Ten utwór został doceniony przez użytkowników. beta_b Opublikowano 21 Stycznia 2021 Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2021 (edytowane) A co, jeśli kiedyś dziecko we mnie powie: wystarczy, dalej nie przejdę. Nawet gdy ja-dorosły pochwali, ono się w środku rozwali. Zaweźmie się w sobie i powie: nie! przez traumę nie przejdę, nie ruszę się za żadne skarby świata, rozkosze. Nie zrobię tego, nie męcz, proszę. A potem zacznie walić pięściami zwyzywa, zwariuje, zaleje łzami a co jeśli się prochów nałyka, zapomni w roli nieszczęśnika. I nie zdążę go reanimować, zawrócić z drogi i uratować, gdy będzie szybsze o tę sekundę. Umknie mi, sprzed nosa umknie! Edytowane 18 Grudnia 2022 przez beta_b (wyświetl historię edycji) 11
Antoine W Opublikowano 21 Stycznia 2021 Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2021 @beta_b bardzo twoje to wyznanie i jako wiersz, dla mnie bardzo szczere, osobiste i do tego dobrze napisane..... mogę tylko pogratulować. dobre.
beta_b Opublikowano 21 Stycznia 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2021 @Antoine W Konflikty, wewnętrzne, traumy. Kto ich nie ma. Nie wiem, czy powinny być o tym wiersze, skoro poezja ma opiewać piękno, uniwersum. Ale emocje, brzydota wzbogaca. Dziękuję za lekturę. bb
w kropki bordo Opublikowano 21 Stycznia 2021 Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2021 @beta_b problem z tym wierszem, jak dla mnie, polega na tym , że w pierwszych dwóch linijkach zdradziłaś wszystko :)
beta_b Opublikowano 21 Stycznia 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2021 @w kropki bordo Słuszna uwaga. Całe streszczenie, w dwóch pierwszych wersjach. I przerażenie. Ale czasami filmy oglądam po raz kolejny i znam każdy szczegół. bb 2
Jacek_Suchowicz Opublikowano 21 Stycznia 2021 Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2021 (edytowane) Przypomniały mi się dawne lata kiedy dorabiałem sobie korkami z matematyki (zakres od 3 klasy podst. do drugiego roku studiów technicznych). W owym czasie ciąg nauczania był taki szk. podst. 7 lat, zawodówka 3 lata, technikum 3 lata , i studia lat 5. Po paru lekcjach byłem w stanie określić możliwości dzieciaka i powiedzieć ty będziesz dobrym murarzem , hydraulikiem itd. Ty technikiem a ty inżynierem. Czasami ale to bardzo rzadko się myliłem, zazwyczaj w wieku 12-16 lat niektórzy nagle nadrabiali (nagle otworzyły im się umysły) Po co to opisuję; otóż każdy rodzic chce mieć magistra inżyniera, a nikt nie przyjmuje do wiadomości, że dzieciak będzie dobrym technikiem a bardzo dobrym murarzem. Prośba kochajmy nasze skarby na ich poziomie, przecież wychowujemy je dla ich samych. Nie zmuszajmy aby przez całe życie się męczyły i męczyły sobą otoczenie. Niech będą szczęśliwe na swoim poziomie życia. Kasa, którą zdobędą w życiu nie zależy od ilości klas Pozdrawiam ps do wiersza się nie odnoszę gdyż przypomina niedojrzałego rodzica, kochającego swoje wyobrażenia o dziecku a nie swojego dzieciaka Edytowane 21 Stycznia 2021 przez Jacek_Suchowicz (wyświetl historię edycji)
beta_b Opublikowano 21 Stycznia 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2021 (edytowane) @Jacek_Suchowicz Tak, ilość kierunków nie decyduje, czy mamy pracę, raczej inteligencja emocjonalna. Gdyby właściwy poziom życia był oczywisty, nie byłoby tłumów nieszczęśników. PS Czy Cię Jacku męczę? bb U mnie w Wawrze w ostatnie mrozy straż miejska goniła bezdomnego w śpiworze. Od wielu lat mieszka w lesie "na swoim". Nie pije, myślący, grzeczny i lubiany. W sieci zawrzało. Skrzywdzony przez Państwo i na nie pogniewany. Mam nadzieję, że żyje. To jest jego właściwe? Zna go i szanuje cala Falenica i pół Radości. Czuję że mógłby żyć lepiej. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jesteś wierzący, więc nie zrozumiesz braku rodzica. Zawsze Bóg może spełnić tę rolę. bb Edytowane 21 Stycznia 2021 przez beta_b (wyświetl historię edycji)
