Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

PAZURY, ALE NIE CEZARY

 

-Twoje Inicjały?
-CH.U.J
-?!
-Christoforski Urban Józef

 

***

 

-Wypiłem całą pakę Viagry.

-Czy to nie za dużo dla ciebie? 

-Powiedział bym lepiej nawet "za siebie".

 

***

 

Kontakt: "Czy tu mieszkają ci, których wysyłają na Księżyc?" 

-Nie, tym Panоm tu każemy spierdalać. A szpieg Iwanow mieszka piętro wyżej.

 

***

 

Komisja lekarska w wojskowym biurze rejestracji i poboru. 

-Poborowy, masz erekcję. Wyjdź i namocz żołądź zimną wodą z kranu.
-Tak jest.
Minęła minuta. Poborowy stanął przed komisją lekarską z umytym żołędziem w dłoniach, który znalazł w parku.

 

***

 

Wiejska dziewczyna po raz pierwszy zobaczyła nocniki i zapytała pacjentów: "Do czego to służy?"

Grzecznie odpowiedziały: "To dla tego, żeby "chodzić do łazienki".
Północ. Na korytarzu słychać straszny brzęk, wszyscy budzą się i widzą: dziewczyna idzie do łazienki z mydłem, ręcznikiem i nocnikami na stopach.

 

***

 

-Synu, w naszych czasach nie wiedzieliśmy, co to jest ani gdzie jest łechtaczka.

-Co wiec  robiliście?
-Lizały wszędzie.

 

***

 

Dwie zamożne osoby z prowincji zdecydowały zaprosić Francuzki do restauracji w stolicy. Zamówili  całego pieczonego prosiaka na wieczór.  Kelner prosi o szczegóły:
- Czy powinienem podawać prosiaka z wasabi?
- Nie, będziemy z poważnymi kobietami. Aby uniknąć niedopuszczalnуch  ekscesów jego wasabi trzeba odciąć.

 

***

 

Sąsiedzi na ulicy wiejskiej.
-Martho, gdzie byłaś?
-Miałam grypę, i jeszcze nie wyzdrowiałam.
-Więc weź "Efferalgan Upsa".
-Nawet nie biorę go od męża, ale со  ty sugerujesz: "weź od psa".

 

***

 

Absolwent  dostał pierwszą rolę w teatrze warzawskim w sztuce klasycznej. Musi powiedzieć:
"Uwaga! Z Pizy przybył goniec".
Aktor uczył i powtarzał ten tekst przez trzy dni z rzędu. Premiera. Wszedł na scenę i uroczyście oznajmił: "Uwaga! Z Ghany przybył piździec".

 

***

 

Żona do męża.

-Dziś zmienimy role. Będziesz stać przy piecu. 
-A ty? 
-Ja zacznę cię chcieć.

 

***

 

Przyszła  żona, ale goście nie są ubrani ...

 

***

 

Moja dziewczyna wyszła z łazienki, mrugnęła do mnie i powiedziała:
-Ogoliłem cipkę podczas kąpieli. Czy wiesz co to znaczy?
-Blokowało zlew, сzy mam rację?

 

***

 

W sklepie erotycznym.
-Poproszę różowe dildo.
-Pięćdziesiąt.
-Wezmę to czarne dildo.
-Pięćdziesiąt.
-A dla mnie to srebrne dildo.
Szef: "Jak idzie handel?"
-Sprzedałem dwa dilda trzem kobietom za 50 i twój termos za 100.

 

***

 

Pracownica "Seks przez telefon" została zgwałcona z nieznanego numeru.

 

***

 

Nieudane próby pieprzenia w Indiach stały się znane jako „joga”, a udane jako „Kamasutra” ...

 

***

 

Nic tak nie wskazuje na materialność myśli jak erekcja.

 

***

 

Zmęczona żona wraca z pracy do domu, a jej mąż:
"Dziś wieczorem będziemy odgrywać role".
Żona: "Chcę być kłodą w łóżku. Rezerwuję!".

 

***

 

Z zeznań ofiary:
- I dopiero kiedy zdjął spodnie, zobaczyłam jego prawdziwą twarz.

 

***

 

-Uwielbiam pozę, kiedy jestem na górze.
-Czemu?
-Co jeśli się zmęczyłam? Wtedy wstałam i wyszłam!

 

***

 

Na próżno szukałem punktu G mojej żony. Znalazłem to u jej siostry.

 

***

 

Mąż i żona kochają się.
-Myślę, że cię skrzywdziłem!
Żona: "Czemu tak pomyślałeś?"
Mąż: "Poruszyłaś się!"

