Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

zbyt lęka się listopada

nie lubi wtedy pisać

twierdząc że kreda

i ciągle mokry chodnik

to marna przyjemność


 

woli się włóczyć

z bezdomnymi psami

tak długo aż oswobodzi

każdemu jednemu

wydrze mordę z kagańca

żeby mógł szczekać

na obcych albo nawet

użyć zębów by agresywniej

okazać im niechęć


 

zapytał mnie kiedyś

jak ja to robię

kiedy niebo popłakuje

powiedziałam że kroplami

rysuję po kałużach

Edytowane przez Natuskaa (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Mój edytor ma jakiś błąd, nie chce mi pozwolić na pisanie literki ć. Mogę napisać każdą inną, a te z c(gdzie ma być ć) zawsze mi poprawia i tu zwyczajowo mi poprawił. Patrzę jest ć, a nie c, nie zauważyłam dodatkowej zmiany :)

Śmieszne, bo z "ę" jest tu jakiś zalążek sensu, który faktycznie po usunięciu "użyć zębów by" mógłby funkcjonować samodzielnie. Jednak nawet mi do głowy nie przyszło, żeby tam było inne słowo niż "szczekać". Czyżby moja podświadomość ominęła jakiś punkt w rozumie wprowadzając chwilową pomroczność? Zastanawiające...

 

Opublikowano

Wiersz bardzo klimatyczny. Widzę w nim uwalniania się  od tego co ciąży, co zalega, co jest zranione. Np. Od złości - szczekające psy i oplakania - w domyśle kółka na wodzie. Ciekaw jestem innych komentarzy. 

 

Pozdrawiam 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dzięki, jakoś lubię ten wiersz od samego jego początku powstania.

Jakiś czas temu na fb ktoś wstawił zdjęcie, a ja mam taką dziwną pamięć, że zostają mi w głowie obrazki. Na tamtym zdjęciu był pies porzucony w lesie, nie dość, że przywiązany do drzewa, to jaszcze w kagańcu.

Szczekanie i agresja czasami znajduje uzasadnienie, albo nawet jest wskazana, no bo potrafi uleczyć jakąś zranioną część.

 

Pozdrawiam:)

 

Podoba mi się twoja interpretacja. Rzeczywiście, czasami nie warto działać na siłę (jak z tą kredą) gdzie efekt potrafi być mizerny. Ważny jest odpowiedni czas i odpowiednie miejsce.

 

Dzięki i pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A nie taki był zamysł. Miałam tu na myśli bycie przedłużeniem deszczu, tych kropel :) jak dziecko bawienie się nim, bo przecież można się ustawiać w różnych stanach kiedy pada, od smutku, nudy, złości aż po zwyczajną radość, kołysanie, przecież deszcz tak fajnie kołysze do snu, prawie jak odkurzacz :)

 

Dzięki, ja też lubię do twojej twórczości zaglądać.

Pozdrawiam :)

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      ... wiem, wiem... ale prawie "wybuchłam" śmiechem gdy 'to' (prze)czytałam.. ;)
    • @Migrena   Świetnie jest poprowadzona narracja - budujesz napięcie jak w kryminale (inwigilacja, kontrwywiad, tajemnicze drzwi), żeby na końcu okazało się, że to opowieść obyczajowa o ludzkiej pysze. Ten kontrast między poważnym tonem śledztwa a groteskową puentą jest świetny.     Ale ta historia ma dwie strony.  Jan C. przez 23 lata świadomie oszukiwał żonę - to nie jest drobne kłamstewko, tylko konstrukcja całego fałszywego życia: sfałszowana legitymacja służbowa, wymyślona kariera w ministerstwie, codzienne udawanie wyjścia „do pracy". To wieloletnia, systematyczna manipulacja najbliższą osobą. Ewa przez ponad dwie dekady żyła w świecie zbudowanym na kłamstwie, nie mając prawa wiedzieć, kim naprawdę jest jej mąż. Co więcej, sam mechanizm ukrywania – tajemnicza „praca", brak przyjaciół, zakaz pytania o szczegóły – to właśnie te elementy, które w normalnym związku budzą uzasadnione podejrzenia o zdradę.  Problem pojawia się dopiero w reakcji Ewy na prawdę. Gdyby jej gniew dotyczył samego faktu oszustwa i braku zaufania, byłby to uzasadniony żal. Ale to, co faktycznie wykrzyczała – „człowiek z gminu", „bez matury", „oszust" – pokazuje, że jej problemem nie było kłamstwo jako takie, tylko odkrycie, że mąż nie ma dyplomu i pochodzi z gorszej, w jej mniemaniu, klasy społecznej. Fortuna w brylantach jej nie uspokoiła – uspokoiłaby ją tylko, gdyby mąż był prawdziwym urzędnikiem państwowym z odpowiednim wykształceniem. Innymi słowy: Jan skrzywdził ją realnie – wieloletnim kłamstwem i odmową zaufania. Ale Ewa zniszczyła się sama, reagując nie na to kłamstwo, lecz na status społeczny, który się za nim krył. Gdyby to była historia o mężu, który latami udawał kogoś innego z powodu romansu, jej gniew byłby całkowicie zrozumiały. Ale to historia o kobiecie, którą zawiodła nie zdrada, tylko własny snobizm - i to jest gorzka, ale trafna puenta tytułu „Idiotka"."
    • Viola... Czarek ujął to bardzo dobrze, dołączam. Piękny wiersz.
    • @viola arvensis   co mam napisać po tak wspaniałych Twoich słowach?   dziękuję?   to piękne słowo ale jakby tylko prześlizgnęło się po mojej duszy.   że ten tylko zrozumie kto przeżył traumatyczny rozpad osobowości?   chyba tak.   że Bóg swoją mocą uzdrowi?   zdecydowanie tak!!!!   w najciemniejszych godzinach życia trzeba mu ufać.   bez końca.   miło mi czytać Twoje mądre słowa.   i świetny jest czas zamyśleń nad nimi.   dziękuję Ci za to.   całym sercem.   całym sobą.                   @Nata_Kruk   Nata.   musiałem spróbować.   na kafelkach - nie.   na panelach - nie.   na piasku - o tak!   nie mam w domu podłogi z piasku, chociaż miewają taką w swoich rezydencjach miliarderze zwariowani na punkcie eko.   to taka moja metafora poetycka w klimacie znikania siebie:)     bardzo Ci dziękuję za wspaniałe słowa.   przyłączam się do Ciebie - niech do ciężkiej cholery będzie jutro!!!!   serdeczności:)        
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ta strofka spodobała mi się najbardziej.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...