Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

     graphics CC0

 

 

balkon, balony Kapadocji,

Venus schodami — zagląda w gości,
rześki poranek, słońce złociste,
taras Gṏreme w gondolach krwistych

 

Venus: masz wino? Górna Adyga-m,

całam w lodowcu, prawie zastygam!

zatem siadamy, do degustacji,

bez zbędnych elokwentnych baśni

 

pech! nagle balon, rety! Valkyria?
kursem na wstecznej, zgrywam Zefira,
włoskiej próbujesz marmolady,
a tu ci taka włócznia, w ladę?

 

grabarka dusz na czarnym skrzydle,
fikcyjny wiersz, pomponem w pikle,
ni ziarnka prawdy, Valkyrii zadrę
powetujemy, Venus powabem!

 

zaliż: ta róża, zwiewna pod spodem,
tkliwiej z balkonu, ogród ogrodem,

czasem urodzaj ślicznej natury

bliżej przylega do męskiej skóry

 

za to Valkyria arią walczącą,

unosi balon, zakłada ponczo,

wierna jak skała Kapadocji

stała w uczuciach, bez emocji

 

śniada lotniarka brew w łuk napina,
ma charakterek, turecki klimat

hopla! jak hiena na bruk tarasu,
balon odleciał i zmienił trasę


kiedy skoczyła, z Venus kumatą
smarowaliśmy chleb marmoladą,

i bukoliczne włoskie zmysły

jak z Efendiego baśni prysły

 

Valkyria silna, mięsień nabity

Skuld jak pod zbroją na polu bitwy,

choćbyś czas urwał, od korzenia,

nigdy Valkyrii nie próbuj zmieniać!

 

skórzane spodium, buty ledowe,
konkretne liny, balon —„aj love”,
bo w Kapadocji jedzą „miejscowe”
z mleka koziego lody szałowe

 

biegnie, wygraża! szklana i szlista,
ciut z introwersji, ciut fanatyczna?
hop! niższe piętro, nogami wierzga,
ożyły senne miejskie przedmieścia

 

w koszu zostały dwa małe pieski:
jeden z Podhala, drugi pinczerski,
anatolijskie widzą z wysoka
miastko gołębi, w skalnych ćmi grotach

 

Valkyria ferment! twarda jak stal,
wiatr czesze zgrzebłem femme fatale,
z różą Trydentu zmigruję legal,
w szczyt Marmolady wpasuję czekan

 

Italii piękno, moc apetytu,
dolomityjska więź semantyków,
splendida pragnień, co żyje w skroniach
włoskich amantów, z kijkami w dłoniach

 

nic nie jest pewne, dziewczę to żywe,
płatek śnieżynki imperatywem,
wpadła już w oko grajkom, grafikom,
akwarelistom, bankierom, vipom...

 

masyw uroku, Punta di Penia,
pionowa grań, zmysły dotlenia,
boli mnie serce - lodowa zmowa,
a tu ta kropla VALERIANOWA!?

 

*„ Valerii

*tekst dedykowany @valeria, miłej koleżance z portalu poetyckiego, napisany na Jej życzenie, po sensualnej dyskusji o: Kapadocji, baloniarstwie i nartostradach w Dolomitach, dyskusja --> pod portalowym wierszem pt. „Marmolada”. Utwór w charakterystyce przyjaznej żartobliwej.

 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Rozumiem, czyli na bliższym i ważniejszym planie;) Zauważ Valerio, że ten wiersz "wymodelowałem" z dyskusji --> z naszych komentarzy pod wierszem pt. "Marmolada", aby tekst był naturalny i umotywowany po prostu w jakichś faktach. Nie znamy się, więc musiałem przyjąć jakikolwiek punkt odniesienia. Podoba się?, egzamin z rymowania zaliczony? ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Każdy talent pochodzi od Boga - w to wierzę, ale musi być poparty pracą, w wypadku poetów --> przy sumiennym słowie, nie jestem sztandarowym lirykiem więc - przysiadam sobie na słowach jak motyl, a nie słucham uniwersyteckich legalistów, pewnie więc to nie talent i nie dług wdzięczności --> a naturalne wrażenie - powoduje u ciebie - nieuzasadniony nad moimi tekstami zachwyt. Nie przesadzaj.

 

Ten wiersz TWÓJ  ostatni jest bardzo dobry, nie przyjmuj krytyki pod tym czego wstydzić się nie musisz. Masz talent, gdybyś częściej zamykała się w pokoju ze słowami byłabyś  całkiem dobrą poetką - tak uważam.

 

Co do Marmo-Lejdi to nie wiadomo przecież czy ona istnieje. Ja na takie pytania nie odpowiadam.  Nie zawsze przecież warto zmieniać kolor włosów, a opalać się można - ale z umiarkowaniem ;) Jednym słowem sama jesteś wzorem dla siebie, a gusta i smaki w zachwycie nad krajobrazem są różne. Prosta zasada. 

