Was.

 

 

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

Waldku... miło to czytać, dziękuję Ci.

Dag... jak ładnie potrafisz opisać wrażenia po lekturze, za to szczególnie Ci dziękuję.

          Wracam od czasu do czasu, żeby na chwilkę odbić się od codzienności. 

 

Jacku_k... porozrzucałam trochę cieni w wersach, to prawda, ale Ty dodałeś sporo światła,

w postaci 'wyżycia się' w pracach domowych. Każde pozytywne zajęcie dobre dla zabicia "pustki" i pozszywania pęknięć, a mój peel, na pewno był "splątany", na szczęście..

przypałętał się.. :) 'kolega'. 
Nie chciałabym nikogo straszyć i jeżeli pojawi się u Ciebie kolejna gorycz, stonujesz ją w jakiś inny sposób, bo tak trzeba, (można odnowić dach.. ;) -żarcik) Miło, że wpadłeś do mnie.

 

Sylwester L... huzarc... dziękuję za cichutki ślad.

 

Pozdrowienie dla wszystkich.

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Gerber... fajnie, że taki, cieszę się.

error-erros... ja także lubię ten wers.

Jacek K... hmm, nie na ten.? reakcja na przyszłe, powiadasz...  ach, ale 'on' tak dba o chwile, że nie roztrzaska już niczego o kamienie czasu, na końcu jest.. że nie chce zalać itd.. a jeżeli nie chce, to nie chce.
Coś Ty, nie uraziłeś, a czym niby.? Przerażam.? e tam, jak... :)  i czym... :(

 

Dziękuję Wam bardzo za pozostawione słowa.

Natuskaa... Marcinie K... Wam także ślę ukłon i...

wszystkich pozdrawiam.

 

Opublikowano

@Nata_Kruk Przekonuje się Nato że to nasze wierszowanie, jest niejednokrotnie ucieczką od szarej codzienności. Chcemy wejść w świat wyimaginowanej iluzji, gdzie świat jest zgoła inny, bez tych bolączek wirusowych, bez gonitwy po sklepach, bez tabletek, bez portfela na poły pustego. Marzenie, fruwanie po niebiosach... chociaż na chwileczkę, wolność - wiatr i chmury!
 

Pozdrawiam Nato, rozmarzyłem się, najgorsza wada poety.

Opublikowano (edytowane)

Grzegorzu... nie rozmarzyć się, to dopiero byłaby wada człowieka, wliczając w to poetów... :)

Można przyznać Ci rację, nasze wierszowanie tutaj, to pewnie i "ucieczka" od codzienności,

też mam jedną w swoich. 

Ktoś w wolnej chwili szyje lalki szmaciane, ktoś maluje obrazy, jeszcze inni 'połykają książki'

po pracy etc...  ale zauważ, czyż nie jest tak, że większość piszących obserwując

tzw. życie  przelewa w wersy, ot tak mimochodem, naszą  szarą codzienność/rzeczywistość 

i kółeczko się troszeczkę domyka.   Nie zmienia to faktu, że mnie np.

po dłuższej przerwie zawsze wraca chęć, by tu zajrzeć.

Dziękuję za wizytę, również pozdrawiam.

 

Gosławo... dziękuję za czytanie.

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Pi... ten strumień słów, to maleńkie opowiadanko z życia wzięte.

Był ktoś, kto dużo pił, staczał się.. potem ulica, lub kąt u kumpli, do czasu

przydzielenia maleńkiej kawalerki. Dach był, obiady w caritasie, przy okazji jakieś rozmowy. 

Traf chciał, że pojawił się kundel i tak się uczepił, że człowiek przygarnął go i...

nazwał.. Kompas.. poczuł się ważny dla kogoś, tym samym zmienił swoje "upodobania", przestał pić. Końcowe.. nie chcę zalać życia... musi zostać, bo to jego świadomy wybór. 
Jak widać, cudeńka zdarzają się, odnaleźli się... jak w korcu maku..  co dałam jako tytuł.
    Odwiedziłaś mnie i podałaś swoje zawahania, więc zostawiam dopowiedzenie Tobie

i może komuś jeszcze. Dziękuję za wizytę... :)  także pozdrawiam.

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
  • 5 miesięcy temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Pamiętam mówiłeś, że tylko ja Że ponad wszystko, że po kres Mówiłeś… A muzyka smutno gra Tak smutno mi teraz jest   Pamiętam róże, uśmiech Twój Gdy mówiłeś… Teraz potok łez Z sobą sama toczę bój Mój uśmiech na zdjęciu sczezł   Dlaczego, gdy byliśmy tuż Ty w moje serce wbiłeś nóż   Już nie wiem, sama nie wiem jak Nie wiem… teraz tylko płacz i ból Tak smutno mi teraz, tak I gubię się w fałszu Twoich ról   Ile siebie ukryłeś przede mną Dlaczego nie powiedział nikt Że miłość nasza dla Ciebie – grą Na zawsze już mój uśmiech znikł   Mogłeś całym światem być Teraz trudno jest mi żyć   Zakochani, wszyscy mówili nam Wierzyłam, że Ty i ja to raj Teraz piosenkę smutną gram Daj mi choć nadzieję, daj   Ach, gdzie znikł serca żar Gdzie świetlisty oczu błysk I smutek nasz – to też dar U Ciebie i on znikł   Mogłam dać ci siebie – tylko to A między… kto był powiedz, kto   Tak trudno, gorzkie płyną łzy Nie mów nic, już nie Nie, to nie byłeś Ty Nie było mnie
    • @bazyl_prost   Dżin zapewne to działalność w.... poezji:) Pozdrawiam.
    • @Bożena De-TreCiszy się dzisiaj, w rozwrzeszczanym i ekstrawertycznym świecie, w ogóle nie docenia. Cieszę się, że istnieją jeszcze osoby, potrafiące to robić.
    • Refleksje o ciszy   Niektórzy mówią, że przeszłość nudzi. Marzenia są passe. A ja myślę… Słowa, gesty buduje się latami i wtedy tworzą się obrazy.   Między życiem a wiecznością zamieszkają w nas i zapełnią pustki, których nie znamy, bo marzenia są jak domki, ziarnka maku z pozoru takie same, a każde ma ciszę swą i inną paletę barw.   Czasami piszę, żeby zabić ciszę. Tak jak zabija się zwierzę? Zapytałby Mistrz gdyby żył. Nie… Tą, która boli, gdy widzisz jak z gniazda wylatuje ptak, a skrzydła jego zbyt wątłe, by unieść się mógł. To cisza, do której wracam po ciężkim dniu.   Wracają projekty widma. Słyszałam o furgonach porąbanych ludzi i boję się. Moja cisza to mój dom, pojony nektarem, co różne smaki ma. Jest jak makówka. Ziaren w niej wiele, a każde jedno… jedyne… najdroższe.
    • @Berenika97   Świetnie się czyta. Nie znam mitologii słowiańskiej, a teraz poznałam Welesa. :) Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...