Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

siedzieliśmy w zbożu tropiąc czerwonoskórych

pomalowanych farbkami plakatowymi

po których w końcu nikt nie dostał uczulenia

 

wiatr przegonił kochanków znad brzegu rzeki

ich białe pośladki śmieszyły nas tak samo

jak skecze z Królikiem Bugsem w srebrno-zielonym telewizorze

 

rolnik z traktora pokazał nam nieokreślonym gestem

że kapuściane pole w centrum Arizony jest tylko jego

a może był to już ruski poligon doświadczalny

z bombami na brudną wodę z kałuży

 

latawiec rzucony na niebo oznaczał tylko wiatr

i czyjąś rękę ze sznurkiem

obu tak niewinnych jak ptaki i kilka białych obłoków

 

facet z latawcem miał dziecinna twarz

nie znaliśmy go; nigdy nie przychodził kupować

oranżady ani czystej wódki i papierosów

 

od razu wiedzieliśmy że to szpieg

przecież tylko tajniak stoi w środku pola ubrany w garnitur

 

sznurek przywiązał do szyi ale na pewno nie chciał się powiesić

nie było listu pożegnalnego

popił amerykańską CocaColę

a kilka kropli potu z czoła otarł rękawem

speszył się gdy przechodziliśmy

w radiu od rana zapowiadali

burzę z piorunami

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy Naprawdę wciągające! Jak zazwyczaj egzotyczne klimaty takich kultów mnie nie przejmują jakoś specjalnie, tak utworzona tutaj atmosfera działała wręcz hipnotyzująco. Lubię literaturę grozy - utwór wywołał ten specyficzny dreszczyk tzw. morbid curiosity, chorobliwej ciekawości ciągnącej mnie, jak po nitce do kłębka ku nieznanemu fatum :D Uchwycił mnie też obraz wszelkiego robactwa, szkodników i zarazy, która jednocześnie w swój podły sposób tworzyła jakąś koherentną część tego tajemniczego miejsca, dając znać już na wstępie intuicji czytelnika, że to czego doświadczy może być makabryczne, ale stanowi naturalną część mistycznej całości, wykraczającej poza podstawowe zmysły ludzkie.   Mam też pytanie. W jaki sposób decydujesz o podziale zdań na wersy w swoich utworach? Jest to proces bardziej intuicyjny, czy zwracasz uwagę na to, aby niektóre części były wyszczególnione intencjonalnie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarWaldemar_Talar_Talar dziekuję za polubienie. Pozdrawiam.
    • Oryginalne, przyznaję. 
    • ROZMOWA O POEZJI   Dzwonił kolega z uczelni starej, Że mnie wspomina, że... i tak dalej. Prosił o wierszyk w bieszczadzkich rymach, Najlepiej taki o połoninach.   No to mu odpowiedziałem: Żeby mnie miało pozbawić wzroku, Żeby mnie nędza dopadła w kroku. Żeby mi miało pokrzywić gębę, Do mgieł i górek wzdychał nie będę!
    • Zapisuję słowa na ciele wiersza między wersami ukryte piersi szepczą do ust głodnych czytania kuszą liter wypukłe wdzięki pozuje naga bezcielesna modelka słucha uważnie myśli czytelnika cała drży zachłannymi oczami widziana przygryza wargi na granicy szczytowania dłonią dotyka wilgotnych strof metafory pachnące umyte weną wypisana skóra pożąda ciała weź mnie – nie czytaj prosi nieśmiała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...