Opublikowano

ja mam inne powołanie niż pisać wiersze :) Bóg na tyle mnie zmienił, że zaraz wybuchnę. lubię swoje wiersze dawne, ale Ty ich nie znasz :) także te Twoje porównanie jest jak o d. potłuc. lubię krytykę.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Krytyka jest ważna, i potrzebna jeżeli przebiega w konstruktywnych argumentach i prawdziwych. Natomiast jeżeli lubisz krytykę, w sensie przyjmowania jakichś postaw w potulaniu uszu, bo ktoś ma inne od ciebie rozumienie natchnienia – to moim zdaniem – to tylko balast, jak w balonie nad włoskimi Dolomitami albo turecką Kapadocją, wszystko jedno – czujesz własne klimaty w poezji – taką się realizujesz. Chromolić hejt. Logiczne. Masz prawo mieć inne zdanie – przecież w sensie tego co teraz napisałem to się sumuje.

 

I nigdy nie ulegaj czarowi fantastów słów, poetom nie wierz, nie ufaj mi też, silna radosna i w języku ojczystym, twoja wiara - twoim prawem. Tyle o postawach w życiu, w baloniarstwie pułap sam się określi ;). Są balony meteorologiczne - latają wyżej ;D Więcej o zasadach w życiu nic nie napiszę, w innych tematach głównie lirycznych --> i owszem ;)

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Balonem jak najbardziej, wierszyk oczywiście – chętnie przeczytam, życie to życie – nigdy nie kontestowałem życia, zwłaszcza w obecnych trudnych czasach → TRZEBA SIĘ SZANOWAĆ. O balonach jest ten tekst → i jest Twój -->  bo obiecałem, możesz go wszędzie wykorzystywać, cytować i nawet podpisać się pod nim, w sensie, że jasno określać iż jest napisany dla ciebie.

 

Lubisz latać. To fajnie - bo to wiąże się z definicją natchnienia. Szykuj lądowisko – Muzy z Olimpu zaprzęgły Pegaza, hahaha, żartuję oczywiście.

 

Niedługo finał „The voice of Poland” – to emocje się w domu udzielają, lubimy to show, pisałem o tym tydzień temu. Ale dziś jest muzyczny Olimp. Więc za kilkanaście minut kończę komentowanie ;D

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Przepraszam, dopiero dziś życzę smacznego, wczoraj nie zaglądałem późnym wieczorem na potral. Seler zdrowy ale w smaku - okrutny! ;) Choć lubię, ale w sałatce jarzynowej - tej typowej-klasycznej --> z majonezem, musztardą, porem, jabłuszkiem, marchewką, natką, ziemniaczkami, ogórkiem kiszonym, i koniecznie jajeczkiem na twardo. Nigdy nie dodaje jakichś śledzi czy wędliny. Pieprz, sól, szczypta imbiru i bez kolendry - nadaje specyfiki jak seler. Seler - tak - ale nie za dużo. Sam robię - niedopudzczam wtedy nikogo do określania proporcji warzyw. Na stoki Dolomitów i podróże balonem za skomplikowane - ale "słoiki"do was do Wawki chyba to często przywożą. Pewnie wtedy w korpo SZAŁ! ;D 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To znaczy, ja wolę proste zwyczajne żarcie, u was w światku - powiedzieliby komunistyczny wypas z gabloty. Jarzynowa sałatka dla mnie to klasyk nie do przebicia, jadam dużo pyry z gzikiem lubię, chłodniki latem jadam, pomidory ze śmietaną - mój number one!, pieczony boczek tylko w zaklepaniu majerankiem w czosnku z solą pieprzem, zrazy zawijane - tylko wołowe - zero dewolai - bo mi się sztuczne to wydaje żarcie i masło z tego wypływa i z tym kurczakiem jest platikowe w smaku - trawa - zawijańce z wołu - koniecznie z cebulą papryką i wędzonym boczkiem w środku. Kapary zjem. Sałatka rzymska ok, ale jadam z makaronem głównie farfelle i filetami kurczaka obsmażone w czosnku. Wszystkie sałatki lubię. Nawet z rukolą i czarną oliwką. Białe oliwki - out! Słone! są bez aromatu winnego - zero - szuszi, tych wymysłów wege na rybach surowych. Karp zawsze - bo jest tłusty, lin - zawsze - bo śmierdzi mułem i ja to lubię - ma charakterystykę dlatego go lubię - lin mulasty ale nie tłusty jest moją ulubioną fisz!  - a ludzie nie cierpią mulastych ryb. I wolę dobrą kiełbasę od przeciętnej szynki. Tyle o moich - kulinarnych - preferencjach. Jedz treściwie.  Balony dziś są stabilne, śmiało możesz nie żałować sobie papu - polecisz ;D  

