Piotr_Mogri Opublikowano 26 Lutego 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2005 stłuczka na jezdni nad tłumem gapiów nadal błękitne niebo
Noriko Opublikowano 26 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Chyba coś ostatnio tęsknisz za błękitem nieba;) Przyznam, że czytywałam dużo lepsze Twoje...
Penelopa Opublikowano 26 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2005 hm...a mnie to niebo bardziej sie podoba niż w sali konferencyjnej - tu daje refleksję, że pomimo takiego zdarzenia, dla ludzi niby ważnego - w przyrodzie nic się nie zmieniło:) dzięki:)
Juliusz Wnorowski Opublikowano 27 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rany czuję, że to można mocniej. Byłoby naprawdę niepokojące, gdyby nie stłuczka. Może coś bardziej dramatycznego. Jeśli dobrze rozumiem intencję, oczywiście. Pozdrawiam jul
aneta michelucci Opublikowano 27 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "w przyrodzie nic się nie zmieniło", jestem z Tobą Penelopo ! aneta
Piotr_Mogri Opublikowano 27 Lutego 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2005 Dziekuję za komentarze. Stłuczka - ot taka zwykła, gapie i niebieskie niebo. Dla zwiększenia kontrastu można dodać trupa i czerwień krwi na asfalcie. Tylko czy to będzie pisanie autentyczne czy tylko zrodzone z chęci wyeksponowania swojej twórczości? Czy nie będzie nazbyt oczywiste? Bo przecież w świecie kontrastów najczęściej odbieramy te stojące na, najbardziej od siebie oddalonych, biegunach. A co z innymi? ;) Z jednej strony błękit nieba a z drugiej... właśnie, tylko stłuczka czy aż stłuczka? I grupa gapiów. Pozycja obserwatora, który widzi i nie dostrzega... I druga scenka - błękit w oknie. Ty razem obserwator jest nader spostrzegawczy. Sala konferencyjna jest zapełniona, być może dobiegają go dźwięki różnego pochodzenia, gwar, wymiana opinii, dialogi, może monolog wykładowcy, może wciśnięty w ten monolog, pełznący gdzieś po ścianach, kryjący się w kątach, szmer szeptów słuchaczy. I błękit w oknie. Prosty błękit. Czysty błękit. I spokój... pozdrawiam serdecznie i dziekuję Piotr
Juliusz Wnorowski Opublikowano 27 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wielki dzięki. 1. Naprawde poczułem niepokój, że wypadek był powazniejszy niż stłuczka. I słowo daje zobaczyłem ciemny asfalt i plamę. Chociaż tego nie było!!! Byc moze, gdybys zamiast stłuczki wstawił "karambol", to w ogole nic bym nie poczuł. Bardzo ładne. 2. Ok. Mi sie kojarzyło temperaturowo. Że ścisk, duchota. A tam za oknem blękit. Zagadką było wypełnianie się okna błękitem. Może chmury odpłynęły. O to pytałem. Ale odpowiedź już jest zbędna. Tyż ładne. Bardzo sprawnie pobudzasz wyobraźnię, skojarzenia. Piekne są te niewiadome. Tez tak sprobuje, żeby nie było, że jestem wyłacznie od rebusów i staropolskich haykow ;) Dzieki i pozdrawiam jul
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się