Jacek_Suchowicz Opublikowano 21 Stycznia 2021 Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2021 (edytowane) Gdybyś mnie męczyła nie byłoby tego dialogu. Obserwuje życie wokół siebie i usiłuje coś przekazać. Dziś jestem bardziej czasowy a Twoje rozważania mnie zatrzymały. Ilość kierunków o niczym nie decyduje. Róbmy jedną rzecz a perfekcyjnie dobrze i życie samo o nas zadba. Co oznacza "właściwy poziom życia" . My sami sobie wyznaczamy poziom życia na miarę swoich potrzeb i możliwości. Opisujesz patologię, której żaden system nie wyklucza. A może zabrali go do noclegowni. W temperaturze -20 w śpiworze to raczej rano już się nie obudzi. Zanim rzucisz kamieniem sprawdź co się z nim stało. Co do wiary. Od kilku lat jestem niewierzący, gdyż Jego działania widać na każdym kroku. Ja wiem, że On jest - wierzyć nie muszę. Tylko Cię zapytam: czy wierzysz w tlen - nie widać ale oddychasz tlenem więc wiesz, że on jest. Teraz siedzisz przed monitorem czytasz piszesz i rozumiesz czyli żyjesz. Jesteś formą i bytem niezależnym. Jak sądzisz czy gdybyś nie posiadała Jego cząstki w sobie byłabyś w stanie to robić. spójrz na stół krzesło komputer to tez są formy istniejące ale tylko formy a Ty stanowisz formę z materii organicznej, która jest bytem niezależnym (posiada Jego cząstkę) , tak jak każdy człowiek. Problem braku rodziców jest mi znany i niczego nie usprawiedliwia. Pozdrawiam Edytowane 21 Stycznia 2021 przez Jacek_Suchowicz (wyświetl historię edycji)
beta_b Opublikowano 21 Stycznia 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2021 (edytowane) @Jacek_Suchowicz Czy wierzysz czy wiesz, nie ma znaczenia. Twój Bóg jest dogmatem. Chciałabym wierzyć, ale nie umiem, to ściana, nie ogarniam umysłem. Starczy jęczenia. Wiara ma zalety i punkty odniesienia, ale nie dla każdego jest dostępna. bb Edytowane 21 Stycznia 2021 przez beta_b (wyświetl historię edycji)
Jacek_Suchowicz Opublikowano 21 Stycznia 2021 Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2021 Jeśli myślisz logicznie rozejrzyj się wokół. Zacznij słuchać a nie słyszeć ludzi wokół Ciebie. Otwórz oczy i zacznij widzieć a nie tylko patrzeć! Np. program popularnonaukowy discovery science zawiera mnóstwo filmów i reportaży o różnych nadprzyrodzonych zjawiskach. Na innych programach też znajdziesz. One są wokół nas. Nie sądzę aby w tym zmaterializowanym świecie ktoś zmyślał takie fakty. One są i nie da się ich zatrzeć Pozdrawiam
Karina Westfall Opublikowano 22 Stycznia 2021 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2021 @beta_b Fajnie opisałaś te lęki. Ja myślę, że będzie całkiem odwrotnie, bo dzieci są ciekawskie. Chcą poznawać jak najwięcej i nie czują większych lęków. To dorośli je ograniczają. Pozdrawiam Cię serdecznie. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Gość Franek K Opublikowano 22 Stycznia 2021 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2021 Trzeba to dziecko w sobie pielęgnować i bardzo na nie uważać, gdyż jest dużo bardziej wrażliwe niż dorośli. Szkoda by było je stracić.
Antoine W Opublikowano 22 Stycznia 2021 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2021 @beta_b No dobra, napiszę prawdę. Trochę się boję takich wierszy - wyznań. A co jak ci naprawdę umknie? Oby nigdy. Bądź szybka.
duszka Opublikowano 22 Stycznia 2021 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To dziecko w nas, to dla mnie nasza pełna otwartości uczuciowość i emocjonalność. Myślę, że ona nie może od nas ucieć, czy się od nas oddzielić, ale na pewno schowac się w nas tak głęboko, że stracimy do niej dostęp. Myślę, że to miałaś na myśli. Żyjemy wtedy tylko "w połowie", bez naszych smutków, radosci i chyba też bez miłości, bo zostalismy "znieczuleni" przez przerastające naszą wytrzymałość wydarzenia... Tak żywo, prawie z humorem piszesz na ten trudny temat, ale może dzięki temu jest łatwiej sie do niego zbliżyć. :) Pozdrawiam :)
beta_b Opublikowano 22 Stycznia 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2021 @Karina Westfall @Franek K @Dag @duszka dziecko w sobie ma też mroczne tajemnice. Cała zabawa polega na tym, by je odkryć i utulić tego w sobie dzieciaka. Wymazane z pamięci opuszczenia, bolesności i inne. Nie na głowę, na emocje. Wypuścić utkniętą bańkę uczuć, to co mechanizmy obronne chronią przed wypuszczeniem. Przechytrzyć własną jaźń. Dziękuję Wam za obecność @Antoine W dobrze, że piszesz wprost, bardzo tak lubię. I wiesz o co chodzi. bb 1
M_arianne Opublikowano 31 Stycznia 2021 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2021 @beta_b Ukołysz dziecię w sobie, niech się tym pocieszy, że biały wianek na głowie, to znaczy - bezgrzesznik. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się