 

Aaaaaa... Jędrek? No tak, wszystkie pewnie go kochają, bo ma mądre oczy - jego oczy myślą, doceniam go ma pedyspozycje indie rockowe, a to lubię, poza tym uwielbiam Coldplay, Adam był the best - rockowy zaciężny klimat - mój bardzo też. A dobrze, że wygrał Mister Och! ;) Bo to jest ZJAWISKO niepowtarzalne w muzyce współesnej, potrawi zrobić z głosem wszystko. I rapsy mu zrobią Afrelsi. To będzie konglomerat stylu retro-ultra, druga mega kosmiczna Sanah! na rynku muzycznym ;) ;D Pozdrawiam.

Opublikowano

Adam jest ok. ale w jednej starszej piosence, następne średnie, piosenkę Jacksona skiepścił:). sannah głos z chrypką, nosowa nie bardzo, w ogóle nie podoba mi się żadna jej piosenka, parę przesłuchałam. Ten Jędrek głos, barwa romantyczna. Z wcześniejszych podobali mi się Weronika i Hamza.

Jarzynową sałatkę robię raz w tygodniu zimą z majonezem wegańskim, raz ciach i mam sałatkę, z gorących warzyw, lubię gorące kroić :) jestem frutarianką :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Czołem, kłaniam się Nata. 

W zasadzie masz racje to wiersz mniej naburmuszony. Z dedykacją - więc w sumieniu i szacunku dla osoby. 

 

Natomiast ja zdaję sobie sprawę, że moje teksty są niełatwe. Za to i dlatego mogą podlegać - dowolnej interpretacji - czytelnik może komentować je subiektywnie, bo bywają często (choć nie zawsze) -nieoczywiste. To bardzo rozwija, bo zmusza do analiz. Więc są i plusy dla takih klimatów autorskich.

 

To, że używam nieco skomplikowanych form lirycznych przecież mi nie pomaga? Bo ludzie z reguły nie mają potrzeby zmuszać się do trudnych analiz. Świat w potrzebach chce być łatwy i przyjemny. Dlatego raczej sobie utrudniam to pisanie  - bo reglamentuję świadomie odbiorcę - jak ktoś chce być poczytalny to pisze inaczej. Łatwiej.

 

Dlatego nie muszę mieć do siebie uwag, bo pasywna twórczość nikomu nie zagraża, nie szkodzi i nikogo nie szykanuje. Jest (intro)potencjalna - nie powinna nikogo energetyzować kinetycznie. A jak ktoś lubi analizy, lubi fantazje, fantastykę, intelektualizm subiektywny, formy liryki organoleptycznej, psychoanalizę - to sam się rumieni na jej widok. I takiego właśnie czytelnika ja szczególnie poszukuję i potrzebuję.

 

To nie są formy rewolucyjne - ja o nich chce stać jak najdalej. 

Natomiast poezja łatwiejsza, lingwistyczna, rymowana, społeczna, bezpośrednia - jest mi bardzo bliska. Pisać prostym językiem trzeba umieć - to jest wielka umiejętność. Szanuje takie teksty. W takich klimatach np. dobrze sprawdza się @iwonaroma, no ale ona czyni to dość profesjonalnie, umie operować w oczywistościach, w opisach życia od strony obserwatora bezpośredniego i wykładającego nam kawę na ławę ale --> z wdziękiem. Robi to z finezją i w swoim stylu. 

A Ty @Nata_Kruk przecież też lubisz i stosujesz w publikacjach -->  lirykę nieoczywistą, to jest na pewno "sumienie" mi bliższe, więc chyba wszystko jest tak jak być powinno? 

 

Natomiast rzeczywiście zgadzam się z twoją analizą - w zakresie- że ten utwór nie jest aż taki "quasi scjentologiczny" jak moje inne. 

 

Rozpisałem się, wybacz, sorreńki.

 

Fajnie, że wrzuciłaś słówko. Gorąco pozdrawiam. 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

„No! sory!” Valerio? :( Sanah się ci nie podoba jako artystka? Ja -->  „Mówię, że zawsze, zawsze będzie dla mnie jako nieprzypadkowego słuchacza wszystko znaczyć”- w tym ostatnim cudzysłowie --> to parafraza jej tekstu piosenki. Za co przepraszam, jeżeli naużyłem Imiżu tej Artystki. 
Ta nosowość sanah jest przecież - największym atutem. Akcentowanie jest ekspiratoryczne wydarza się na wydechu. Nie do podrobienia. Zobacz odsłony w necie. Zjawisko! Muzyczny sensualizm i retro-stajl. Jest też proflorystyczna, w klimatach kwiatków i przyrody przenika do zmysłowych doznań. To jest zaplanowane. Profesjonalne! Zresztą jest w showbiznesie i nie podlega żadnym kwalifikacjom.

