Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bardzo lekko się to czyta, to pierwsze wrażenie. Wrócę tu jeszcze po refleksję. Pozdrawiam.  

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Podoba mi się i rozumiem ten wiersz.., nawet bardzo :) Takie rozpoznanie powoduje według mnie, że smutek, tęsknota i cierpienie nabierają sensu - są strażnikami naszej tożsamości, bo coraz glośniej "biją na alarm", gdy jest zagrożona...

 

Co myślisz o tym, żeby pominąć słowo "żywością", zwłaszcza, że znaczeniowo i brzmieniowo jest podobne do nastepującego po nim "przeżywania"..? Wtedy powstałaby według mnie ładna fraza: "tęsknię za swoją radością przeżywania bez zakłóceń".

 

Pozdrawiam :)

 

PS. Podoba mi się też "Mnie" z dużej litery - daje do myślenia.

.

 

 

Edytowane przez duszka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Dobrze tu operujesz w systemie psychologicznego pojęcia → przyczyny i skutku.

 

Smutek jest wynikiem braku radości, radość jest zapamiętana, wynika więc z samej defincji ludzkiej pamięci – z tego co przeżyliśmy co się dokonało, jednak tutaj odwołanie się peelki do tej pamięci powoduje ból i smutek – więc jakby stan nieistnienia w sensie że wyobcowania z życia odizolowania i cierpienia – a to z kolei przeczy samej definicji pamięci, bo pamięć nie może przebiegać w nieistnieniu i wyobcowaniu czy w jakiejkolwiek alienacji subiektywnej – bo przecież → wydarza się w minionych faktach – dokonaniach, przeżyciach, doznaniach.

Zatem sama tytułowa tęsknota staje się logicznym absurdem bo zaciera przyczynę i skutek, te zasady ulegają dekompozycji. I dlatego człowiek tu podmiot liryczny ma prawo być zdezorientowany.

 

Pozdrawiam Iwon :)

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

:) dzięki 

 

 

 

 

Miło :)

 

 

 

 

:) porozumienie i zrozumienie to sprawa fundamentalna :)

 

Trochę byłam przywiązana do tej 'żywości' ;) tez z uwagi na formę, ale tak jak zaproponowalaś chyba lepiej, dzięki.

Pozdrowienia również :)

 

 

 

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

:) Hej Tomek :)

wnikliwie się temu przyjrzaleś :)

W rzeczy samej w totalnej radości żyjemy chwilą aktualną, pamięć się wtedy wyłącza. W smutku rzeczywiście przeżywamy dezorientację, pamiętamy szczęśliwe chwile a tu taka...klapa ;) dysonans pomiędzy odczuciami, zastanawianie się, kim właściwie jesteśmy, kiedy jesteśmy prawdziwi... wtedy czy teraz? co powoduje te stany etc.etc. szereg pytań może się pojawić co w sumie służy poszukiwaniu naszej, jak to Duszka określiła  powyżej, tożsamości.

Przy cierpieniu (dużym) nawet smutku już nie ma (a więc i możliwości autorefleksji), pamięć też w zasadzie się wyłącza, bo tak bardzo boli, że już istnieje tylko ból, cierpienie i nasza tożsamość ulega, jak to określiłeś, wyobcowaniu. 

 

Dzięki i zdrówka również :)

 

 

Edytowane przez iwonaroma
literówka (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   Klaustrofobia podziemi rosła, im bardziej puste okazywały się kolejne pomieszczenia, nagie i ascetyczne w swoich małych pokutach. Brakowało jednego przejścia, aby cały poziom tworzył jeden spójny cykl, krąg piekieł, albo aureolę na głowie kościoła przemysłu. 

        Zderzony z ostatnią ścianą, Karol odwrócił się, żeby spojrzeć na ślady butów wybite w zalegającym prochu. Nie martwiąc się o pobrudzone spodnie, usiadł na ziemi i, aby nie musieć zamykać oczu, wyłączył latarkę. Rozczarowanie. Nienasycenie. Karol był zawiedziony - nawet nie fabryką, lecz samym sobą. Ciemność trzymała go w serdecznym uścisku, ale nadal dało się wyczuć drżenia przestrzeni z każdym przejeżdżającym samochodem, a spomiędzy zawieszonej pleśni przebijał się zapach płynu do prania. Może właśnie o to chodziło? Centrum zniewolenia jesteśmy my sami, próbujemy uciekać w egzotyczne kraje lub kariery, a mimo tego i tak nie możemy nigdzie znaleźć miejsca brutalnie prawdziwego, brudnego absolutu istnienia. Człowieka chowa się czystego, a dopiero jego zadaniem jest samogwałt - wyrwanie ze swoich trzewi czegoś, czym faktycznie można by powiedzieć, że się jest (bo przecież chyba nie ,,piątoklasistą”?). Mały chłopczyk zastanowił się nad zdjęciem z siebie wszystkich ubrań (o zgrozo - ubrań ,,do szkoły”), nad pozbyciem się fetoru higieny. Nie, to nie to, to byłoby głupie - myśli chłopaka wróciły z powrotem pod ziemię.

        Strużki wody zostawiały rude ścieżki spływając powoli po ścianach. Kiedy Karol z rodzicami mieszkali jeszcze w biedzie, w nędznym domku pod miastem, całe dnie upływały mu w jego ,,bazie” - wciśniętej pomiędzy rosnące na działce drzewa a siatkę ogrodzenia. Ze wstydem wspominał do dzisiaj dzień, kiedy grupka dzieci w jego wieku, w czystych ubraniach, na kolorowych rowerach, zapuściła się w jego ulicę (co było na tyle niezwykłą rzadkością, że jest to jedyna taka sytuacja, jaką Karol pamiętał), aż spotkali go, skulonego w swojej kryjówce. Z dziecinną ochotą próbowali z nim zacząć rozmowę, lecz on, jak nieoswojony dzikus, nie był nawet w stanie spojrzeć im w oczy. Speszeni, ruszyli dalej błotnistą drogą, która prowadziła chyba tylko do jakiejś żwirowni (sam Karol nigdy nie zagłębił się w tę uliczkę dalej niż koniec jego działki), najpewniej zapominając o dziwaku już w następnej minucie. Lecz Karol pamiętał to do dzisiaj. Pamiętał, jak po długiej minucie wreszcie dotarł do niego sens sytuacji, rzucił się on wtedy biegiem przez działkę, wyskakując spomiędzy krzaków na otwarte pole, biegł przez wysoką trawę z nadzieją zobaczenia jeszcze błysku ich plecaków, lecz przywarł wreszcie policzkiem do ogrodzenia, a na uliczce panowała absolutna cisza. Karol-dzikus wyrywał się z jakiegoś rezerwatu, wracając teraz na powierzchnię świadomości chłopca, jakby między rurami piwnicznej kotłowni odnalazł komfort zapomnianej bazy. 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...