Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W dostojnej starej kamienicy,
co czas od wojen ją zachował,
w śródmiejskiej, cichej okolicy,
panoszy klatka się schodowa.

Daremnie tęgo ruszam głową
chociaż unikam wyolbrzymień;
któż to właściwie był ten Schodów,
że klatka nosi jego imię?

Rzecz osobliwa, niepojęta
do późnej nocy już od rana,
zwłaszcza na tych najniższych piętrach
klatka jest wiecznie zalatana!

Wchodzą do wnętrza kotki, pieski,
miejsce pod dachem zawsze w cenie,
czasem bezdomny tam się zmieści,
by przetrwać noc niepostrzeżenie.

Student roznosi tam ulotki,
Listonosz kartki lub koperty,
Lub jakiś agent z głosem słodkim
rzeknie: korzystne mam oferty!

Bogate jest klatkowe wnętrze,
bo ksiądz tam bywa i komornik,
w spróchniałych deskach na półpiętrze
kręte chodniki drąży kornik.

Tak płyną na klatce chwile znojne
prawie codziennie, mogę przysiąc,
ale im wyżej tym spokojniej,
czasem pogoni kot za myszą.

Na strychu zwykle cisza wokół,
można przyglądać się obłokom,
by żyć powoli i mieć spokój
trzeba naprawdę zajść wysoko.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

... i nie trzeba do tego wychodzić z domu :) Zaskakująco ujęty przekaz. I nie tylko mnie zaskakuje, ale też daje możliwość głębszej interpretacji lekko i żywo opisanej codzienności i powszedniości - i to nie tylko jednej inerpretacji. Pozdrawiam :)

Gość Franek K
Opublikowano

Fajny tekst, choć motyw ze Schodowem (Walerym) był już opisany w książeczce z wierszami dla dzieci pt. "Krówki i mrówki".

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Maciej Szwengielski Tak, proszę Pana, ale nie. Może niezbyt jasno się wyraziłem, ale jaśniej nie potrafię ;) Dygresyjnie tylko nadpiszę, że nieprawdą jest, że gdyby nie istniały zasada antropiczna i stała Plancka, to nie byłoby Wszechświata. Byłby. Jeszcze 200 lat temu tych opisów nie było, ale świat miał się dobrze.  A teraz clou. Otóż pisze Pan "Człowiek /.../ musi znaleźć odpowiedź na dręczące jego pytanie: po co istnieje". Nie, niczego nie musi. Do życia powołują nas rodzice, poprzez akt miłości. Po co? A bo pragną mieć potomstwo. Piszę z autopsji. Jakie pytania dręczą bobaska? Przede wszystkim gdzie jest cycuszek. Czyli owo pytanie "po co żyje", pojawić się może o wiele później. Może, ale nie musi. Dla mnie np. pytanie "po co" jest sztuczne i pozbawione sensu. Tak samo jak problem liczby diabłów na główce szpilki. Oczywiście zastanawiać się można nad tym "po co żyć", ale, no właśnie, po co? No chyba, że komuś to sprawia przyjemność. I kończąc, zapewniam Pana, że w naszej cywilizacji są miliony problemów, których rozwiązanie dałoby ludzkości o wiele więcej korzyści, niż odpowiedź na Pańskie pytanie "po co żyć?".  
    • Patrzę w górę   nic         niebo                  chmury                               słońce? nuda   nuda   nuda   Te chmury płyną? żyją swoim życiem   chcę być chmurą                               płynąć                                          i krążyć w niebycie
    • @Waldemar_Talar_Talar - zastanawiasz się, jaki wachlarz uczuć i emocji składa się na miłość. I co jest potrzebne, żeby wyhodować taką, która nie będzie płytka i nie pozostanie tylko słowem; która nie będzie nazbyt dosłowna i nudna. Taką, która będzie niosła ze sobą głębię i tajemnicę.
    • Róże są cudne i wspaniałe na każdą okazję i tą poetycką i tą w relacjach. Super wiersz! Pozdrawiam 
    • Wdziękiem okryty marmurowy posąg Twardymi rękami otula swe barki Wśród sosen wysokich i dróg betonowych Tak ufnie zagląda głęboko w me oczy. Otoczony lasem, ze świeżych liści Młodnikiem co wzrasta, nie wiedząc, na dawnym wysypisku, jakby oszukany. Orkiestrą ptaków od świtu do zmierzchu Dzięciołem, co skończyć nie może posiłku. Zacienione miejsce warunki spełniło Bluszcz obrósł stopy posągu podstawy Paprocie i mchy walca tańczą zielonego. Wilgotne podłoże zapach roztacza Ziemistej głębi wspomnienia przywraca. Dziś tak obfity obraz malowany Choć dzieje swoje gdzies w głębi zapisane, Przynosi ulgę i szczęście niesłychane. - Kapirinia
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...