 

Jędrek jest czysty stylistycznie - ma cechy do wykonów z pogranicza indie rocka - w ogóle do wszelkich rodzajów alternatywy - radzi sobie z instrumentami - z gitarką - idealny do elektrorocka - zgoda, ja uwielbiam alternatywę, dlatego u mnie na plus. 

 

Adam to vox grunge'owy. Jestem fanem Nirvany, Pearlów, Alice, skojarzeniowo wręcz nuklearny. Może mieć też wykony popowe i radiowe. Słuchałaś singla „ Kamienice”- to jest tak radiowe - że aż powala. Bardzo subiektywny. Będzie na topie. 

 

Ty jesteś Fru(k)tarianką, no to tylko oczekuję jeszcze jakejś czerwonej nitki na nadgarstku ;)) Okultystka normalnie! ;P Ehhhhhhhhh ;) A już na serio --> warzywa są ok ;) Ale ja "mięcho" lubię też ;) I chyba tyle ;D 
 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

dla mnie sztuczne, pogrzebowe kwiaty :) wybacz, ale nie lubię jak ktoś fałszuje cały czas:) dla mnie głos musi być czysty, naturalny :) lubię Kwiat jabłoni i Janka Traczyka przynajmniej śpiewają czystko, dźwięcznie, naturalnie;) znam się trochę na muzyce, śpiewałam od małego, nawet byłam w chórkach, też śpiewałam solo :) 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ja przecież nie napisałem że nie znasz się na muzyce. A gusta są przecież różne. Valerio, nie należy dyskutować o Artystach którzy istnieją na rynku muzycznym w kategoriach - jest dobry albo zły, bowiem sam rynek - to znaczy koneser i odbiorca o tym decydują. W tym subiektywnym przykładzie też tak było. Do Opola nie jedzie się  z przypadku i nie wygrywa nagród - jeszcze w opnii internautów, nie zgarnia głównej nagrody dziennikarzy, to jest quality pop - więc co do jakości marki - mega wyspecjalizowany. Sanah zdobyła te nagrody i nominacje.  Nie wszystko co naturalne w artykulacji w głosie w wokalu --> z czego uczyniłaś zarzut - jest wzorcem. Są różne wokale, i sama plastyka barwy ma subiektywne odcienie. Ta plastyka u Sanah dla mnie jest --> the best! Trzeba to uszanować. Inaczej - Bruce'a Springsteena, L. Armstronga, Cookera, Franka Moreya, Roda Steewarda, Bona Scoota z AC/DC, Chrisa Rea'e, czy mojego ulubieńca grungeowego Curta Cobaina musielibyśmy przekreślić. Zapytaj impresario Andrzeja Puczyńskiego z Exodus - jak widzi Artystkę. 

 

Janek Traczyk miał epizod w voice'ach - bardzo uporządkowany artysta. Zgadzam się. 

 

Nasz balon zaniża loty. U Sanah sztuczne kwiaty mają charakterystykę undergundową, to mi kojarzy się z zakonspirowanym modelem wyrażenia się Artystki w kulturze sprzeciwu do pleksiglasu do sztuczności życia społeczeństw, albo reprezentacji siebie jako teatralnej laleczki - to jest przemyślane i bardzo fajne. Ale to tylko moje wrażenia, być może mylne. Zejdźmy z Sanah, dedykując mój wiersz tobie --> nie spodziewałem się takigo kierunku dyskusji, błagam wyhamujmy w ocenach ludzi sukcesu - tak mi dziękujesz? ;))))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Ja tak sobie drogie Panie Panowie drodzy moi Bracia moje Siostry cud Boży o wolnej woli gdzie zapisał losy w Trójcy jeden zna karty historii jako czas mu nieistotny i jego palec wskazuje gdzie dla nas przypadkowe zdarzenie jest na Jego polecenie tak się usłyszałem tutaj dzieje 

