Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@lena2_ Leno człowiek nie jest stworzony do życia w samotności, ale niestety ostatnio coraz więcej ludzi, z różnych zresztą przyczyn wpada w otchłań samotności. Musimy być razem,  człowiek jest stworzony do życia w zbiorowości, to działa antystresowo,  przeciwchorobowo, słowem rozwojowo.

 

Wszystkiego Dobrego.

Opublikowano (edytowane)

@lena2_ Ślicznie!

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Troszkę można ją ugościć, ale na dłuższą metę jest uciążliwym "gościem". Tylko czy będzie wtedy skora, by zwolnić krzesło, zajęte przez "zasiedzenie"...?

 

(Nie wiem, czy czasem nie bredzę ze zmęczenia, ale chyba powiedziałabym "przycupnęła na skrajkrzesła"... Tylko trzeba by wtedy przebudować wers...)

 

Pozdrawiam, Lenko

 

Edytowane przez opal (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

fajnie ale widzę to w innej konwencji:

 

 

I samotność troszeczkę polubić,

choć na tyle, by na nią nie psioczyć,

lecz w jesienne przydługie wieczory,

móc życzliwie spoglądać w jej oczy.

 

Chociaż przyszła jak gość nieproszony,

przycupnęła na krześle i czeka,

w każdej chwili gotowa się zerwać,

gdy zobaczy drugiego człowieka.

 

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Oj tak, trzeba mieć odwagę w dzisiejszym świecie nazywać rzeczy po imieniu.  Natomiast zła nie nazwałbym skrajnością, jest po prostu złem często ubranym w ładne szaty. Pzdr

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Neuroza. Spadek. Lot. Wzbudzenie. Czarny widnokrąg i słońce w broczącym spazmie pulsuje, czernią owalu wypalonym jak oczy. Punkt nie widzi — tylko się odnosi przez krzywizny chropowate, jak głos Pana zawieszony w zenicie.   Ogień krwawi i pożogą przegłaskane lasy wspominają czas zieleni, jak my — popiół w naręczu swej pamięci rozbity w szklane komety kresu.   Nadchodzą, rwą nerwowo przebłyski trwania, aż ziemia — skurczona w martwym uścisku — nakryje ostatnie ziewnięcie synapsy w neuronie odciętym od światła. Łódź odpłynie.
    • @wierszyki   dziękuję:)   proktologowie (!!!) też uwielbiają panie:)   z różnych względów:)   dzięki i pozdrawiam:)    
    • A raki: to lot Ikara!  
    • @Berenika97 Jak słusznie zauważyłaś cudowne Celephais - stolica świata snu jest krainą stworzoną przez Lovecrafta szczególnie dokładnie ukazana w opowiadaniu "Ku nieznanemu Kadath, śniąca się wedrówka". Cóż... Lovecrafta określa się mianem "Samotnika z Providence" choć przez praktycznie całe życie był otoczony bliskimi, miał nawet żonę i chętnie udzielał się towarzysko a także prowadził masę korespondencji. Ja nie mam za bardzo kontaktu z rodziną, nie mam szans na żaden związek nie mówiąc o małżeństwie, Nigdzie nie wychodzę bo nie mam ani z kim ani po co. Nie znoszę głośnych i zatłoczonych miejsc. I co do korespondencji to ogranicza się ona u mnie jedynie do służbowych spraw i komentarzy takie jak ten w internecie.  Więc może i jest to niepokojące. Ale uważam, że trwa to już tyle lat, że świat zapomniał o mnie a ja o świecie. I jedno może spokojnie istnieć bez drugiego. Lubię siebie określać "Samotnikiem z Lublina"

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...