Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Moja matka

Pierwsza z kobiet

Moje ciepło i komfort

Moje bezpieczeństwo

Moja duma

To Ciebie pragnę zadowolić

To Twego zachwytu wyczekuję

Mój ojciec

Pierwszy z mężczyzn

Mój nauczyciel i sędzia

Mężczyzna, którym się stanę

Starzejecie się

Jesteście daleko przede mną

I zawsze tak będzie

Zaszliście dalej na drodze życia

Wybaczcie, że zawsze chciałem, abyście zawsze byli silni

Wybaczcie, że lękałem się Waszego nieszczęścia

Jak Wy cierpicie ja cierpieć będę

Jak Wy wytrwacie tak i ja wytrwam

Weźcie mnie za ręce i chodźmy na spacer, po raz ostatni

A potem mnie puśćcie

                                   

PS.

Powyższy tekst jest kontynuacją mojego pomysłu, aby na bazie dialogów wybitnych filmów tworzyć wiersze.

Taką do nich wartość dodaną.

W tym przypadku tekst powstał z dialogów do filmu Hope Gap (Co przyniesie jutro) w reżyserii Williama Nicholsona.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

(piękny film z poezja w tle :-) )

Edytowane przez Polman (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dziękuję.

Ten tekst można odebrać jako słowa podziękowania od dziecka, ale również jako wskazanie dla rodziców, jakimi powinny oni być dla swoich dzieci.

Rodzice tacy są, albo tacy powinni być...

A życie pisze różne scenariusze.

Też wszystkiego dobrego :-)

 

Edytowane przez Polman (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Ciekawy tekst. Trochę tu widzę uzależnienia od rodziców (zachwyt matki, ojciec sędzią) co nie zawsze pomaga, bo może rodzić konflikty między oczekiwaniami rodziców,. a własnymi planami.  Z puentą się zgadzam, bo wiele dzieci jest psychicznie uzależnionych długo od rodziców. Pozdrawiam

  • Polman zmienił(a) tytuł na RODZICOM

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zamieszkała obok nas młoda parka, jeszcze bezdzietna. Sympatyczni. Ona bardzo ładna, trochę przy kości (ale nie za bardzo), seksowna blondynka. On taki zwyczajny, w dżinsach, t-shirtcie ; twarz pogodna, uśmiechnięta. Cały czas coś podśpiewywał pod nosem (muzykalny :)).   Dom w którym zamieszkali miał już wcześniej wielu właścicieli. Stary dom z przybudówką, która często służyła jako mały sklepik wiejski, najczęściej spożywczy. Nowi właściciele zdecydowali jednak, że to nie będzie sklep tylko wiejski pub (z duchem czasów - już nie gospoda). Piwko, coś do piwka, muzyczka ; kilka stoliczków. Sympatycznie.  Za ladą najczęściej on (barman :)), wesoło podśpiewujący, podrygujący w takt muzyczki lecącej z głośników.  Ona... jednak trochę znudzona. Wiejskie życie bez atrakcji (przeprowadzili się z miasta). Ani specjalnie gdzie się pokazać w wystrzałowych ciuchach, ani pochodzić po galeriach, eventach etc. Na intelektualistkę raczej nie wyglądała więc książki odpadały. A telewizja... Ileż można oglądać. Nie była też kobietą w stylu: co tydzień mycie okien i zamiatanie podwórka. Oporządzać na cmentarz też nie musiała jeździć, bo przecież nikogo tu na cmentarzu nie mieli. Nudziła się więc i z tych nudów zaczęła się uśmiechać do wiejskich chłopaków (tych młodszych i tych starszych) przychodzących do pubu na piwo. Oni - rzecz jasna :) - odwzajemniali uśmiechy. Wychodziła z nimi na papierosa a z czasem też na spacery - nad rzekę, a nawet dalej - do lasu. Mężowi to nie przeszkadzało, dalej podśpiewywał i podrygiwał za ladą nalewając szczodrze kolejnym klientom bursztynowy napój.    Po pewnym czasie pojawiły się we wsi plotki. Że ona to taka i taka, że z tym i z tamtym. A mąż - nieświadomy!   'Chłopie' - odezwał się kiedyś jeden z klientów pubu - 'żona ci się puszcza. Ponoć już większość męskiej części wioski ją przeleciała'. W pubie zamarło (łącznie ze mną, bo akurat przyszłam kupić fajki - wtedy jeszcze paliłam).  I co teraz, jak zareaguje... Wścieknie się, trzaśnie kuflem i pobiegnie jej szukać, by sprać tę niewierną niewiastę.   Nic z tego. Młody mąż uśmiechnął się tylko szeroko i rzucił od niechcenia: 'A niech ją j...ą.' I dalej podrygiwał i podśpiewywał wesoło.   Po powrocie do domu zaczęłam rozmyślać o tolerancji. Oto byłam świadkiem jej spektakularnego przejawu. Zero zazdrości!   Za jakiś czas młodzi małżonkowie wrócili z powrotem do miasta, bo żona tęskniła za miejskim życiem a mąż, bardzo ją kochawszy, nie oponował, by spełnić jej pragnienie. Zresztą, w mieście też można podśpiewywać i podrygiwać. Może nawet bardziej :)      
    • @Lenore Grey Aniołki i ja we własnej osobie jesteśmy zachwyceni i uradowani z treści utworu i dedykacji :)
    • @Charismafilos Bracie, odwagi! Choćbyś ciemną doliną - nie lękaj!
    • @Charismafilos Jest... 
    • Dla S. Tracy i jego aniołków     Trwają właśnie bzu roztopy. A te — moje — główki białe  mają oczka — oniemiałe... Nie odurza mnie ich woń — a tak gonię — doń i doń!        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...