      No więc tak łapię 

      stan niestan dna demokratyczny przypis do niewstania mego niepodpisane rymy się trafiły gdybym wiedział wcześniej się dowiedziałem później sercem bym nietrafiał w ludzkiej masy duszę a tak ruszę tłumem wtedy gdy stan i słowa były ku zabawy zaprawy wypadałe wybadany ja no coz

      cóż 

      szkoda że 

      już 

      wiem kim jestem nie 

      pytam już 

       

      czynem cham z najgorszych 

      nienawiści pelen

      ku mi bądź 

      mi czyny które 

      popelniał tamten nieświadomy swego 

      bytu życia 

      w ktorym

      spał zamknięte powieki miał to napewno na.prawde i brał co chciał 

      a chciał mieć a nie być 

      a byli tam wtedy Ci co krew z krwi bracia

      ten najmłodszy wpatrzony mówiła 

      matka a ja go niszcząc za dzieciaka

      wiem czemu 

      nienawiścią pała czrmu

      czemu chce 

      być jak najdalej. rodzina rozbita bo ja za cud się moalem

      miałem jak bilem

      biłem kradĺem i odpychałem tych co powinien dobry człowiek chronić 

      krew z krwi

      oczy litości na krzyki z ust moich gdzie padały słowy nje wiem czemu głośno nieswiafomie wbrew temu za kogo chciałbym się mieć 

      i mam na to jej odpo wiedź

      jesteś chory wiem 

      i wciąż czuła że musi być blisko mnie 

      drugi policzek i pierwszy po rwz kolejny

      kurwy chuje cham 

      ale ja bym chciał spowiedzi i opłatka 

      jak Wielka Improwizacja 

      potrzebujesz Boga

      masz w sobie diabła 

      opętanie 

      egzorcyzmy nic nie dały a może 

      po tem staje się sobie bliższy 

      długo w czasie nie od razu przynajmniej dziś njewstan przypomina mi co zrobiłem odpowiadam sobie kim jestem

      wbrew Bogu i jego słowom przez Syna przekazanym nie jestem Bogiem a bliżej mi do tego co niesie światło (tłumaczenie imienia Lucyfer jest takie wyczytałem sprawdź mnie sprawdź też chyba że wiesz to nie musisz sprawdzać przesz)

      ja niewstanie jedynie byłbym w stanie wykrzyczeć nawet wyliczę swoje grzechy księdzu przy spowiedzi ale czy to się liczy 

      gdy twardy trunek płynie przez żyły i uruchamia myśli 

      dziś nigdy nie jestem trzeźwy tak naprawdę 

      nie jestem sobą 

      leki wypisane odzez psychiatrę 

      znika objaw co spać nje daje

      rząd ludzi z przeszłości co nazwali omamem ja wypieram (jak to jeden z objawów) nieprawdziwosc tych omamow i biorę za prawdę co mi się wydaje że radioteatr to plan terapii behawioralnej metodą techniki ukrytej schowanej ludzkości znanej z filmów i seriali typu sajens fikszyn 

      ale oni mają dostęp 

      a ja wystawiłem się na cel celnym słowem a potem njeudanym samobojstwem na cudzych petlach sie rzucam gdzie nie wczas i głupia moja tendencja i przekonanie że to co mówię jest dobre i nie muszę sam se posłuchać się co nagadałem 

      niewstanie w trybie strumień nieświadomości 

       wyplute słowa które o nich sam spelnie w przyszłości 

      bo gdy ja mówię oni czy świat jest taki a taki gdy się rwę do opisania cywilizacjii to ja hedtem w tym

      moje odbicie

      gdy wypluwam wers o chmarze co idzie przez życie jakby byĺa androidem lub szerszeniem to o sobie przecież sprawdam co w poezji znaczy szerszeń i to łatwe a ja miałem zagadkę 

      podpisałem się w metaforze że jestem wrogiem 

      (kmwtw nie łamiąc omerty bo wtajemniczenie w grupè miało być ale fakstartem nazwane głupie rymowanie po zwrotce napisanej jeszcze dodadkowe a nkepotrzebne co zrobiłem tam nje wjem chocjuz domyslili mnie co poleciał za hejt za dis a to samotny opuszczony co chciałby mieć coś czego mieć nie ma nissczy w swojej głowie upadając upadlajac sie jedynie)

      że widzę jedynie tragedię jak nie wiem mówię co czuje ten co patrzy na śmierć osoby którą kochał całe życie co czuje gdy odchodzi druga z połówek 

      nie wjem co czuje osoba przeszywająca tragedię a nie wiem tak. naprawdę jaką tragedię przeżywają przeze mnie

      prawda jest taka tu od dzieciaka powinni nienawidzieć tego mnie chama co zło czyniąc i wbrew im i ich potrzebom oczekiwaniom

      zabity anioł 

      jest moją sprawą

      daleko od świata gdzie ludzkość kroki stawia powinnienem umrzeć i nie wracać 

      opuszczona samsara ale nie jako nagroda a jako kara 

      nic nie doświadczać poza granicami wszechświata 

       

      oto wiersz który już gdzieś w podobnych słowach pisalem 

       

      W sklepie pełnym pomarańczy 

      ominę je

      Prosto w stronę gdzie flaszki

      Obejdzie się niesmakiem

      Wróble pod dachem nie dają spać nad ranem po nocy nieprzespanej 

      Gołębie karmię na ekranie wirtualnym ziarnem

       

      i coś tam chyba było jeszcze może ale kończę generalnie

       