 

***

 

Podczas seksu z nim doświadczyła powtarzającego się sarkazmu ...

 

***

 

-Cześć, czy to seks przez telefon?
-Tak ...
-Dlaczego szeptem?
-Wnuki śpią.

 

***

 

Co wspólnego mają ze sobą seks i internet?
Zostały wymyślone, aby przekazywać informacje, ale stały się rozrywką.

 

***

 

-Doktorze, czy można mieć kobietę piętnaście razy w ciągu nocy?

-Prawdopodobnie więcej, jeśli zbierzesz więcej zainteresowanych.

 

 

Edytowane przez Andrew Alexandre Owie (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Sylwester_Lasota

Tak, mój język polski jest daleki od ideału. Poza tym chyba nie udało mi się oddać gry słowami po polsku, w oryginale obcojęzycznym żarty te były częściowo oparte na kalamburach i rymie wewnętrznym. Musiałem szukać polskich odpowiedników, ale pytanie jest, czy to się udało.
Prawdopodobnie, nie bardzo.
Przynajmniej próbowałem przetłumaczyć to, co w innym przypadku musiałbym nazwać nieprzetłumaczalnymi kalamburami.
Byłem przekonany, że język polski pozwala na rozwiązywanie takich twórczych problemów, i w zasadzie da się przetłumaczyć wszystko, każdą kalamburkę, mimo wszystkich trudności.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Andrzej P. Zajączkowski  lubię Heine'go, i tą balladę tylko nie wiem czy tam on się żali, wiem że zrobiłeś to dla rymu- żali- kochali   Es klingt so süß, es klingt so trüb!- (brzmi tak słodko, brzmi tak smutno!)   to trochę zmienia sens-                
    • Już zajęte łomotaniem I kołatka tu się kłania A naprawdę trochę lania Czyli manta jak kto woli Nie mów że cię głowa boli Nie chce więcej słyszeć tego Wciry to najlepszym jest dla niego Omotanie też ciekawe Jednak wolę "te" stukanie Łomotania bicie się dobija Słyszę tylko zostaw kija Nie zawracaj Wisły nim Bo zaburzysz mi w tym rym I nie będę mógł nic zrobić Gdy zostanie tylko jedna Jak ten kotlet w ramki obić        
    • „Błękitne ptaki czerwieni”   I znowuż frunę jak ten ptak, — błękitne ptaki czerwieni! Z mojego umysłu prawrak kolorem świateł się mieni.   Ptaki słońca, ptaki ziemi, z biało-zamglonych, wąskich przejść, wiodą nad drgami wszemi korytarzem bez żadnych wejść.   Czas przychodzi, czas przechodzi, dziś jest, a jutro go nie ma. Zawsze ten koniec nadchodzi, czy potrzeba, czy nie trzeba.   Opłakać i pożałować, westchnienia myśli wspomnieniem, w czoło można pocałować pożegnanie z ukojeniem.   Lot kończy się wraz z ptakami, lądujesz i ty tym razem, wyruszasz dalej szlakami, malowanym twym obrazem.   Obrazem, który gdzieś utknął, nie wiedzieć jak i dlaczego. Błękitno-czerwone płótno rozważań siebie samego.   Błękitne ptaki czerwieni zawrócą, zabiorą ciebie. Twój los ci się tak odmieni, gdy wezmą cię tam — do siebie.   Leszek Piotr Laskowski  
    • @obywatel dualizm ciała i duży możliwym jest. Bo można kochać miłością siostrzaną i można kochać miłością cielesną, my tak możemy- my ludzie.   Czy ty wiesz, co to jest przyjaźń? – zapytał. – Tak – odrzekała Cyganka. – To kiedy się jest siostrą i bratem, to dwie dusze, co się dotykają nie zlewając się, to dwa palce u jednej ręki. – A miłość? – zapytał. – A miłość?... – odpowiedziała Cyganka, a całe jej ciało zadrżało, a twarz jej rozbłysła dziwnym blaskiem. – To być dwojgiem, co się w jedno zlewają. To mężczyzna i kobieta stopieni w jednego anioła. To niebo!   (W. Hugo)
    • @Robert Witold Gorzkowski od tytułu ( nawiązujący do poematu J. Słowackiego- jako odpowiedź dla A. Mickiewicza na "Księgi narodu polskiego")   Pesymistyczna prognoza dla nas, zarówno u Słowackiego jak i u Ciebie.   sarkofag zamknięty rycerz w zbroi darzy ludzki świat zamykam kur zapiał trzy razy.   Nieuchronnie zbliżamy się do katastrofy- ta moralna(wartości) to już chyba jest.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...