Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Miałem niegdyś Ojczyznę
miałem niegdyś swój dom
gdzie wiatr obiegał mieliznę
a ranek okryty był mgłą

Gdzie fala rozbita o skały
i mewy unosił się krzyk
a ślimak w skorupie ospały
głowę wychylał na styk

W piasku zbierałem bursztyny
a słońce rzucało swój blask
ten obraz kochany jedyny
dawno w mych oczach już zgasł

A trawa nadmorska pachniała
i nieraz szarpał nią wiatr
tam moja chata została
kolebka mych marzeń z tych lat

Tęsknota za słońcem i niebem
do końca będzie już trwać
za domem rodzinnym i chlebem
któż szczęście może mi dać

Gość Franek K
Opublikowano

Przeczytałem Twój wierszyk Joanno i od razu nasunęły mi się dwa pytania:

- Dlaczego mieliznę (czyżby chodziło tylko o rym, a może o coś więcej jednak?

- Dlaczego styk? - fajny rym do krzyku, ale żeby ślimak głowę... (no chyba, że chodzi o styk z muszlą).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk Stylizacja przypisuje temu oczekiwaniu na macierzyństwo wymiar uniwersalny, symboliczny. Blaski i cienie, nadzieje oraz lęki, nie są tu nazwane wprost. Nie znajdziemy w tekście zbyt wielu elementów indywidualizujących, nadających doświadczeniu charakter jednostkowy Można odnieść wrażenie, że opowiedziana wierszem historia jest reprezentacją emocji, łączących wszystkie ciężarne kobiety ze wszystkich znanych utworów literackich w jedną wspólnotę. Odnajduję też w nastrojowości wiersza coś pierwotnego: siłę manifestującą się zarówno podczas porodu w sterylnej sali szpitalnej, jak i podczas porodu w kurnej chacie, przy mruczącej zaklęcia wiejskiej znachorce.   AH
    • @Berenika97... u mnie to tak chyba wygląda.. że zalewam zmierzchy muzyką.. :)) Bardzo dużo jej słucham. Cieszę się, że dla Ciebie.. nastrojowo.       @Aleksander Hoorn... dziękuję za przystanięcie u mnie.  
    • miękka glina wodnista i ciężka daje oparcie dla rąk rzeźbiarza powstaje forma pamięci zaklęta lecz kiedy wyschnie nikt już nie pamięta  
    • @Nata_Kruk   Piękny wiersz, który łączy ludową prostotę z subtelną metafizyką muzyki. Urzekła mnie ta metafora "zalewania zmierzchu muzyką" i strojenia świtów. Czuć w tych słowach tęsknotę za spokojem, który przychodzi wraz z latem, ale i pewną sielską nostalgię. Bardzo nastrojowy.
    • @Nata_Kruk Duszko, dziękuję Ci za tę uważność i pomysł - naprawdę :) Ale te moje kalosze na uszach… to już trochę taki mój dzieciak, co nie chce się przebrać :) Zostawię go tak, jak stoi w kałuży. Tyle serduszek weszło ze mną w tę kałużę i nie chciało wyjść suchą stopą - bawimy się dalej :) Serdeczności   @Waldemar_Talar_Talar A co, pyszna zabawa! Ty też jesteś z nami :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...