       

      ps KOCHAM JAK W KSIĄŻKACH JAK W FILMACH JAK W BIBILIACH 

      CHCIAŁBYM BY TO BYŁA PRAWDA ALE SERCE JAK KAMIEŃ I NIEWYKSZTCONA EMPATIA

      ROBIŁEM WAM ZA CO PRZEPRASZAĆ PRZEPRASZAM WAS TO ZA MAŁE I TYLKO ZNÓW BY POCZULI ODRAZĘ 

      WYŚWIETLĘ SIĘ I NA KONIEC DODAM 

      ŻE DZIŚ TE SŁOWA TO JUTRZEJSZE ALE ZE MNIE IDIOTA

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ja tak sobie drogie Panie Panowie drodzy moi Bracia moje Siostry cud Boży o wolnej woli gdzie zapisał losy w Trójcy jeden zna karty historii jako czas mu nieistotny i jego palec wskazuje gdzie dla nas przypadkowe zdarzenie jest na Jego polecenie tak się usłyszałem tutaj dzieje  No więc tak łapię  stan niestan dna demokratyczny przypis do niewstania mego niepodpisane rymy się trafiły gdybym wiedział wcześniej się dowiedziałem później sercem bym nietrafiał w ludzkiej masy duszę a tak ruszę tłumem wtedy gdy stan i słowa były ku zabawy zaprawy wypadałe wybadany ja no coz cóż  szkoda że  już  wiem kim jestem nie  pytam już    czynem cham z najgorszych  nienawiści pelen ku mi bądź  mi czyny które  popelniał tamten nieświadomy swego  bytu życia  w ktorym spał zamknięte powieki miał to napewno na.prawde i brał co chciał  a chciał mieć a nie być  a byli tam wtedy Ci co krew z krwi bracia ten najmłodszy wpatrzony mówiła  matka a ja go niszcząc za dzieciaka wiem czemu  nienawiścią pała czrmu czemu chce  być jak najdalej. rodzina rozbita bo ja za cud się moalem miałem jak bilem biłem kradĺem i odpychałem tych co powinien dobry człowiek chronić  krew z krwi oczy litości na krzyki z ust moich gdzie padały słowy nje wiem czemu głośno nieswiafomie wbrew temu za kogo chciałbym się mieć  i mam na to jej odpo wiedź jesteś chory wiem  i wciąż czuła że musi być blisko mnie  drugi policzek i pierwszy po rwz kolejny kurwy chuje cham  ale ja bym chciał spowiedzi i opłatka  jak Wielka Improwizacja  potrzebujesz Boga masz w sobie diabła  opętanie  egzorcyzmy nic nie dały a może  po tem staje się sobie bliższy  długo w czasie nie od razu przynajmniej dziś njewstan przypomina mi co zrobiłem odpowiadam sobie kim jestem wbrew Bogu i jego słowom przez Syna przekazanym nie jestem Bogiem a bliżej mi do tego co niesie światło (tłumaczenie imienia Lucyfer jest takie wyczytałem sprawdź mnie sprawdź też chyba że wiesz to nie musisz sprawdzać przesz) ja niewstanie jedynie byłbym w stanie wykrzyczeć nawet wyliczę swoje grzechy księdzu przy spowiedzi ale czy to się liczy  gdy twardy trunek płynie przez żyły i uruchamia myśli  dziś nigdy nie jestem trzeźwy tak naprawdę  nie jestem sobą  leki wypisane odzez psychiatrę  znika objaw co spać nje daje rząd ludzi z przeszłości co nazwali omamem ja wypieram (jak to jeden z objawów) nieprawdziwosc tych omamow i biorę za prawdę co mi się wydaje że radioteatr to plan terapii behawioralnej metodą techniki ukrytej schowanej ludzkości znanej z filmów i seriali typu sajens fikszyn  ale oni mają dostęp  a ja wystawiłem się na cel celnym słowem a potem njeudanym samobojstwem na cudzych petlach sie rzucam gdzie nie wczas i głupia moja tendencja i przekonanie że to co mówię jest dobre i nie muszę sam se posłuchać się co nagadałem  niewstanie w trybie strumień nieświadomości   wyplute słowa które o nich sam spelnie w przyszłości  bo gdy ja mówię oni czy świat jest taki a taki gdy się rwę do opisania cywilizacjii to ja hedtem w tym moje odbicie gdy wypluwam wers o chmarze co idzie przez życie jakby byĺa androidem lub szerszeniem to o sobie przecież sprawdam co w poezji znaczy szerszeń i to łatwe a ja miałem zagadkę  podpisałem się w metaforze że jestem wrogiem  (kmwtw nie łamiąc omerty bo wtajemniczenie w grupè miało być ale fakstartem nazwane głupie rymowanie po zwrotce napisanej jeszcze dodadkowe a nkepotrzebne co zrobiłem tam nje wjem chocjuz domyslili mnie co poleciał za hejt za dis a to samotny opuszczony co chciałby mieć coś czego mieć nie ma nissczy w swojej głowie upadając upadlajac sie jedynie) że widzę jedynie tragedię jak nie wiem mówię co czuje ten co patrzy na śmierć osoby którą kochał całe życie co czuje gdy odchodzi druga z połówek  nie wjem co czuje osoba przeszywająca tragedię a nie wiem tak. naprawdę jaką tragedię przeżywają przeze mnie prawda jest taka tu od dzieciaka powinni nienawidzieć tego mnie chama co zło czyniąc i wbrew im i ich potrzebom oczekiwaniom zabity anioł  jest moją sprawą daleko od świata gdzie ludzkość kroki stawia powinnienem umrzeć i nie wracać  opuszczona samsara ale nie jako nagroda a jako kara  nic nie doświadczać poza granicami wszechświata    oto wiersz który już gdzieś w podobnych słowach pisalem    W sklepie pełnym pomarańczy  ominę je Prosto w stronę gdzie flaszki Obejdzie się niesmakiem Wróble pod dachem nie dają spać nad ranem po nocy nieprzespanej  Gołębie karmię na ekranie wirtualnym ziarnem   i coś tam chyba było jeszcze może ale kończę generalnie     ps KOCHAM JAK W KSIĄŻKACH JAK W FILMACH JAK W BIBILIACH  CHCIAŁBYM BY TO BYŁA PRAWDA ALE SERCE JAK KAMIEŃ I NIEWYKSZTCONA EMPATIA ROBIŁEM WAM ZA CO PRZEPRASZAĆ PRZEPRASZAM WAS TO ZA MAŁE I TYLKO ZNÓW BY POCZULI ODRAZĘ  WYŚWIETLĘ SIĘ I NA KONIEC DODAM  ŻE DZIŚ TE SŁOWA TO JUTRZEJSZE ALE ZE MNIE IDIOTA    
    • Boże dziś i nigdy nie składam rąk do modlitwy Znaku krzyża do Imion Jakie Nosi Twoja Trójca W Jednej Osobie nie czynię  Czy słowami w myślach wystarczy że to powiem czy to za mało by mnie Twoje Boskie ucho nastawione w moją stronę wysłuchało Boże dwa razy dziennie modlę się słowami modlitw  Tej której nauczył nas Syn Twój Boży gdy milenia temu urodzony ze znamieniem skazania na śmierć tych którym chciał pokazać miłość i szczęście jak żyć by Raju dostąpić  Druga modlitwa do tego który rządzi jak karty historii pisze i czas dla niego jest njestotny bo jest zarządca linii okręgu który wszechświat tworzy Boży zaczęty jednym tajemniczym słowy Trzecia modlitwa do niepokalanej grzechem Matki Syna Papież Polak otoczył ją kultem i ja też się ku jej wyjątkowości przychylam w modlitwach Wieczorne modły mają jeszcze urywek koronki ze słowy gdzie krew Syna poświęcona za grzechy nasze i świata były wybaczony   Ale dziś jest dziś jestem niewstanie  Jestem pod wpływem i chaos używki w płynie twardej i strasznej sprawia że modlitwy nie przychodzą z automatu i mylą i xapomjnaja słowa się  Dziwne nie  Uczone od dziecka wpojone jak twarda stal słowa znikają a ja wpadam w tym niestanie by pomodlić się swoimi słowy  Tylko jak to zrobić gdy Byt jak Boży jest mi niepewny  Ten z Księgi  Starego Nowego słowa  Testamenty Ojca który patrzy i widzi Mi się nie widzi Pytasz więc czemu te modlitwy Bo przyszło mi usłyszeć słowa że gdy będziesz modlił i żył po chrześcijańsku uwierzysz ale nie Wierzę w wyższą świadomość  Coś co jest zawsze i wszędzie i wie  ale tylko patrzy jak po pierwszym tchnieniu w nicość jak pierwsza była liczba jak jedynka  Obserwuje i wie co dzieje się co stanie się ale nie do końca czeka na nas po drugiej stronie gdzje dusza zawedruje gdy ciało opuszcza Jestem Heretykiem saracenem w Boga nie wierzę ale dziś moje ręce ułożone na ekranie klikają w klawiaturę chcą by Bóg usłyszał mnie i zwrócił uwagę choć miał już prawo zwątpienia w moją osobę i mógł przestać czekać na mnie z rajskim życiem po ostatnim oddechu Oj Boże możesz już na mnie nie czekać na szczycie gdzie chmury pod nami płyną po niebie jak owce białym wełnianym spokojem który pasuje do koloru skrzydeł szat i źrenic tego który jest Aniołem Twoje Boże armie anielskie spoglądając na mnie mogły opuścić mnie z nadziejami na szczęście  Gdzje nie słuchałem duszy której połączenia nie czułem  tylko glupi ślepy głuchy  chciałem mieć nie być  Kochać i miłość to słowa które można jedynie z duszy definiować a nie wyvzytanymi słowami w książkach albo podejrzanymi zachowaniami w filmach postaci  Niekumaty na empatii nie zauważyłem innych  Ani ich potrzeb ani ran których zadania jestem ich winny  Boże moje modlitwy to jak zacznę od Amen jak rozmowę telefonem zaczyna się halem (od halo zastosowałem odmianę) Czy masz dla mnie na wadze ostatecznej gdzie grzechem i jego ciężarem wskażesz co się nieśmiertelnej duszy spelni na zawsze Czy kilka słów do paru dusz które dały im chwilę dopaminowego szczęścia te rymy w wierszach wypowiedziane w nieświadomości mają wagę wobec czynów i krzywdy której jestem winny  czy słowa litości wobec moich krzyków  gdzie zauważona choroba to stan umysłu czy zgnilizny tu duszy nie narządów jak bebechy i styków w mózgu jak przyszło mi poznać diagnozę gdy na kozetce wylądowałem  Boże proszę miej na uwadze że nawet diabeł może mieć nadzieję na pojednanie  Synu przyjdziesz po raz wtóry Nie pokonuj już śmierci i piekła  doprowadzić musisz Lucyfera do zrozumienia że wszystko dzieło Boże i wszędzie wszystko Rajem w szczęściu i miłości może płynąć jak spokojna rzeka wlewać się do oceanu krwi w Bożym sercu Przytul diabły i karm je miłością jakiej zechcą dzielić się z ludzkością  Poznanie owocem zakazanym różnicy dobra i zła było potrzebne by docenić czym jest szczęście  Boże czy już nie dość strachu w nas  nie dość zła przyszło nam znać by docenić pamiętając wojny ból ubostwo i bycie nikim wobec tych co z batem i mieczem nad nami losami kierują  Boże już wiemy jak smakuje proch i czym jest ryzyko skończenia cywilizacji atomem  Ostateczna z wojen już się rozegrała  Urodzony by go na śmierć skazać nam i diabłu pokazał że można go pokonać  Ostateczna ofiara tego bez grzechu który dla uwolnienia istot ludzkich od ciężaru ich grzechów skonał A chciał tylko otworzyć serca  Ale nie zauważyli kim jest ci którym chciał odebrać życie w orzywilejach  Kolej pojednać się z pierwszym zbuntowanym z pierwszym wrogiem  skrzydeł odebranych straconym do piekła dać miłość którą odda i przestanie czerpać w ludzkich grzechach jak karmić się upadkiem jak złem i strachem i pychą pożądaniem nie być drogowskazem z fałszywą drogą na szczęście z posiadaniem władzy i pieniędzy  Boże co tacy jak ja mogą  Gdy oni tam są  Gdy Ty tam jesteś  miałem się modlić ale nie wychodzi mi to za dobrze proszę wskaż  drogę  Gdy już to uczyniłem powinienem znać Twoją odpowiedź  Otwórz serce bym umiał szczerze powiedzieć kocham Nie wypada prosić Boga wszak on juz wszystko co mógł nam dał reszta to nasza droga i wybory i nadzieja na kolejną z szans Nie wątp w nas Amen w imię Trójcy która kocha nas. 
    • Kiedy pojawia się taki gniew, kiedy poeta staje się sumieniem narodu, wkrótce naród się budzi.   Wierz mi, wyjdę na ulicę, bo jestem świadomy jak jesteśmy zeszmaceni przez "kwiat głupoty narodu". Tyle hipokryzji w geopolityce jeszcze nie było, to i w kraju wolno "wszystko"? Bez mojej zgody. To rola mężczyzn, zwłaszcza młodych ciałem lub duchem. Pzdr.
    • Są na przykład takie kaloryfery,  które są na przykład pordzewiałe i ciekną.   Są na przykład okna,  które nie na przykład,  lecz naprawdę są nieszczelne.    Są na przykład sufity,  z których cieknie deszcz.   I ściany są na przykład mokre i stopy,  na przykład bose, mokną od podłogi,  która jest na przykład wilgotna.   I ubrania są na przykład mokre,  bo szafa przykładowo cieknie.   I wszystko jest na przykład mokre i na przykład cieknie.   I na przykład jestem ja,  który na przykład usiłuje,  pisać suchy wiersz.
    • @hania kluseczka kto wg Ciebie Haniu?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...